BP wycofuje swoje udziały w rosyjskim Rosniefcie. To decyzja warta 25 miliardów dolarów
Zarząd koncernu BP podjął radykalną decyzję o pozbyciu się wszystkich udziałów w rosyjskim Rosniefcie. Cena, którą BP zapłaci za swoją decyzję, będzie bardzo wysoka.
BP jest właścicielem 19,75% akcji rosyjskiego Rosnieftu. Rosnieft zapewniał około połowy rezerw gazu i ropy naftowej koncernu BP oraz dostarczał jego 1/3 produkcji tych paliw.
W związku a rosyjską agresją na Ukrainę, zarząd koncernu BP podjął radykalną decyzję o pozbyciu się wszystkich udziałów w rosyjskim Rosniefcie. Co więcej, obaj prezesi BP, były i aktualny, zrezygnowali ze stanowisk w zarządzie Rosnieftu. Bernard Looney i Bob Dudley odeszli ze skutkiem natychmiastowym.
Problem w tym, że nie wiadomo, w jaki sposób BP pozbędzie się akcji. Moskiewska giełda jest zamknięta, nie działa nawet jej strona internetowa, bo została zablokowana atakiem DDOS przez kolektyw hakerski Anonymous. Jeśli giełda w Moskwie ruszy, czeka ją całkowity krach. Wartość rubla drastycznie spada, a banki tracą płynność finansową w efekcie nałożonych blokad i sankcji.
Sytuacja jest nieprzewidywalna i z tych powodów oczywistym jest, że akcji Rosnieftu nikt nie będzie chciał kupić. Jednak decyzja brytyjskiego koncernu ma powody polityczne, a nie finansowe i zarząd BP chce ją wprowadzić w życie, niezależnie od sposobu, w jaki uda się to zrobić. W najgorszym razie po prostu zrezygnuje z akcji Rosnieftu i zaksięguje je po stronie swoich strat.
To oznacza olbrzymie straty finansowe dla brytyjskiego koncernu. Przed zamknięciem giełdy w Moskwie pakiet akcji, w posiadaniu, których jest BP był wart około 14 miliardów dolarów, jednak ich cena z pewnością drastycznie spadnie. Jeśli dodamy do tego dodatkowe koszty niegotówkowe (skumulowane odpisy na pozycje korygujące wynikające głównie z ujemnych różnic kursowych), które nie będą miały wpływu na kapitał, mogące wynieść do 11 miliardów dolarów, to razem wyjdzie aż 25 miliardów dolarów.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: