BMW M4 CSL – znamy datę premiery! Powstanie tylko tysiąc egzemplarzy
BMW M4 CSL, które do tej pory było tylko bohaterem zdjęć szpiegowskich, wreszcie doczeka się oficjalnego debiutu. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, nowe M4 CSL ma być wyjątkowo emocjonujące.
BMW M4 CSL zadebiutuje oficjalnie podczas konkursu elegancji w Villa d`Este, który odbędzie się w dniach 20-22 maja.
BMW M4 CLS – co o nim wiemy?
BMW M4 CLS napędzać będzie podwójnie doładowany trzylitrowy sześciocylindrowy, która ma generować aż 550 KM mocy (czyli aż o 40 KM więcej niż w najmocniejszym, dotychczasowym wydaniu Competition).
Wersja CSL będzie wyróżniać się zoptymalizowaną aerodynamiką. Możemy więc spodziewać się sporego skrzydła i gigantycznego dyfuzora. Co więcej, niemiecki producent mocno odchudził także konstrukcję; masa własna pojazdu ma być o około 100 kilogramów niższa niż w standardowym M4.
Wszystko to ma zaowocować zabójczymi osiągami, które mają być zauważalnie lepsze niż w wersji Competition, która od 0 do 100 km/h przyspiesza w zaledwie 3,9 sekundy.
Chętni kupić BMW M4 CLS będą musieli się jednak pospieszyć. Niemiecki producent planuje wyprodukować tylko tysiąc egzemplarzy tego auta.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: