Audi RS7 z łatwością ciągnie miejski autobus po śniegu

Audi RS7 z łatwością ciągnie miejski autobus po śniegu

16 stycznia 2021
1
Polski internet podbiło właśnie pewne nie najnowsze nagranie, pokazujące moc napędu quattro oraz podwójnie doładowanego V8. Nacieszcie więc oczy (i uszy) także wy.

Poniższe nagranie ma niemal równo dwa lata, ale właśnie staje się hitem polskiego internetu. Może dlatego, że po rocznej przerwie, zima zawitała do naszego kraju, a wraz z nią ciężarówki i autobusy, mające problemy z zaśnieżonymi podjazdami.

Ile trzeba terenówek, żeby wyciągnąć autobus z zaspy?

Sytuacja miała miejsce w Rosji, gdzie autobus miejski utknął, podczas próby wyjechania po śniegu na niewielkie wzniesienie. Zwykle do wyciągnięcia tak dużych pojazdów z tarapatów, używa się odpowiednio pokaźnych wozów pomocy drogowej. Tylko jaka jest gwarancja, że taka specjalistyczna ciężarówka, także nie utknie?

Długo wyczekiwane Audi RS7 Sportback prezentuje się z potężnym, 600-konnym V8 pod maską!

Z pomocą przyszedł kierowca Audi RS7 Sportback. Jego 4-litrowe V8 generujące 560 KM (lub 605 w wersji Performance) z łatwością poradziłoby sobie z takim autobusem, który waży około 14 ton. Problem leżał w niewielkiej przyczepności oraz wytrzymałości samej konstrukcji auta, zmuszonej do pociągnięcia takiej masy.

Ford F150 stawia na koła autobus szkolny

Pierwszy problem rozwiązały zimowe opony, napęd quattro wzbogacony zwykle w RS7 o niezależny rozdział mocy między kołami oraz sama moc. Trzeba trochę niutonometrów, żeby wszystkie cztery koła kręciły się jak szalone w stojącym w miejscu aucie (tu niutonometrów jest 700 lub 750). Swoją rolę odegrała także spora masa jak na auto osobowe (2 tony) oraz profesjonalne podejście do sprawy.

Autobus został połączony z RS7 liną kinetyczną. Dzięki temu Audi mogło ruszyć z kopyta, naciągając z dużą siłę linę, która następnie pociągnęła autobus. Wystarczył jeszcze jeden zryw do wtóru warczącej V-ósemki, żeby uwolnić autobus z opresji.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!