Aplikacja zamienia telefon w fotoradar. Każdy może poczuć się jak policjant
Specjalna aplikacja na telefon umożliwia sprawdzanie prędkości przejeżdżających obok samochodów, dokładnie tak jak fotoradar. Wystarczy stanąć na chodniku i skierować aparat naszego urządzenia mobilnego na przejeżdżający pojazd a potem nagrać krótki film.
Aplikacja Speedcam Anywhere umożliwia sprawdzanie prędkości przejeżdżających obok samochodów. Kierowcy mogą obawiać się donosów?
Jak działa aplikacja Speedcam Anywhere?
Aplikacja Speedcam Anywhere z pomocą kamery w telefonie rejestruje przejeżdżający samochód, odczytuje numer rejestracyjny i na jego podstawie sprawdza w bazie, jaki jest to model auta. Następnie, wykorzystując te dane, dostaje informację o rozstawie kół danego pojazdu i na podstawie ich ruchu w kamerze określa prędkość, z jaką porusza się auto.
Aplikacja Speedcam Anywhere na razie dostępna jest jedynie w wersji na system Android, ale wkrótce ma się też pojawić na iOS.
Aplikacja działa jak fotoradar. Kierowcy mogą obawiać się donosów?
Na razie nagranie z aplikacji nie ma większej wartości dla policji. Zarówno w Polsce, jak i innych krajach, takie nagranie nie może być uznane, jako dowód popełnienia przestępstwa, ponieważ nasz telefon i aplikacja nie przeszły odpowiedniego badania i dopuszczenia do rejestracji wykroczeń drogowych. Prędkość musi być kontrolowana homologowanym urządzeniem pomiarowym, dlatego taki fotoradar w telefonie to bardziej gadżet niż przydatne rozwiązanie.
Nie można jednak wykluczyć, że za kilka lat podobne nagrania będą mogły służyć za dowód popełnionego wykroczenia.
Żeby aplikacja mogła działać, musi mieć ona dostęp do lokalnej bazy danych zarejestrowanych pojazdów (w Polsce byłaby to Centralna Ewidencja Pojazdów), dlatego na razie działa tylko w Wielkiej Brytanii, gdzie została stworzona.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: