8 zawodniczek w Rajdzie Polski

Jubileuszowa edycja Lotos 70. Rajdu Polski zapowiada się bardzo ciekawie. Największą atrakcją imprezy jest start Roberta Kubicy, ale występ dwóch w pełni kobiecych załóg na pewno też nie umknie kibicom. W sumie na oesach zobaczymy 8 pań.

Aż 85 załóg zgłosiło się do szutrowej eliminacji Mistrzostw Europy, Polski i Litwy. Swój start w Mikołajkach awizują zawodnicy i zespoły z aż 18 krajów w tym: Australii, Belgii, Czech, Estonii, Finlandii, Francji, Grecji, Irlandii, Japonii, Litwy, Luxemburga, Rosji, Rumunii, Turcji, Ukrainy, Węgier, Wielkiej Brytanii i Włoch oraz plejada zawodników z Polski.

Trasa zmieniła się w 40% w stosunku do poprzednich edycji. Podczas rajdu zawodnicy będą mieli do pokonania 13 prób sportowych o łącznej długości 230,40 km, a cała trasa do pokonania to 651,86 km. Warunki w tej chwili są bardzo trudne, trasy nie są szutrowe a błotniste. Miejmy nadzieję, że sytuacja się poprawi i tysiące kibiców także nie zmoknie.

Uroczysty start i losowanie pozycji startowych odbędzie się w piątek w Mikołajkach o godzinie 20:00, a na mecie oczekujemy zawodników w niedzielę o 19.40.

Lara Vanneste
fot. materiały zawodniczek

Podczas Rajdu Polski będziemy mogli podziwiać 8 zawodniczek, a w tym dwie załogi w pełni kobiece! Już na szczycie listy zgłoszeń widnieje pierwsza, bardzo doświadczona pilotka Lara Vanneste. Dobrze znany w Polsce Bryan Bouffier po wspólnym rajdzie z Larą powiedział: „Wykonała świetną robotę, zachowywała się naprawdę profesjonalnie i było przyjemnością z nią wystartować”. To wystarczyło, by Craig Breen zaprosił Larę do współpracy podczas testów i na Rajdzie Polski. Zawodniczkę zobaczymy w Peugeocie 207 Super 2000 z numerem 2.

 

 

 

Joana Survilaite
fot. materiały zawodniczek

Z numerem 39 zobaczymy pierwszą, żeńską załogę rajdu – a dokładniej matkę Vestę Surviliene w roli pilotki i córkę Joanę Survilaite za kierownicą (o zawodniczkach pisałyśmy tutaj). To ich pierwszy start w Polsce, ale kolejny na nawierzchni szutrowej:

– Nie oczekuję nadzwyczajnych wyników, ale ten rajd jest bardzo wymagający i mam nadzieję, że zdobędę tutaj doświadczenie. Rajd Polski jest znany ze sporych prędkości, wymagających tras i niebezpiecznych skoków. Mamy nadzieję, że podołamy po doświadczeniach zebranych w Rajdzie 300 Jezior, gdzie wykonałyśmy na hopie jeden z dłuższych skoków, 31 metrów! – wspomina litewska zawodniczka.

Cathy Derousseaux z Aleksem.
fot. materiały zawodniczek

Kolejna pilotka ma już doświadczenie w polskich rajdach, choć jest Francuzką – bo w tym sezonie towarzyszy polskiemu zawodnikowi Aleksowi Zawadzie. Cathy Derousseaux zobaczymy w Renault Clio z numerem 43.

– Już we wtorek rozpoczęliśmy rajdowy weekend od treningów na luźnej nawierzchni. Wraz z Cathy mamy nadzieję na dobry występ, po litewskiej rundzie w Kownie jesteśmy dobrze przygotowani na szutrowe trasy, ale przede wszystkim postaramy się dotrzeć do mety – mówi kierowca przed startem.

Kolejne dwie zawodniczki rywalizują w cyklu European Ladies' Trophy i mimo wielu przeciwności, pojawią się też w polskiej eliminacji.

Molly Taylor
fot. materiały zawodniczek

Molly Taylor musiała zrezygnować z bliskiemu jej sercu Rajdu Australii (pisaliśmy o tym tutaj) i wraz z Sebem Marshallem pojawi się w Citroenie DS3 R3T z numerem 49:

– Po raz kolejny będę musiała stawić czoła wyzwaniom, jakie niesie ze sobą start w zupełnie dla mnie nowym rajdzie, ale razem z Sebem nie boimy się tego i damy z siebie wszystko – mówi zawodniczka.

Film z testów Molly i Seba przed Rajdem Polski

 

Ekaterina Stratieva
fot. materiały zawodniczek

Największą rywalką Molly jest Ekaterina Stratieva (zawodniczki mają identyczną ilość punktów), która ma na głowie problemy z budżetem na resztę sezonu (pisałyśmy o tym tutaj)

U jej boku zasiądzie Carmen Ponearu i razem wyruszą na trasy w Citroenie C2R2 Max z numerem 68. To trzeci rajd szutrowy dla zawodniczek.

– Nigdy wcześniej nie byłam w Polsce i nie wiem, czego się spodziewać. Mam nadzieję, że będę na tyle dobra, by ukończyć swój trzeci rajd na szutrze, bo trzecie dachowanie – to by było zbyt wiele (śmiech). Wiem, że to nie będzie łatwe zadanie, bo konkurencja jest bardzo silna. Na pewno nauczę się wielu nowych rzeczy i zdobędę doświadczenie. Pakuję się do Polski z uśmiechem i mam nadzieję z jeszcze większym uśmiechem z niej wrócę – mówi Ekaterina.

Agnė Vičkačkaitė-Lauciuvienė
fot. materiały zawodniczek

Ostatnią pilotkę na trasie zobaczymy z numerem 85. Agnė Vičkačkaitė-Lauciuvienė będzie towarzyszyć Karolisowi Šiugždinis w Hondzie Civic Type-R. Litewska zawodniczka wywodzi się z rodziny zafascynowanej sportami motorowymi i sama startuje od 2006 roku.

Zapraszamy do udziału w tym wielkim, rajdowym święcie, a także do słuchania Radia Rajdowego, które będzie grało od piątku (godz. 9.00) w Mikołajkach. Na częstotliwości 99,6 FM kibice będą mogli słuchać relacji z odcinków specjalnych, a także rozmów z zawodnikami, w tym pełnych emocji wypowiedzi na metach prób sportowych. Dla internautów radio będzie dostępne pod adresem www.ro.com.pl .

Eurosport przygotuje bezpośrednie transmisje „live” z czterech odcinków specjalnych: w sobotę, 14 września z dwóch przejazdów oesu Mrągowo o długości 25,16 km (godz. 11:30 i 19:00) oraz w niedzielę, 15 września z odcinka Mateuszek liczącego 26,02 km (godz. 11:00 i 19:00).

Najnowsze

Mazda Route3: Hiroszima – Warszawa – Frankfurt

Wyruszyły z Hiroszimy i pokonują trasę 15 000 km, przez 9 stref czasowych i 30 miast. 5 września osiem nowych Mazd3 uczestniczących w wyprawie Hiroshima - Frankfurt Challenger Tour 2013 przejechało Warszawę zapowiadając premierę nowej Mazdy 3. Byłyśmy tam z aparatem fotograficznym.

Mazda3 zapowiada się na wyjątkowo intrygujący samochód.
fot. Jan Zagrodzki, www.janzagrodzki.com

Polski etap wyprawy Hiroshima – Frankfurt Challenger Tour 2013 to połączenie wydarzenia motoryzacyjnego z kulturalnym. Na początek odbył się uroczysty przejazd Mazd, w którym uczestniczyły nie tylko samochody pokonujące trasę Hiroszima-Frankfurt, ale także starsze modele należące do prywatnych właścicieli zrzeszonych w klubach Mazdy. Konwój liczący 50 samochodów wyruszył o godz. 20:00 z Placu Defilad, następnie przejechał ulicami Warszawy i trafił pod Most Świętokrzyski.Tam rozpoczęła się impreza muzyczna połączona z uroczystą premierą nowego modelu Mazda3 w Polsce.

Na scenie można było zobaczyć relację z wyprawy, bębniarski Drum Show, a gwiazdą wieczoru był zespół ENEJ.

Mazda3 z tyłu przypomina nieco… Alfę Romeo Giuliettę.
fot. Jan Zagrodzki, www.janzagrodzki.com

Wyprawa Hiroshima to Frankfurt Challenger Tour 2013 to 15 000 km (dwa kontynenty, dziewięć stref czasowych, pięć różnych krajów) – zdecydowanie przełamuje konwencje tradycyjnej jazdy testowej. Uczestnikami wyprawy są dziennikarze z różnych stron świata – Czech, Niemiec, Australii, Izraela, Portugalii, Słowacji, Wielkiej Brytanii, Włoch, Turcji a także z Polski. Kierowcy zmieniają się na poszczególnych etapach wyprawy. Pokonując trasę mają oni okazję poznać nie tylko nowy model Mazdy3, ale także kulturę oraz zwyczaje krajów, przez które przejeżdżają. Celem wyprawy są Międzynarodowe Targi Motoryzacyjne (IAA) 2013 we Frankfurcie, które właśnie wczoraj otworzyły sie dla zwiedzających.

Nowa Mazda3
Nowy model dostępny jest z trzema silnikami benzynowymi SKYACTIV-G. Wszystkie wersje mają oferować wysokie osiągi i oszczędność paliwa, dzięki którym nowa Mazda3 ma znaleźć się wśród najlepszych w europejskim segmencie C.

Mazdy, które brały udział w wyprawie Hiroshima – Frankfurt Challenger Tour 2013 pod Mostem Świętokrzyskim w Warszwie.
fot. Jan Zagrodzki, www.janzagrodzki.com

Najnowsze

Kobiety na motocyklach – ile nas jest? Statystyki

Ile jest w Polsce kobiet z motocyklowym prawem jazdy? Czy ta liczba wzrasta z roku na rok czy maleje? Sprawdzamy stosunek zdawalności prawa jazdy na kat. A kobiet do mężczyzn.

Upragniony dokument otrzymuje coraz więcej kobiet na motocyklach.
fot. Motocaina.pl

Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców prowadzi statystyki dotyczące ilości wydanych uprawnień na poszczególne kategorie praw jazdy. I tak w 2011 roku w Polsce wydano paniom w wieku 18-24 lat 2896 praw jazdy. Panie w przedziale wiekowym 25-34 to nieco bardziej liczna grupa, bo było ich 3053. Zaledwie 881 dokumentów wydano paniom w wieku 35-44 lat, a grupa kobiet dojrzałych to najmniej liczna grupa motocyklistek: 124 uprawnienia w przedziale 45-54 oraz zaledwie pięć wśród seniorek w wieku 55-64.

Jak radzili sobie panowie z egzaminem na prawo jazdy w 2011 roku? Ano tak: wiek 18-24 – 27032 wydane uprawnienia, wiek 25-34 19804, wiek 35-44 5385,  45-54 1021, 55-64 182 i po 65 roku życia zaledwie 6 uprawnień.

Jak wpłynęły zmiany przepisów prawa jazdy na motocyklistkiczytaj tutaj.

Jak widać najwięcej kobiet przystępuje do kursu i egzaminu w najbardziej intensywnym czasie w życiu – jesteśmy już po studiach, wyprowadzamy się z rodzinnych domów i zaczynamy być na swoim, idziemy do pracy, często zakładamy rodzinę i wychowujemy pierwsze dziecko. W ferworze tych wszystkich zdarzeń znajduje się miejsce również na motocyklowe prawo jazdy.

fot. BMW

Rok 2012 wyglądał następująco:

1. kobiety:

-18-24   3850 – wzrost o 954 panie

-25-34   3673 – wzrost o 620 pań

-35-44   1210 – wzrost o 329 pań

-45-54   147 – wzrost o 23

-55-64  21 – wzrost o 16

– po 65 – 0

W sumie więc o 1942 więcej kobiet zdało prawo jazdy w 2012 w stosunku do 2011 roku.

2. Mężczyźni

-18-24  29862

-25-34  22617

-35-44  6747

-45-54  1249

-55-64  244

–  po 65 – 7

Zatem liczba motocyklistek wzrasta. A jak to będzie wyglądać, kiedy rok 2013 dobiegnie końca? Mamy nadzieję, że jeszcze lepiej, bo pań na motocyklach widać na ulicach coraz więcej.

Oczywiście powyższe dane dotyczą nowych praw jazdy (2011 i 2012 rok), jedynie kategorii A (bez A1), a pań jeżdżących motocyklami jest dużo więcej.

Najnowsze

544 KM w Audi nanuk quattro concept – piękny następca R8

Inżynierowie z Ingolstadt stworzyli pojazd koncepcyjny Audi nanuk quattro concept w ścisłej współpracy z projektantami włoskiego Italdesign Giugiaro. Samochód prezentuje się wybitnie intrygująco i może zapowiadać nowy design Audi R8, choć w nieco bardziej terenowym wydaniu...

Nanuk ma być równie doskonały na torze wyścigowym, na autostradzie, pełnej zakrętów drodze, w terenie, w piasku czy na śniegu. Ma łączyć dynamikę samochodu wyścigowego z umieszczonym z tyłu silnikiem, uniwersalnymi własnościami samochodu rekreacyjnego.

To dwuosobowe auto napędzane jest nowo zaprojektowaną jednostką napędową V10 TDI, którą zamontowano wzdłużnie, przed tylną osią. Potężny silnik o pojemności skokowej pięciu litrów i mocy ponad 544 KM, już przy 1 500 obrotach na minutę dostarcza wałowi korbowemu aż 1000 Nm momentu obrotowego. Układ doładowania Biturbo załącza się za pośrednictwem systemu zmiennych faz rozrządu Audi valvelift system (AVS). Ciśnienie wtrysku w systemie Common Rail wynosi 2 500 barów. Wzmocniona siedmiostopniowa przekładnia automatyczna S tronic – zamontowana za silnikiem – przenosi moc na specjalnie dla tego modelu przygotowany układ przeniesienia napędu quattro.

Ciężar własny Audi nanuk quattro concept to ok. 1900 kg. Od 0 do 100 km/h samochód przyspiesza w czasie 3,8 sekundy, a jego prędkość maksymalna to 305 km/h. Zużycie paliwa wynosi – wg producenta – średnio 7,8 l na 100 km. Ten wynik ma być efektem zastosowania m.in. systemu zarządzania temperaturą z oddzielnymi układami chłodzącymi i bezstopniowo regulowanej pompy olejowej.

Podwójne wahacze i 22-calowe koła, mają pewnie trzymać pojazd na drodze. Opony mają rozmiary: 235/50 (przód) i 295/45 (tył). Tarcze hamulcowe wykonano z ceramiki wzmocnionej włóknem węglowym – doskonale znoszą wysoką temperaturę i mają być odporne na ścieranie.

Zastosowano tu zawieszenie pneumatyczne z elektronicznie regulowanymi amortyzatorami adaptive air suspension – kierowca może sam określić wysokość zawieszenia Audi nanuk quattro concept w danym momencie, wybierając jeden z trzech stopni: z poziomu normalnego na 30 mm niżej lub 40 mm wyżej. System może także samodzielnie regulować wysokość zawieszenia, kierując się przy tym prędkością i danymi prospektywnymi o drodze dostarczanymi przez system nawigacji. Na autostradzie na przykład, karoseria pozostaje obniżona nawet wtedy, gdy Audi nanuk quattro concept jedzie powoli, ale już po skręceniu na drogę szutrową, zawieszenie automatycznie się podnosi.

Audi nanuk quattro concept
fot. Audi

Kolejna nowinka techniczna w prezentowanym pojeździe koncepcyjnym, to zintegrowane wspomaganie układu kierowniczego, które pozwala rozwiązać odwieczny konflikt między dynamiką jazdy a stabilnością. System łączy dynamiczne wspomaganie osi przedniej, które ma stabilizować tor jazdy m. in. w zakresie granicznym na zakrętach, z dodatkowym wspomaganiem osi tylnej. W takim układzie, dwa poprzeczne drążki kierownicze są aktywowane przez osobne sterowniki.

Podczas jazdy z małymi i średnimi prędkościami, tylne koła obracają się nawet o dziewięć stopni w kierunku przeciwnym do ruchu kół przednich. Wirtualnie skraca to rozstaw osi o ok. 100 cm, a średnica zawracania zmniejsza się do ok. dziesięciu metrów. Pojazd ma być też bardziej zwrotny podczas manewrowania, spontanicznie reagować na ruchy kierownicą, a pokonywanie zakrętów ma prawie nie wymagać wysiłku.

Przy wyższej prędkości, system obraca tylne koła o 2,5 stopnia w tym samym kierunku co koła przednie. Dzięki tak wirtualnie, o ok 140 cm, przedłużonemu rozstawowi osi, ma poprawiać się stabilność jazdy.

Polakierowane na ostrą czerwień komponenty z tworzywa wzmocnionego włóknem węglowym (CRP) składają się na zewnętrzną warstwę karoserii. Zastosowano tu nowe reflektory diodowe Audi Matrix LED – w zależności od tego czy jedziemy na światłach mijania, czy na drogowych, pojazd wygląda jakby się zmieniał. Podczas jazdy na światłach mijania wydaje się być dobrze widoczny i otwarty, a gdy jedzie na światłach drogowych, wygląda na obniżony i skoncentrowany.

Silnik TDI przykryto szklaną pokrywą, będącą jednocześnie tylnym oknem. Na czas konserwacji czy napraw, tę szybę/obudowę można zdjąć w całości – podobnie jak w samochodach wyścigowych. Bagaż podręczny pasażerów można przewozić w  bagażniku z przodu pojazdu, gdzie zmieszczą się dwa wózki lub jedna torba na kije golfowe.

Kokpit wygląda niczym karbonowa wyspa, co podkreśla wyraźne umieszczenie kierowcy w centrum uwagi. Wszystkie przełączniki, dzięki którym steruje się m.in. pneumatycznym zawieszeniem z elektronicznie regulowanymi amortyzatorami air suspension, czy regulatory, np. „touchwheel“do nawigowania i kontrolowania funkcji multimediów oraz kierunkowskazów, umieszczono na konsoli tunelu środkowego i przy kierownicy. Audi phone box umożliwia ładowanie aparatu komórkowego.

Pojazd koncepcyjny ma tablicę rozdzielczą, którą można dowolnie programować. Kierowca konfiguruje wedle swojego życzenia wskaźniki i sposób otrzymywania informacji. Dwa małe monitory zamontowane na słupkach A, pokazują obraz z umieszczonych na drzwiach kamer, pełniących rolę cyfrowych lusterek zewnętrznych. Podobnie zamontowany w podsufitce wyświetlacz, który zastępuje lusterko wsteczne.

Najnowsze

Zegarek Nissan Nismo – idealny dla zawodniczek. Film

Nissan przedstawia pierwszy zegarek typu smartwatch, umożliwiający nawiązanie połączenia pomiędzy samochodem i kierowcą.

Nissan Nismo Watch – zaprojektowaney jako unisex
fot. Nissan

Na torze wyścigowym Nissan wykorzystuje najnowocześniejsze biometryczne technologie szkoleniowe w celu poprawy wyników kierowców Nismo. Teraz Nissan chce zaoferować tę technologię
miłośnikom marki.

Co to jest Nismo? Czytaj tutaj.

Nissan opracował zegarek typu smartwatch, stworzony specjalnie dla kierowców samochodów serii Nissan Nismo. Na razie towersja koncepcyjna, łącząca samochód z kierowcą i przekazująca mu dane biometryczne w czasie rzeczywistym. Zegarek, zaprezentowany wczoraj podczas Salonu Samochodowego we Frankfurcie (10–22 września 2013 r.).

Zegarek Nissan Nismo Watch umożliwia:
− monitorowanie wydajności pojazdu poprzez odczyty średniej prędkości i zużycia paliwa,
− uzyskanie dostępu do systemu telematycznego pojazdu i danych dotyczących osiągów uzyskiwanych na torze,
− zapoznawanie się z danymi biometrycznymi dzięki użyciu pulsometru,
− łączenie się z samochodem za pomocą aplikacji na smartfon z wykorzystaniem
technologii Bluetooth Low Energy,
− odbieranie spersonalizowanych informacji od Nissana.

Odwiedź naszą sekcję moda i gadżety motoryzacyjne – kliknij tutaj.

 

Nissan Nismo Watch – nawet opakowanie zostało dopracowane w sportowym stylu.
fot. Nissan

W tym roku Nissan zaprezentował też Nismo Lab – mobilne laboratorium wyposażone w najnowsze biometryczne narzędzia szkoleniowe, takie jak technologia badania fal mózgowych i JukeRide – narzędzie do analizy osiągów, które na żywo rejestruje dane biometryczne kierowców oraz informacje z systemu telematycznego samochodów wyczynowych Nismo podczas wyścigów.

Wizja Nismo przewiduje wykorzystanie technologii ery cyfrowej i udostępnienie ich w postaci
przenośnych produktów dla sportowców trenujących różnorodne dyscypliny oraz posiadaczy samochodów marki Nissan. Wybrano już trzy najważniejsze technologie, na których oparty zostanie dalszy rozwój w tym kierunku:
− EKG (elektrokardiogram) – mierzy odstęp RR w rytmie serca, identyfikując wczesne oznaki zmęczenia,
− EEG (elektroencefalogram) – na podstawie analizy fal mózgowych monitoruje poziom koncentracji i emocje kierowcy, pomagając mu uzyskać szczytową formę,
− Temperatura ciała – rejestruje temperaturę ciała i poziom nawodnienia organizmu.

Zegarek Nismo Watch potrafi również śledzić i oceniać aktywność użytkownika w serwisach Facebook, Twitter, Pinterest oraz Instagram za pomocą opracowanego przez Nissana programu Social Speed.

Zegarek Nismo Watch będzie dostępny w trzech wersjach kolorystycznych – czarnej, białej oraz w czarno-czerwonych flagowych barwach marki. Wygląd zegarka inspirowany jest logo Nismo i charakteryzuje się płynnymi liniami oraz futurystyczną, a zarazem ergonomiczną stylistyką. Prosty interfejs użytkownika można kontrolować przy użyciu dwóch przycisków, a zegarek zapina się na nadgarstku za pomocą prostego zaczepu. Nawet opakowanie zegarka będzie nosiło elementy charakterystyczne dla Nismo.

Zegarek Nismo Watch będzie wyposażony w baterię litową ładowaną przez kabel micro-USB. W normalnych warunkach użytkowania czas pracy baterii wynosi siedem dni.

Nissan Nismo Watch – idealny dla zawodniczek sportu motorowego.
fot. Nissan

Najnowsze