„Jezdnia jest dla wszystkich” tłumaczy rowerzysta, narażający swoje zdrowie i życie

„Jezdnia jest dla wszystkich” tłumaczy rowerzysta, narażający swoje zdrowie i życie

09 maja 2020
1
10
Też macie wrażenie, że niektórzy rowerzyści uważają, że mają pełna prawo jeździć po każdej drodze? Nawet jeśli przeczą temu przepisy, zdrowy rozsądek albo chociaż instynkt samozachowawczy?
Loading module...

Rowerzysta, a zarazem autor tego nagrania, jest człowiekiem spokojnym i rzeczowym. Spokojnie rozmawia  z taksówkarzem, który na niego trąbił. Rzeczowo mu wyjaśnia, że droga krajowa to nie droga szybkiego ruchu. Poucza go też, że „jezdnia jest dla wszystkich” i zwraca mu uwagę, że chociaż jest taksówkarzem, to nie zna przepisów.

Dlaczego „kolarze” nie jeżdżą po drogach dla rowerów - wyjaśnia „król rowerów”

Tylko jaką to drogą jechał rowerzysta? Dlaczego taksówkarz mówił, że to jest droga ekspresowa? No cóż, sprawdziliśmy to miejsce. Rowerzysta wjeżdżał właśnie do Rzgowa drogą krajową 91 od strony węzła Rzgów, gdzie krzyżuje się ona z drogą S8. W miejscu widocznym na nagraniu obowiązuje ograniczenie prędkości do 70 km/h. Tylko teraz pytanie - skąd przyjechał rowerzysta? Z drogi S8? Czy może poruszał się dwupasmową drogą, która co prawda nie jest ekspresowa, ale można nią jechać 100 km/h?

Rowerzysta przepisów znać nie musi?

Ustawodawca nie bez powodu określił, że jeśli na danym odcinku drogi można jechać szybciej, niż 50 km/h, to rowerzysta ma prawo korzystać z chodnika. Nie jest wszak tajemnicą jak poważnym zagrożeniem może być duża różnica prędkości między uczestnikami ruchu. Jeśli samochody jadą 50 km/h, a rowerzysta 30 km/h, to jest to w miarę bezpieczne. Ale jeśli auta poruszają się z prędkością 100 km/h? Mamy nadzieję, że autor nagrania nigdy nie będzie musiał przekonać się na własnej skórze jak poważne może to być niebezpieczeństwo.

Komentarze

Jo
10 maja 2020 11:25
Widząc ten materiał i słuchając rzeczowych wywodów "pedalarza" odniosłem wrażenie że sam nagrywajacy nie ma pojęcia co robi i tylko chce zaistnieć w mediach jak i również podkreslic wyższość "pedelarzy" nad "smrodziarzami".
Zawsze było tak że każda obwodnica,trasa szybkiego ruchu,strategiczny ciag komunikacyjny dwupasmowy o ograniczeniu do 70km/h,wiadukt lub estakada miały znaki zakazujace wjazdu rowerów.ze względu bezpieczeństwa.potem na skutek oszczędności lub równouprawnienia pojazdu mięśniowego i 1.5 tonowego kolosa te znaki po remontach już nie wróciły.
Debilizmem jest poruszanie się rowerem po takich drogach i spieranie się o racje.
U nas na przelotowce przez miasto na 70km/h tir zmasakrowal rowerzystę o barierki na łuku drogi.ten rowerzysta to był twardziel.byl.glupi był.ttak jak ten nagrywajacy.i tyle.
S// > Jo
10 maja 2020 22:50
Co ty pieprzysz człowieku?
Qwe
10 maja 2020 13:44
Sami napisaliście, i słusznie, że rowerzysta może ale nie musi skorzystać z chodnika. A jednocześnie szczujecie na niego w nagłówku, że nie zna przepisów. No serio, poważny artykuł...
Cyklista
10 maja 2020 16:18
Kolejne szczucie kierowców których jest większość na nieliczną garstkę rowerzystów.
kierowca > Cyklista
11 maja 2020 10:13
Nikt nie chce iść siedzieć za śmiecia, który nie potrafi zjechać na chodnik. Ci kierowcy dbają o wasze życie bardziej od was pedalarze-imbecyle!!!!
s// > kierowca
12 maja 2020 15:53
ale nie musi nigdzie zjeżdżać palancie chodniki nie służą do jazdy na rowerze ani do jazdy żadnego pojazdu tylko do chodzenia skąd takim pieprzonym debilom majaczą myśli że rowerzysta ma jechać chodnikiem bo co pizda jedna z drugą nie umie wyprzedzać nie ma techniki jazdy na poziomie podstawowym?Kierowcy niech się zajmą sobą i swoją dupą oraz stanem technicznym tych rzęchów a nie myśleniem za kogoś jak i gdzie ma jeździć szeryfów i innych palantów serdecznie pierdolę
kto to pisal????
11 maja 2020 16:22
Rozróżnić tu trzeba zdrowy rozsądek i przepisy. Z punktu widzenia prawa rowerzysta nie łamie żadnego przepisu, krajówką można jechać. Widzę, że część osób ma poważne problemy z rozróżnieniem drogi krajowej od ekspresowej. Sam czasami jeżdżę do pracy na kolarce zamiast na moto fragmentem drogi krajowej i nie widzę w tym niczego niebezpiecznego (odpowiem od razu na pytania po co - mój wyjazd z domu jest bezpośrednio na taką drogę). Taksówkarz nie ma pojęcia o przepisach ("trasa szybkiego ruchu"?!), tytuł i poziom artykułu też jest na podobnym poziomie. Stwierdzenie w tytule jest wyrwane z kontekstu, formalnie jak najbardziej można jechać drogą krajową jeśli nie ma obok DDR. Rowerzysta ma rację. Po chodniku jazda w niektórych warunkach jest dopuszczona, nie mylić z obowiązkowa. Szczegóły są w PoRD o którym chyba nie słyszał ani kierowca ani autor tego bełkotu, swoją drogą nieznany (ale kto rozsądny by się pod tym podpisał imieniem i nazwiskiem).
marcin
11 maja 2020 16:56
Walić pijanych zasiadających za kółkiem, walić rozjeżdżających pieszych na pasach, nie przejmować się jadącymi pod prąd na autostradach bo przecież "źle oznakowane". Walić też wyprzedzających wszędzie i za wszelką cenę. Najważniejsze że szeryf w paseratti jadący 130 km/h na ograniczeniu do 90 i 100 km/h na ograniczeniu do 70 nie ma jak zauważyć pedalarza jadącego zgodnie z przepisami.
Zygi > marcin
21 maja 2020 07:55
Jasne walić pedalarzy jeżdżących po chodniku (szalenie)pod prąd na przejściu że światłami wgapionch w fony w ciemnościach bez oświetlenia i na bani walić!!a także jeżdżących na czerwonym świetle walić!!!!!
raf
14 sierpnia 2020 23:00
Coś dzisiaj słabe argumenty,
Ma prawo korzystać z chodnika, a czy ten chodnik ma powyżej 1,5 metra,
Czy próbowaliście nim jechać kolarzówką?