Rowerzysta przepisów znać nie musi?
Przepisy ruchu drogowego obowiązują wszystkich uczestników ruchu. Czasami można jednak odnieść wrażenie, że egzekwowane są wyłącznie wobec kierowców aut i motocyklistów.
Wyobraźmy sobie taką sytuację: przez przejście przechodzi grupka pieszych, kiedy nagle nadjeżdża samochód, ignoruje ich i zmusza do zatrzymania się. W przeciwnym razie zostaliby potrąceni. Taryfikator za nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu przewiduje mandat w wysokości 350 zł. Podejrzewamy jednak, że znaleźliby się policjanci, którzy widząc auto niemal potrącające grupę pieszych, zakwalifikowaliby to jako stworzenie zagrożenia w ruchu drogowym, zabrali takiemu kierowcy prawo jazdy i skierowali sprawę do sądu.
A teraz samochód zamieńmy na rower. Rowerzysta nie stanowi takiego zagrożenia dla pieszego, jak samochód. Ale czy to znaczy, że może on ignorować przepisy ruchu drogowego? Po zachowaniu niektórych cyklistów można dojść do wniosku, że tak właśnie uważają.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: