„Chyba ruszają, ale pewnie zdążę” - pomyślał kierowca. Zgadnijcie, co było potem

„Chyba ruszają, ale pewnie zdążę” - pomyślał kierowca. Zgadnijcie, co było potem

06 maja 2020
1
2
Przejeżdżanie przez skrzyżowanie na czerwonym świetle to czysta głupota, ale według niektórych kierowców w pewnych sytuacjach „nic się złego nie stanie”. To miała być jedna z takich sytuacji.

Nikt o zdrowych zmysłach, widząc czerwone światło, nie wjeżdża na skrzyżowanie - ryzyko kolizji jest zbyt duże i skutecznie odstrasza. Ale już przejazd na „późnym żółtym” nie wydaje się wielu osobom taki straszny. Przecież mija kilka sekund między włączeniem się czerwonego sygnału, a zapaleniem zielonego światła dla innych kierujących. No i jeszcze zanim ruszą… mnóstwo czasu!

Bezmyślnie jechali na czerwonym. A autor nagrania?

To teraz zobaczcie, jak takie podejście może wyglądać w praktyce. Wszystko wskazuje na to, że kierowca Kii widział już czerwone światło, ale auto przed nim przejechało, to pewnie i on zdąży, a poza tym to akapit wyżej. Mnóstwo czasu. I faktycznie by mu się udało, zwłaszcza że na pierwszej pozycji stał samochód dostawczy - tym bardziej nie było sensu zatrzymywać się na torach i czekać aż wszyscy przejadą.

Spotkanie rowerzystki na pasach i kierowcy na czerwonym

I właśnie w tym momencie nadjechało auto z kamerą. Zasłonięte przez wysoką budę dostawczaka i bynajmniej nie ruszające, tylko jadące z gazem w podłodze, żeby zdążyć wyprzedzić samochód na lewym pasie i zjechać z prawego, zablokowanego przez inny pojazd, prawdopodobnie należący do służb drogowych. Było już za późno na reakcję.

PS. Przewińcie do 1:30. Wcześniej nie ma nic ciekawego.

Komentarze

Maniek
07 maja 2020 09:45
Zabrać prawko dożywotnio,
Slodki
09 maja 2020 22:50
Idiota nic więcej. popieram zabrać prawko