Od dziś kupisz Teslę za bitcoiny. Sensacyjny tweet Elona Muska!
Elon Musk poinformował na swoim Twitterze, że od dziś można kupować samochody Tesli za bitcoiny. Czy w ten sposób podbije notowania Tesli i kryptowaluty?
W lutym informowałyśmy, że Tesla ogłosiła, że będzie akceptować bitcoiny jako formę płatności za swoje samochody „w najbliższej przyszłości”. Ta „najbliższa przyszłość” to dziś.
Przeczytaj też: Niedługo będzie można kupić Teslę za bitcoiny
Elon Musk, poinformował rano na swoim Twitterze, że sympatycy kryptowalut mogą już dokonywać zakupu pojazdów elektrycznych przy wykorzystaniu bitcoina:
Możesz już kupić Teslę za bitcoina.
Chwilę później, Musk napisał, że bitcoiny pozyskane przez spółkę nie będą wymieniane na walutę tradycyjną, tylko zwiększą jej rezerwy kryptowalutowe:
Tesla korzysta tylko z wewnętrznego i otwartego oprogramowania i obsługuje bezpośrednio węzły Bitcoin. Bitcoin zapłacony Tesli zostanie zatrzymany jako bitcoin, a nie zamieniony na walutę fiducjarną.
Za pomocą kryptowaluty można teraz kupić modele z szerokiej gamy samochodów elektrycznych producenta (między innymi Model S, Model Y, Model 3 i Model X).
Na razie płatność bitcoinami jest dostępna jedynie w USA, ale producent już pracuje nad tym, by również klienci spoza Stanów Zjednoczonych jeszcze w tym roku mogli dokonywać zakupów kryptowalutą.
Przeczytaj też: Tesla na autopilocie wjechała w policyjny radiowóz
Jak poinformował portal Comparic, news ten sprawił, że bitcoin rósł o prawie 900 dolarów, zyskując 1,6% i testując poziom 55,55 tysięcy dolarów, będący sesyjnym szczytem.
{{ gallery(3181) }}
Tesla jest świadoma niebezpieczeństwa związanego z inwestowaniem w cyfrową walutę, taką jak bitcoin, nazywając ją „wysoce niestabilną”. Cena bitcoina może się zmieniać w przyszłości i potencjalnie spaść poniżej ceny zapłaconej za niego przez Teslę, co może doprowadzić do utraty znacznej ilości pieniędzy przez producenta na transakcji, gdy nadejdzie czas na sprzedaż bitcoinów.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: