Volkswagen Transporter 6.1 Sportline – GTI w wersji dla zapracowanych
Volkswagen Transporter 6.1 jest popularnym, wielofunkcyjnym vanem. Teraz na ulice wyjeżdża jego usportowiona wersja. Co o niej wiemy?
T6.1 Sportline jest taki, jak sugeruje nazwa, sportowy wewnątrz, na zewnątrz i pod spodem. Sportline otrzymał ulepszenia zawieszenia, które obniżyły furgonetkę o 30 milimetrów. Zmieniono również przód auta i progi, aby bardziej wyglądał sportowo. Sportowy wygląd T6.1 podkreśla dodatkowo specjalny body kit, 18 calowe koła w kolorze błyszczącej czerni i czerwone elementy wykończenia.
Wewnątrz Sportline skórzane siedzenia Nappa o strukturze plastra miodu z zamszowym wykończeniem i jest napakowany technologią. siedzenia są podgrzewane, zmodernizowano system dźwiękowy, dołączono system nawigacji Discover Media, a zestaw systemów wspomagających kierowcę obejmuje adaptacyjny tempomat, automatyczne hamowanie awaryjne, czujniki parkowania oraz kamerę cofania.
Przeczytaj też: 5 kobiet i VW Transporter w podróży po Europie – ICYtrip2014
Co ciekawe, Volkswaagen oferuje dodatkowe sportowe ulepszenie tego już zmodernizowanego, sportowego modelu. Sportline Black Edition oferuje, jak sama nazwa wskazuje, więcej czerni w postaci między innymi przyciemnianych szyb, matowych czarnych listew bocznych i „ekskluzywnego”, ale nienazwanego koloru kół.
Przeczytaj też: 30 Volkswagenów Transporter T6 trafi do OSP w całym kraju
T6.1 Sportline jest standardowo wyposażony w topowy 2,0-litrowy silnik TDI Transportera o mocy 204 KM. Moc jest przekazywana przez siedmiobiegową skrzynię DSG. Volkswagen twierdzi, że Sportline rozpędza się od 0 do 100 km/h w 8,9 sekundy.
Niestety, na ten moment nie mamy informacji czy usportowione odmiany Transporterów będą dostępne w Polsce.
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: