Kobieta wjechała w urządzenie do malowania pasów i uciekła z miejsca zdarzenia
Niewiele brakowało, a doszłoby do tragedii, podczas nocnego malowania pasów na jezdni. Sprawczyni zdarzenia myślała, że uniknie odpowiedzialności.
W poprzek skrzyżowania z sygnalizacją świetlną przechodził drogowiec, pchając przed sobą urządzenie do malowania pasów. Na urządzeniu znajdowało się migające żółte światło, a on sam ubrany był w odblaskową kurtkę. Trudno było go nie zauważyć.
Wjechała pod ciężarówkę i była przez nią pchana przez kilkaset metrów!
Nie zwróciła na niego zupełnie uwagi kobieta jadąca autem przed samochodem z kamerą. Z impetem wjechała w maszynę, roztrzaskując ją i odrzucając na kilka metrów. Operatorowi na szczęście nic się nie stało. Kierująca przez chwilę stała nieopodal miejsca zdarzenia po czym odjechała.
Przesadziła z prędkością, skończyło się dachowaniem
Kierowca auta z kamerą wraz z kolegą dogonili ją i skłonili do zatrzymania się. Niedługo później na miejsce przyjechał patrol wezwany przez drogowca, który cudem uniknął potrącenia. Policyjna kontrola wykazała, że kierująca, która podróżowała z dzieckiem, była pijana.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Komentarze:
Anonymous - 5 marca 2021
kobieta też człowiek