Ścigacz kontra Porsche 911 – wyścig zakończył się szybko i bardzo boleśnie
Wyścigi na ulicach to jeden z najbardziej niebezpiecznych pomysłów, na jaki można wpaść. Jak pokazuje to wideo, nawet na prostej i pustej drodze o nieszczęście nietrudno.
Co jest szybsze na prostej – motocykl czy samochód? Zazwyczaj jest to pytanie retoryczne, chyba że samochodem o którym mowa, jest Porsche 911. Wielkie tylne skrzydło sugeruje, że jest to wersja GT3, więc zawodnik z którym naprawdę trzeba się liczyć.
Motocyklista tak bardzo chciał być szybszy, niż Nissan GT-R, że zapomniał patrzeć przed siebie
Nie wiemy jaki motocykl jest na nagraniu, ale z opisu wynika, że napędza go litrowy silnik, więc również jest to bardzo poważny sprzęt. Problem z mocnym motocyklem jest jednak taki, że trzeba umieć nad nim zapanować. Tymczasem w nowoczesnych samochodach wystarczy wcisnąć gaz i trzymać prosto kierownicę.
Różnicę między tymi pojazdami w praktyce pokazuje poniższe wideo. Chociaż „wyścig” rozpoczynał się z lotnego startu, niemal natychmiast po odkręceniu manetki motocykl podniósł przednie koło i to tak gwałtownie, że zamiast efektownego wheelie, rider zleciał z maszyny, która roztrzaskała się na asfalcie.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: