Motocyklista tak bardzo chciał być szybszy, niż Nissan GT-R, że zapomniał patrzeć przed siebie

Zwykle to wyobraźnię kierowców samochodów pobudza widok motocykla i powoduje chęć „zmierzenia się”. Tym razem to motocyklista chciał powalczyć z godnym przeciwnikiem. Z tragicznym skutkiem.

Nissan GT-R jest jednym z tych samochodów, które mogą wyprzedzić niejeden motocykl. Zależnie od serii, z której auto pochodzi, przyspieszenie do 100 km/h może trwać od 3,5 do 2,7 s. Dzięki automatycznej skrzyni, napędowi na cztery koła i rozbudowanej elektronice, takie wyniki może osiągać właściwie każdy kierowca.

„Ale mu pokazałem” pomyślał motocyklista, prawie doprowadzając do wypadku

Co innego motocyklista – trzeba naprawdę doświadczonego ridera, żeby opanował maszynę podczas tak ostrego przyspieszania i jeszcze cały czas kontrolował sytuację na drodze. Ten na nagraniu radził sobie naprawdę dobrze, do momentu, kiedy nie okazało się, że jedzie prawie 200 km/h i zbliża się do stojących samochodów. Zaczął ostro hamować, ale miał za mało miejsca i czasu, żeby się zatrzymać a nawet, żeby próbować przejechać między stojącymi samochodami. Ostatni czytelny odczyt z prędkościomierza, na sekundę przed uderzeniem, to 137 km/h. Nie wiemy niestety co się stało z motocyklistą.

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze

Najnowsze