Taryfikator kiedyś był łagodniejszy, teraz za to wykroczenie policja wlepia 6 punktów
Według starych zasad kierowcy nie tylko otrzymywali mniej punktów karnych za wykroczenia, ale także za część z nich w ogólnie nie groziły punkty. Obecnie się to zmieniło i prawo jazdy można stracić znacznie szybciej, niż kiedykolwiek.
Nowy taryfikator punktów karnych od września 2022 roku
Przypomnijmy, że nowe zasady weszły w życia 17 września ubiegłego roku. Podniesiono wtedy maksymalną liczbę punków karnych za jedno wykroczenie z 10 do 15, a także wydłużono czas oczekiwania na ich skasowanie z roku do dwóch lat. Limit punktów karnych to nadal 24.
Mandat za skręt na zielonej strzałce
Znany żart głosi, że jest tylko jeden rodzaj pojazdów, które zatrzymują się na zielonej strzałce – samochody nauki jazdy. Właściwie nikt tego nie przestrzega, zwłaszcza jeśli kilka aut skręca w prawo. Widzieliście kiedyś, żeby każde z nich dojeżdżało do sygnalizatora, zatrzymywało się i dopiero ruszało dalej?
Mandat za brudną szybę – naprawdę można go dostać, czy to tylko miejska legenda?
Tymczasem tego wymagają przepisy, a ich nieprzestrzeganie zagrożone było karą 100 zł mandatu. Obecnie kwota grzywny się nie zmieniła, ale oprócz niej otrzymamy także 6 punktów karnych. Z niezatrzymywaniem się nie zielonej strzałce wiąże się jeszcze jedno ryzyko mandatu.
Jaki mandat za przejazd na czerwonym świetle w 2023 roku?
Wyobraźmy sobie taką sytuację. Widzicie zieloną strzałkę, chcecie zdążyć przejechać. Jak prawie każdy kierowca w Polsce, nie zatrzymujecie się wcześniej przed sygnalizatorem. I tak się składa, że właśnie w tym momencie gaśnie strzałka, ale nie macie już czasu zareagować. Co wtedy?
Wtedy okazuje się, że skoro strzałki nie było, to przejechaliście na czerwonym świetle. A za to grozi znacznie większy mandat – 500 zł i 15 punktów karnych.
Najnowsze
-
Test Alpine A110 R Turini – ostatni benzynowy sprint
Przypatrzcie się porządnie i zapamiętajcie ten widok. Alpine A110 R to jedna z ostatnich okazji, by doświadczyć prawdziwej sportowej motoryzacji pachnącej benzyną, a nie kablem do ładowarki. W odmianie R – tej najbardziej radykalnej – Alpine nie udaje, że chce być grzeczne. To auto powstało z myślą o torze, a miasto traktuje raczej jak scenerię […] -
BMW Group Polska w 2025 roku: rekordy sprzedaży i zapowiedź dużych zmian
-
Test Ford Mustang Mach-E Rally – rajdowa stylówka czy coś więcej?
-
Test Mercedes-AMG E 53 Hybrid 4MATIC+. Czy ta hybryda boli?
-
-10°C i niemy diesel na parkingu. Winne są nie świece, a ten zapomniany element
Zostaw komentarz: