Turyści pobili się o miejsce parkingowe pod Morskim Okiem
Nie trzeba jechać w Tatry, żeby doskonale wiedzieć, jak wielkie tłumy pojawiają się tam w wolne dni. Jedne z największych korków tworzą się na drogach dojazdowych do Morskiego Oka, co rodzi naturalne problemy z miejscami postojowymi. Ostatnio doprowadziło to nawet do bójki!
Tatrzański Park Narodowy chcąc zapobiec podobnym sytuacjom, uruchomił w zeszłym roku możliwość internetowej rezerwacji miejsc postojowych. Nadal jednak, jeśli ktoś liczy na łut szczęścia, można pojechać w okolice Morskiego Oka bez rezerwacji. Tak chyba zrobili ci dwaj kierowcy.
Kierowca autobusu miejskiego zaczął się bić z kierowcą Jaguara
Nagranie z zajścia pokazuje już sam finał, kiedy doszło do rękoczynów. Dwóch mężczyzn szarpało się, co zakończył znajomy jednego z nich, uderzając kilkukrotnie napastnika, przygniatając go do ziemi i wykręcając mu rękę. Kilka razy zapytał go, czy się uspokoi i dopiero wtedy go puści. Ten nie zamierzał jednak słuchać poleceń. Potem nagranie się urywa, więc nie wiemy, jak długo zajście jeszcze trwało.
Kierowca BMW pobił się z kierowcą Skody. O co poszło?
Z analizy filmiku możemy domyślać się, że dwaj znajomi zaparkowali już srebrne auto, natomiast czarne stojące w poprzek, należy zapewne do mężczyzny w zielonej koszulce, który prawdopodobnie rościł sobie prawa do tego miejsca, co rozpoczęło konflikt. W pewnym momencie słychać kobiecy głos, mówiący: „Od razu do samochodu z łapami wchodzisz?”. Prawdopodobnie mężczyzna w zielonej koszulce chciał wyciągnąć zza kierownicy kierowcę srebrnego auta, ale został zatrzymany przez jego znajomego, a później już wspólnymi siłami powalili napastnika.
Agresywny taksówkarz atakuje pieszego, a patrol policji udaje, że nic nie widzi
Jak poinformował Roman Wieczorek, oficer prasowy zakopiańskiej policji, tamtejsza komenda otrzymała zgłoszenie o bójce. Jej uczestnicy „zostali poinformowani o swoich prawach”. Niewiadomą pozostaje, czy któryś z nich zdecydował się na wniesienie oskarżenia.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?