Zostań Miss Transportu 2010

Nie dziw się! Kobiety w branży transportowej to wysoko cenione profesjonalistki. Jeśli jesteś związana z transportem i spedycją zgłoś się do konkursu na Miss Transportu 2010. Można wygrać wycieczkę na Ibizę i niezapomniane wrażenia.

fot. z archiwum Sylwi Pomykacz

Właśnie wystartowały pierwsze w branży TSL wybory Miss i Mistera Transportu 2010. W konkursie mogą wziąć udział wszyscy profesjonalnie zajmujący się transportem i spedycją: przewoźnicy, spedytorzy i logistycy. Rejestracja przebiega na stronach www.miss-2010.eu i www.mister2010.eu można ubiegać się o tytuł samodzielnie lub podać propozycję innego kandydata i kandydatki. Głosować mogą wszyscy użytkownicy serwisu poprzez przyznanie kandydatom punktów w skali 1 do 5 jeden raz w miesiącu. Na stronach można zobaczyć wszystkich uczestników zabawy oraz aktualne wyniki głosowania.  Oprócz funkcji oddawania głosu możliwe jest także komentowanie zdjęć uczestników oraz przesyłanie im prywatnych wiadomości w postaci „puszczenia oczka”. Można także zamówić powiadamianie o wynikach głosowania konkretnego kandydata, któremu kibicujemy.

Na miss-2010.eu znajdziesz kandydatury, na które chce zagłosować.
fot. miss-2010.eu

O wygranej w wyborach oraz przyznaniu tytułu decyduje najwyższa nota w dniu zakończenia głosowania. Sześciu szczęśliwców – trzy Miss oraz trzech Misterów Transportu 2010 – w ramach nagrody zostaną zaproszeni na tygodniową wycieczkę na Ibizę.

O kobietach na „męskim” polu
pisałyśmy
wcześniej tu.

Konkurs na Miss i Mistera Transportu 2010 promowany jest w kilkunastu krajach, a strony konkursowe docelowo powstaną w 16 językach (aktualnie jest to wersja: polska, angielska i niemiecka).

Organizatorem konkursu jest Europejskia Giełda Transportowa TRANS – największa giełda wolnych ładunków i pojazdów w Europie Środkowo- Wschodniej. Każdego dnia oferuje dostęp do ponad 50 000 ofert; korzystają z niej firmy transportowe oraz zlecające wolne ładunki do przewiezienia – firmy spedycyjne, firmy produkcyjne oraz firmy handlowe – aktualnie ponad 120 tys. podmiotów.

Najnowsze

Zientarska, Felicjańska, Szulim o motoryzacyjnych marzeniach

Ostatni „maluch" na polskie drogi wjechał we wrześniu 2000 roku, lecz zawsze będzie w nas budzić sentyment z dzieciństwa. Oto wspomnienia prezenterki telewizyjnej, modelki i kobiety, która z motoryzacją związana jest niemal od zawsze - Joanny Zientarskiej.

Na początku lat osiemdziesiątych, gdy Fiat 126p był marzeniem niemal każdej polskiej rodziny, rodacy zakładali w bankach tzw. rachunki przedpłatowe (książeczki). Po co? Wpłacając na nie pełną kwotę za „malucha”, mogli go otrzymać „już” po kilku latach i to w wyniku przeprowadzanych losowań. Przez niemal 30 lat był jednym z najczęściej spotykanych samochodów na polskich drogach. Stał się ikoną, bohaterem, który zmotoryzował Polskę. „Maluchy” budzą wspomnienia z dzieciństwa niemal każdego Polaka. Każdy z tkliwością wspomina swoje pierwsze auto, własne, osobiste, „nasze i tylko nasze”. Serwis mobile.eu zapytał o pierwszy samochód tych znanych i lubianych. Zdradzili także swoje motoryzacyjne marzenia.  

Joanna Zientarska marzy o Aston Martin V12 Vantage.
fot. Frendl

Joanna Zientarska, dziennikarka motoryzacyjna
– Mój pierwszy samochód to kupiona od brata Mazda 323 1,6, niezawodna, wspominam ją  z rozczuleniem. Pierwszy motocykl miałam dużo wcześniej, w wieku – jeśli dobrze pamiętam – 13 lat. Simson enduro, zapalany z kopniaka, garażowany w pokoju. Trochę śmierdziało benzyną, ale dało radę mieszkać z nim pod jednym dachem. A wymarzone auta i motocykle – trudny temat. Jest ich kilka, każdy służy do innej frajdy i zapewnia inne doznania. Ostatnio marzy mi się Land Rover Discovery albo Mercedes G – bo zima i przyjemnie pojeździć czołgiem. Mam sentyment do MINI na miasto, kocham się skrycie w starych Mercedesach. A tak na bogato? Chyba jednak Aston Martin V12 Vantage – elegancja bez zarzutu. Wśród motocykli też znajdzie się paru kandydatów. Uwielbiam Triumphy, ale są trochę za ciężkie niestety. Od dawna marzy mi się BMW GS. A na miasto Burgman 650. Pomarzyć fajna rzecz! –

Ilona Felicjańska świetnie prezentuje się z BMW Z4
fot. Frendl

Sławnym maluchem jeździła Ilona Felicjańska – modelka, założycielka Fundacji Niezapominajka.
– Dawno temu, zaraz po zdaniu prawa jazdy, jeździłam pożyczonym maluchem, jednak przygoda z nim skończyła się kolizją. Moim pierwszym autem, którym jeżdżę do dziś jest Alfa Romeo 147 w kolorze czerwonym. Podobno wybierając auto tej marki, wręcz nie wolno zdecydować się na inny kolor. Ta czerwień ma w sobie coś wyjątkowego. To idealny do poruszania się po mieście, nie za duży, zwinny i zdecydowanie po prostu ładny samochód. Gdy myślę o aucie wymarzonym, takim które byłoby dla mnie odzwierciedleniem klasy i wyczucia stylu to wiem, że jest to BMW. Podoba mi się szczególnie w kolorze czarnym… lub białym – na nim pięknie komponowałoby się logo Niezapominajki.

Agnieszka Szulim, prezenterka i dziennikarka telewizyjna.
– Miłością do motocykli zaraził mnie mój mąż. Musiałam zmobilizować się, by nie tylko nauczyć się jeździć na nich, ale też je pokochać – wiedziałam, że motocykle to całe jego życie. Udało się! Moim pierwszym motocyklem był Suzuki SV 650. Dziś gdy myślę o wymarzonym modelu od razu przychodzi mi na myśl Ducati Monster. Pierwszym moim autem z kolei, był VW Polo 1,4… seledynowy. Dziś przyznaję – okropny! Ale mój własny, więc wówczas dla mnie po prostu cudny. Wierzę, że kiedyś w moim garażu obok wymarzonego motocykla zaparkuję Astona Martina DBS. Tak, to byłby dla mnie idealny zestaw.

Przemysław Babiarz, dziennikarz, komentator sportowy
–  Z rozrzewnieniem wspominam rok 1991, kiedy to sprawiłem sobie pierwsze auto. To była 7-letnia Alfa Romeo Giulietta z silnikiem 1,6. Paliła jak smok! Wówczas minus w jej posiadaniu był jeszcze jeden – jedyny serwis Alfy Romeo mieścił się w Warszawie, a ja mieszkałem wówczas w Gdyni. Nie sposób było przemierzać te 400 km w przypadku usterek. Mimo całego uroku mojej Alfy, zmuszony byłem w tej sytuacji przesiąść się do naszego rodzimego… malucha. Dziś cenię sobie auta, które dobrze sprawują się na szosie, ale nie straszne są im także leśne ścieżki. Dlatego jeżdżę Skodą Scout. Niezwykle cenię sobie auta tej marki. Przyznam też, że bardzo podoba mi się Volvo XC70 i Subaru Outback.

Pierwszym autem Włodzimierza Zientarskiego, czyli jak sam wspomina „pierwszą miłością”, był Trabant 600. Wymarzonym jest auto uniwersalne, którym można pojechać w teren i w daleką trasę szosą, auto pojemne i wygodne.
– Kocham auta brytyjskie, z ich tradycją, klimatem i swego rodzaju odrębnością. Land Rover Discovery, Range Rover, czy też dawny Jaguar XJ to zdecydowanie moi faworyci – twierdzi Zientarski. 

Najnowsze

Kaski Arai w Hondzie Plaza

Kaski Arai to marka, której nie trzeba przedstawiać; każda motocyklistka dbająca o bezpieczeństwo własnej głowy zapewne o nich słyszała. Zawodnicy tacy jak Hayden, czy Pedrosa używają właśnie takich kasków, które będą dostępne niebawem w warszawskim salonie Honda Plaza.

Arai model RX-7 GP
fot. Arai

Głowę ma się tylko jedną, a jazda na motocyklu potęguje ryzyko jej uszkodzenia. Dobrze jest, gdy możemy ją odpowiednio chronić. Niestety produkty Arai nie należą do najtańszych, jednak zwłaszcza w przypadku wyboru kasku nie należy kierować się ceną, a jakością, wykonaniem i gwarancją bezpieczeństwa.

Już w pierwszych dniach lutego 2010 w salonie Honda Plaza przy ul. Malowniczej 29a w Warszawie będzie dostępna pełna oferta kasków Arai. Honda Plaza została dealerem Expert Center, czyli oferującym dużą dostępność kasków, części i akcesoriów Arai.

Najnowsze

Jeździmy zdecydowanie za szybko!

71% kierowców przekracza dozwoloną prędkość. Blisko co trzeciej osobie zdarza się jeździć o ponad 50 km/h szybciej niż pozwalają na to przepisy - oto wyniki ankiety przeprowadzonej na 85 tysiącach kierujących pojazdami. Przypominamy, z jakimi prędkościami można się poruszać w Polsce.

Na jedno z pytań sondy – „czy przekraczasz dozwoloną prędkość?” – zaledwie 4% osób odpowiedziało „nigdy”, a odpowiedź „rzadko” wybrało 25% uczestników. Pozostałe osoby przyznały, że jeżdżąc przekraczają dozwoloną prędkość, w tym aż 17% kierowców zadeklarowało, że robi to zawsze!

Renault Twingo RS – niby niepozorne, ale potrafi jeździć całkiem żwawo.
fot. Renault

Odpowiadając na drugie z pytań – „o ile zdarza ci się przekraczać dozwoloną prędkość?” – aż 28% osób przyznało, że jest to ponad 50 km/h.  

– Pamiętajmy, że przykładowo pieszy, uderzony przez samochód jadący z prędkością blisko 50 km/h ma ok. 55% szans na przeżycie, a przy uderzeniu z prędkością ponad 70 km/h prawdopodobieństwo przeżycia jest bliskie zeru!* Zbyt szybka jazda ogranicza kontrolę nad pojazdem i znacznie wydłuża drogę hamowania – ostrzegają trenerzy Szkoły Jazdy Renault.  – Dotyczy to zwłaszcza sytuacji nagłych, które wymagają od kierowcy natychmiastowej reakcji. Nadmierna prędkość jest szczególnie niebezpieczna zimą, kiedy zaśnieżona lub oblodzona nawierzchnia dróg istotnie ogranicza przyczepność – dodają.  

Co trzeci wypadek z winy kierującego jest spowodowany niedostosowaniem prędkości do warunków ruchu. Tylko z tego powodu w 2008 roku w Polsce doszło do blisko 12 tysięcy wypadków, w których zginęło 1 638 osób, a ponad 17 tysięcy zostało rannych.

Dozwolone prędkości z jakimi mogą się poruszać samochody osobowe w Polsce

Strefa zamieszkania: 20 km/h
Obszar zabudowany: 50 km/h w godzinach od 5.00 do 23.00 i 60 km/h w godzinach od 23.00 do 5.00
Droga ekspresowa jednojezdniowa oraz droga dwujezdniowa co najmniej o dwóch pasach przeznaczonych dla każdego kierunku ruchu: 100 km/h
Droga ekspresowa dwujezdniowa: 110 km/h
Autostrada: 130 km/h
Pozostałe drogi: 90 km/h 

www.transport.govt.nz

Źródło: Renault

Najnowsze

Bezpłatny serwis w Kawasaki

Masz motocykl Kawasaki, Ducati, albo skuter Derbi lub Malaguti? Warto przyjrzeć mu się przed sezonem. Najlepiej niech to zrobią fachowcy zajmujący się danymi markami. Teraz możesz to zrobić bezpłatnie.

Nowy ZX-10R prezentuje się imponująco.
fot. Kawasaki

Do 13 lutego Kawasaki zaprasza wszystkie użytkowniczki motocykli tej marki oraz Ducati i skuterów Derbi, czy Malaguti, na bezpłatne oględziny jednośladów. Serwis trwa ok. 30 min. i ma na celu weryfikację stanu technicznego pojazdu przed sezonem. Podczas przeglądu sprawdzane są kluczowe układy maszyny i zdiagnozowane ewentualne usterki, które należy usunąć, aby jednoślad był w pełni sprawny, bezpieczny i dobrze przygotowany do sezonu 2010.

Przeglądu możesz dokonać w następujących miesjcach:

PROBIKE S.A.
Al. Jerozolimskie 251 A
05-816 Michałowice
22 753-04-79
600 044 300
warszawa.serwis@kawasaki.pl

Serwis Firmowy – Katowice
Al. Roździeńskiego 170
40-203 Katowice
32 204-27-65
668 301 301
katowice.serwis@kawasaki.pl

Cafe Racer – Łomianki
ul. Kolejowa 122
05-092 Łomianki
22 732-02-81
790 00 44 77
salon@caferacer.pl 

Najnowsze