Karolina Chojnacka

Zobacz, jak Sophia Flörsch poskramia elektryczną wyścigówkę o mocy 1200 KM!

Sophia Flörsch na własnej skórze przekonała się, jak wygląda przyszłość DTM.

Podczas ostatniego weekendu DTM na torze Hockenheim, Sophia Flörsch na własnej skórze przekonała się, jak wygląda przyszłość DTM. Niemiecka zawodniczka testowała samochód elektryczny DTM, wyprodukowany przez firmę Schaeffler.

Napęd na cztery koła, 1200 KM mocy, oszałamiające przyspieszenie – i to wszystko w pełni zelektryzowane. Czy tak wygląda przyszłość motoryzacji?

Przeczytaj też: Sophia Flörsch zdradza, który kask jest jej ulubionym

Sophia Flörsch uważa, że mimo braku benzyny, ten samochód posiada w 100% wyścigowe DNA:

Myślę, że ważne jest, aby udowodnić, że sporty motorowe i wyścigi to nie tylko dźwięk silnika i benzyna. Chodzi o emocje, czyste wyścigi, szybkie samochody i prędkość! Wyścigi muszą być niesamowite i myślę, że z tymi elektrycznymi samochodami uda się zapewnić kibicom i kierowcą mnóstwo rozrywki.

Przeczytaj też: Sophia Flörsch zachwycona polskim Fiatem!

Najnowsze

Paula Lazarek

Volkswagen Up! GTI po kuracji u tunera Vilner Garage wygląda jak mała rajdówka

Volkswagen Up! GTI został poddany modyfikacjom wizualnym w garażu tunera Vilner. Zobaczcie zdjęcia!

Z pewnością właściciele drogich, luksusowych samochodów teraz zastanawiają się, po co oddawać do warsztatów tunerskich takie małe, kompaktowe, miejskie samochody, skoro rzadko można z nich wycisnać jeszcze więcej mocy. Jednak dla właściciela tego Volkswagena Up! to było jedno z największych marze, aby jego miejski samochód wyglądął niczym agresywny rajdowiec.

Volkswagen Up! GTI po kuracji u tunera Vilner Garage wygląda jak mała rajdówka

Projektantom z firmy tunerskiej Vilner Garage udało się osiągnąć zamierzony efekt, jak czytamy w ich kanałach społecznościowych – klient był wręcz zaskoczony tym, jak teraz prezentuje się jego Volkswagen. 

Volkswagen Up! GTI po kuracji u tunera Vilner Garage wygląda jak mała rajdówka

Tunerzy Vilner stworzyli ciekawy, dynamiczny projekt graficzny, który pokrywa nadwozie Volkswagena, dzięki czemu na pierwszy rzut oka przypomina nam rajdowe samochody, które z ogromną wytrwałością walczą o metę. Wnętrze, panele drzwi i konsola środkowa zostały pokryte szarą tkaniną. 

Volkswagen Up! GTI po kuracji u tunera Vilner Garage wygląda jak mała rajdówka

Inżynierowie z Vilner Garage pozostawili silni bez zmian. Volkswagena Up! nadal napędza 115 KM, który w zupełności wystarczają właścicielowi tego samochodu, by pokonywać codziennie kilometry w rajdowym stylu. 

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Powrót Fernando Alonso do F1 będzie trudniejszy, niż może to się wydawać

Fernando Alonso po dwóch latach nieobecności wraca do paddocku Formuły 1.

Fernando Alonso, dwukrotny mistrz świata Formuły 1, przez wielu uważany za najlepszego kierowcę w historii F1, po dwóch sezonach przerwy wraca do królowej sportów motorowych. Hiszpan w sezonie 2021 będzie reprezentował zespół Alpine, czyli przemianowane Renault.

Przeczytaj też: Fernando Alonso wraca do F1!

Fernando Alonso nie ścigał się bolidami Formuły 1 od dwóch lat. Rywalizował natomiast w wyścigach wytrzymałościowych, w Dakarze i Indy 500. Tam jednak zasiadał z kierownicą zupełnie innego typu samochodu. A w trakcie jego dwóch lat nieobecności w F1 w bolidach zaszły pewne zmiany.

Po ogłoszeniu swojego powrotu, Alonso zaliczył kilka sesji testowych za kierownicą bolidu F1, w specyfikacji 2018 oraz w obecnej. Wziął również udział w posezonowych testach w Abu Zabi, przeznaczonych dla młodych kierowców, którzy mają na koncie udział w nie więcej niż dwóch Grand Prix, w których uzyskał najlepszy rezultat. Dwukrotny mistrz świata przejechał 105 okrążeń toru w Yas Marina i uplasował się na szczycie tabeli, 0,2 sekundy przed Nyckiem de Vriesem, jeżdżącym Mercedesem W11:

Było dobrze i fajnie jest wrócić do samochodu, zwłaszcza wraz z zespołem wyścigowym. Jeździłem wcześniej bolidem z 2018 roku, ale ten test był nieco poważniejszy i nawet rozpalił ducha rywalizacji. Wspaniale było poczuć nowoczesny samochód i przekonać się, co potrafi.

W czasie weekendu obserwowałem, jak radzi sobie zespół. To dobre doświadczenie – najpierw nauczyć się czegoś z zewnątrz, a dziś z wnętrza kokpitu. Sprawdziliśmy wiele podstawowych rzeczy, które wcześniej zostały zrobione w fabryce, jak przymiarka fotela, pozycja pedałów itp.

Czy ten najlepszy czas w testach młodych kierowców znaczy, że powrót Fernando Alonso do Formuły 1 to będzie przysłowiowa bułka z masłem? Niekoniecznie. W testach młodych kierowców nie brała udziału większość przyszłorocznych rywali Hiszpana.

Marcin Budkowski, dyrektor wykonawczy Renault F1, pytany o to, czy posezonowe testy Alonso w Abu Zabi pomogą mu odnaleźć się w nowej rzeczywistości F1, odpowiedział:

Myślę, że pytanie powinno brzmieć, jak bardzo odrobił swoje straty dzięki tym testom. Przecież nie startował od dwóch lat. Uważam, że nawet Carlos Sainz i Daniel Ricciardo, którzy przechodzą do nowych zespołów, będą mieli trudności.

Trzeba przyswoić sobie dużą ilość informacji, dostosować się do innego stylu pracy, poznać innych inżynierów. Fernando ma jeszcze trudniej, bowiem nie startował tu przez dwa lata. Dlatego staramy się dać mu jak najwięcej czasu za kierownicą bolidu, również tego z 2018 roku, aby szybciej wszedł we właściwy rytm. Dotyczy to również kondycji fizycznej, zwłaszcza szyi.

Przeczytaj też: Formuła 1 zachowa dystans

Długa przerwa od jazdy bolidem, nowy samochód, nowe środowisko – powrót Fernando Alonso do F1 to z pewnością nie będzie bułka z masłem. Ale ambitny hiszpański kierowca z pewnością da z siebie wszystko, by jak najlepiej wypaść z kierownicą bolidu Alpine. Hiszpan po cichu liczy nawet, że w sezonie 2021 uda mu się stanąć na podium:

Nie mam żadnych założeń, jeśli chodzi o miejsca i wyniki, ale byłoby miło stanąć na podium.

Najnowsze

Paula Lazarek

Cena tego modelu Volkswagena z kolekcji Hot Wheels szokuje!

Kiedy modele samochodów są już stare lub rzadkie, ich wartość może być absurdalnie wysoka - jak udowadnia ten model Volkswagena od Hot Wheels.

Hot Wheels to znak towarowy amerykańskiego producenta zabawek Mattel. Pierwsze modele samochodzików Hot Wheels znane są w USA jako The Original 16 lub Sweet 16 – są to oczywiście jedne z najdroższych samochodów tego producenta. Jeszcze droższe są prototypy, których Hot Wheels nigdy oficjalnie nie wprowadziło na rynek w ramach seryjnej produkcji. Jednym z nich jest różowy autobus VW w skali 1:64, który Amerykanie nazywają Beach Bomb VW Bus lub Beach Bomb Rear Loader.

Amerykanin Bruce Pascal od ponad 20 lat jest zapalonym kolekcjonerem samochodów Hot Wheels. Jego kolekcja liczy obecnie ponad 4000 egzemplarzy. I po intensywnych poszukiwaniach znalazł te dwa, topowe rarytasy autobusów VW! Eksperci szacują wartość tych modeli na 150 000 dolarów. Mówi się, że 40 egzemplarzy modelu zbudowanego w 1969 roku istnieje do dziś w różnych wersjach. 

Cena tego modelu Volkswagena z kolekcji Hot Wheels szokuje!

Autobus Volkswagena od Hot Wheels nie wszedł do produkcji seryjnej z dwóch powodów: z jednej strony modele samochodów były w tamtych czasach uważane za zabawki dla chłopców, a dla nich kolor różu był uważany za niewystarczająco męski. Ponadto z dachu prototypu wystają dwie małe plastikowe deski surfingowe, co najwyraźniej doprowadziło do nierównomiernego rozłożenia ciężaru, a tym samym wymagało poprawy zachowania podczas jazdy.

Cena tego modelu Volkswagena z kolekcji Hot Wheels szokuje!

Autobus Hot Wheels Beach Bomb VW jest wart 150000 USD, a najlepiej zachowane egzemplarze oryginalnego autobusu Samby kosztują 190 000 USD.

Najnowsze

Paula Lazarek

Mobilna kręgielnia – doskonały pomysł, który pozwoli przetrwać w tych trudnych czasach

Szerząca się pandemia sprawiła, że nasze życie towarzyskie uległo poważnym zmianom. Jeśli tęsknicie za wypadami na kręgle w doborowym towarzystwie, to pewna firma znalazła ciekawe rozwiązanie!

Terence Jackson Jr wpadł na genialny sposób, aby sprawić radość fanom spotkań na kręgielni, a także by zarobić pieniądze. Stworzył mobilną kręgielnię, w której gra w kręgle Luxury Strike kosztuje 500 dolarów za dwie godziny, 650 dolarów za trzy godziny, 850 dolarów za cztery godziny i 1000 dolarów za pięć godzin.

„Luxury Strike Bowling” Terence’a Jacksona jest pierwszą na świecie mobilną kręgielnię z siedzibą w Southfield w Detroit w USA. Mobilny pojazd oferuje dwa oddzielne tory do gry w kręgle, z których każdy ma około 9 metrów długości, a także automatyczne maszyny do powrotu piłek. Piłki zostały zmniejszone, ale zapewniają wystarczającą przyczepność do przyzwoitych uderzeń.

Mobilna kręgielnia - doskonały pomysł, który pozwoli przetrwać w tych trudnych czasach

We wnętrzu tej mobilnej kręgielni, stworzonej na naczepie samochodu ciężarowego może aż 15 osób cieszyć się grą w kręgle, do tego przynieść własne jedzenie i napoje. Część wypoczynkowa bez stołu, ale z dwoma lodówkami chłodzącymi również zachęca do spędzania czasu i oglądania filmu na dużym ekranie. To co najważniejsze: buty do gry w kręgle nie są tu wymagane!

Mobilna kręgielnia - doskonały pomysł, który pozwoli przetrwać w tych trudnych czasach

Najnowsze