Sophia Flörsch zdradza, który kask jest jej ulubionym

19 listopada 2020
1
14
1
Kask to niezwykle ważny element ubioru kierowcy wyścigowego. I choć Kimi Räikkönen twierdzi, że kask nie ma dla niego większego znaczenia, poza tym, że chroni jego głowę, wielu kierowców inaczej patrzy na tę sprawę.
Loading module...

Wielu kierowców tworzy ze swoich kasków małe dzieła sztuki lub wykorzystuje je, aby umieścić na nich wyjątkowo ważne dla siebie przesłanie. Tak zrobił na przykład Sebastian Vettel, który przy okazji Grand Prix Turcji umieścił na swoim kasku tęczę, symbol różnorodności ludzi w zjednoczonym i harmonijnym świecie:

To przesłanie jest decydujące. Dużo o tym rozmawialiśmy na początku sezonu, ale jak zawsze te rzeczy szybko są zapominane. Aby tak się nie stało, myślę, że to było  odpowiednie miejsce do wysłania tej wiadomości.

Przeczytaj też: Kask Sebastiana Vettela z wyjątkowym przesłaniem na GP Turcji

Inni kierowcy, jak na przykład Lando Norris, wykorzystują malowanie kasku, by dostarczyć kibicom w trakcie weekendu wyścigowego, trochę radości.

Przeczytaj też: Wyjątkowy kask Lando Norrisa na GP Włoch! Aż chce się go schrupać!

Sophia Flörsch ściga się odkąd skończyła 4 lata. Teraz ma ich 19 i obecnie ściga się FIA Formule 3 i ELMS z LMP2. Przez te wszystkie lata Sophia miała wiele różnych kasków:

Różne marki, takie jak BELL lub ARAI, a także różni projektanci, tacy jak Jota Design lub Lucky Design. Ale każdego roku projektowałem je tak, jak chciałam. Kolory, brokat, formy i tak dalej. Wszystkie są zupełnie inne, ale kocham każdy z nich. Są też w pewien sposób dopasowane do gokartu lub projektu samochodu, którym jeździłam w tamtym sezonie.

Kask jest czymś wyjątkowym dla kierowców wyścigowych, ponieważ jest to jedyna część, którą możesz samodzielnie zaprojektować i wykonać tak, jak chcesz. Zawsze to było dla mnie bardzo ważne.

Zobaczcie, który kask Sophii Flörsch jest jej ulubionym. A wy, macie jakieś ulubione malowanie kasku? A może kask któregoś z kierowców uważacie za wyjątkowo ikoniczny?

Komentarze

Tina
19 listopada 2020 17:02
Kaski Sebastiana Vettela to zawsze małe arcydzieła! Pamiętam, że kiedyś miał taki z diodami, które świeciły jak potrząsał głową! Czadzik!