Co różni zakaz wjazdu od zakazu ruchu? Oba nie pozwalają jechać, ale każdy w inny sposób
Bez względu na to, czy widzicie przed sobą znak B-1 lub B-2, wiecie, że nie możecie dalej jechać. Nie każdy kierowca za to wie, że między tymi znakami istnieje kluczowa różnica, którą każdy powinien znać.
Spis treści
- Co oznacza znak B-2 „zakaz wjazdu”? Czy dotyczy tylko samochodów?
- Jakie znaczenie ma znak B-1 i kto musi go przestrzegać?
- Jaki mandat za złamanie zakazu ustanowionego przez znaki B-1 i B-2?
Znak zakazu wjazdu oraz zakazu ruchu nie są do siebie podobne, ale ich nazwy wydają się synonimami. Nic jednak bardziej mylnego – jak to w prawie bywa, nieco inne słowo oznacza zupełnie inne zasady.
Co oznacza znak B-2 „zakaz wjazdu”? Czy dotyczy tylko samochodów?
Znak B-2 jest zdecydowanie częściej spotykany na drogach z dwóch omawianych. Jest też bardziej charakterystyczny, ze swoim czerwonym tłem i grubym, poziomym pasem pośrodku. Co dokładnie oznacza? Zerknijmy do rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych, par. 17, pkt. 1:
Znak B-2 „zakaz wjazdu” oznacza zakaz wjazdu pojazdów na drogę lub jezdnię od strony jego umieszczenia; zakaz dotyczy również kolumn pieszych oraz jeźdźców i poganiaczy.
Omawiany znak nie informuje zatem, że daną drogą nie można się poruszać. Można jak najbardziej, tylko nie w kierunku, którym podążamy. Ignorując go, będziemy jechali pod prąd.
Zwróćmy przy okazji uwagę na to, kogo dotyczy ten przepis. Mowa tam jest o „pojazdach”, a nie na przykład „pojazdach silnikowych”. Dotyczy więc także rowerzystów. A ponadto także jeźdźców, poganiaczy i, co znacznie ważniejsze, kolumn pieszych. Wynika z tego, że maszerująca wycieczka, na widok znaku B-2, nie może iść dalej.
Zdarzają się czasami wyłączenia i zarządca pozwala niektórym uczestnikom ruchu zignorować ten znak. Mówi o tym punkt 2. cytowanego wcześniej przepisu:
Umieszczona pod znakiem B-2 tabliczka z napisem „Nie dotyczy” wraz z symbolem pojazdu lub wyrażeniem określającym pojazd wskazuje, że zakaz nie dotyczy pojazdu określonego tabliczką.
Ukryte funkcje lusterek zaskakują wielu kierowców. Nawet nie wiesz, że je masz
Jakie znaczenie ma znak B-1 i kto musi go przestrzegać?
Na czym polega różnica między omówionym znakiem B-2, a znakiem B-1? Spójrzmy do przepisów (par. 16, pkt. 1):
Znak B-1 „zakaz ruchu w obu kierunkach” oznacza zakaz ruchu na drodze pojazdów, kolumn pieszych oraz jeźdźców i poganiaczy; znak może być ustawiony na jezdni.
Na tym więc polega różnica. Drogą z B-2 można się poruszać, tylko nie w danym kierunku, natomiast znak B-1 w ogóle zakazuje ruchu po danej ulicy, bez względu na to, od której strony nadjedziemy. Nie mogą nią także poruszać się jakiekolwiek pojazdy (także rowery), podobnie jak jeźdźcy, poganiacze i, ponownie, kolumny piesze.
W przypadku znaku B-1 zarządca mógł jednak przewidzieć jakieś wyjątki:
Umieszczona pod znakiem B-1 tabliczka z napisem „Nie dotyczy” wraz z symbolem pojazdu lub wyrażeniem określającym pojazd wskazuje, że zakaz nie dotyczy pojazdu określonego tabliczką.
Jaki mandat za złamanie zakazu ustanowionego przez znaki B-1 i B-2?
Tym co łączy oba te znaki, jest mandat. Jeśli zignorujemy znak B-1 lub B-2 musimy liczyć się z mandatem w wysokości 500 zł i 5 punktami karnymi.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: