Znaczące zmiany w nowym Nissanie Micra

Micra, jeden z flagowych modeli Nissana, został poddany serii udoskonaleń. Zmiany są na tyle znaczące, że odświeżony model - chociaż bazuje na czwartej generacji (K13) tego miejskiego samochodu - określany jest mianem „nowego Nissana Micra".

Wraz z całkowicie nowym kształtem przedniej i tylnej części nadwozia – obejmującym zmianę kształtu elementów metalowych – nowy Nissan Micra otrzymał również zmienione wnętrze. Wprowadzono nowe rozwiązania technologiczne, nową konsolę środkową, nową tapicerkę, nowe wykończenia oraz port USB i wejście Aux-in.

W zależności od wybranej wersji samochód może być wyposażony w zupełnie nowe centrum komunikacji z odbiornikiem radiowym i systemem nawigacji z dużym ekranem dotykowym. Nadwozie dostępne jest teraz w dwóch kolorach oraz z 15- lub 16-calowymi obręczami ze stopów metali lekkich. Nissan rozszerzył również ofertę opcji personalizacji.

fot. Nissan

Wśród cech pojazdu producent wymienia wydajny silnik benzynowy z kompresorem i wtryskiem bezpośrednim (DIG-S), system pomiaru wielkości miejsca parkingowego, który pomaga kierowcy zaparkować w ciasnych przestrzeniach, oraz system I-Key, dzięki któremu można wsiadać do samochodu i uruchamiać silnik bez użycia kluczyka.

Wiele zmian w nowym Nissanie Micra, który będzie dostępny w salonach całej Europy od września, wprowadzono wyłącznie na rynek europejski.

Nowy Nissan Micra dostępny jest w trzech wersjach wyposażenia, wersją podstawową jest Visia. Wyposażenie standardowe obejmuje centralny zamek sterowany pilotem, elektrycznie sterowane szyby, elektryczne wspomaganie układu kierowniczego, 14-calowe felgi oraz pełny pakiet wyposażenia zwiększającego bezpieczeństwo jazdy: poduszki powietrzne kierowcy i pasażera, boczne poduszki powietrzne oraz kurtyny, system ABS i ESP.

fot. Nissan

Wersja Acenta dodatkowo posiada również chromowane elementy wykończenia, lusterka i klamki zewnętrzne w kolorze nadwozia, 15-calowe felgi, spojler dachowy, klimatyzację ręczną, podłokietnik z przodu, koło kierownicy wykończone skórą oraz odtwarzacz CD z łączem Bluetooth.

W najwyższej wersji Tekna dodatkowo uwzględniono klimatyzację automatyczną, system NissanConnect, czujniki parkowania z tyłu, system pomiaru wielkości miejsca parkingowego, 15-calowe felgi ze stopów metali lekkich (16-calowe felgi dostępne są opcjonalnie), tapicerkę z tkaniny przypominającej zamsz, reflektory przeciwmgłowe, automatycznie włączane światła i wycieraczki oraz składane lusterka boczne.

Opcjonalnie w wersji Tekna dostępny jest również dach panoramiczny i system I-Key z przyciskiem uruchamiania zapłonu.

Najnowsze

Rusza akcja „Prędkość w mieście to obciach”

Rusza akcja społeczna „Prędkość w mieście to obciach”. Celem przedsięwzięcia jest ograniczenie liczby wypadków drogowych w miastach poprzez zmianę postaw społecznych dotyczących jazdy samochodem oraz upowszechnianie wiedzy na temat bezpieczeństwa ruchu drogowego.

Patronem programu jest Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego oraz Partnerstwo dla Bezpieczeństwa Drogowego.

W ramach akcji na platformie crowdsourcingowej millionyou.com zostanie zorganizowany konkurs na film promujący bezpieczną jazdę samochodem w mieście. Spośród zgłoszeń zostaną wyłonione najlepsze spoty, które następnie będą promowane w internecie oraz na portalach społecznościowych. Prace konkursowe można zgłaszać do 2 września. Autorzy najlepszych filmów otrzymają nagrody pieniężne w wysokości do 10 000 zł.

fot. materiały prasowe

Akcja powstała w odpowiedzi na problem wysokiej wypadkowości w miastach. W 2012 roku zdecydowana większość wypadków – aż 27 056, miała miejsce w obszarze zabudowanym (73% ogólnej liczby wypadków), zginęły w nich 1 652 osoby, a 32071 zostało rannych.

Akcja „Prędkość w mieście to obciach” to inicjatywa Liberty Direct. W marcu firma dołączyła do grona członków Partnerstwa dla Bezpieczeństwa Drogowego, prowadzi również fanpage https://www.facebook.com/BezpiecznyMalyPasazer angażujący społeczność fanów w dyskusję na temat odpowiedniej opieki nad dziećmi podczas jazdy samochodem.

Najnowsze

Wielka wyprawa Lonely Planet i MINI

Z okazji 40-lecia istnienia wydawnictwa, Lonely Planet we współpracy z MINI wysyła dwójkę dziennikarzy na wielką wyprawę z Londynu do Stambułu.

Podróż jest jednocześnie upamiętnieniem podobnej wyprawy, którą czterdzieści lat temu odbyli założyciele wydawnictwa – Tony i Maureen Wheeler. Przejechali wówczas z Londynu do Sydney w Minivanie, a owocem tej podróży stało się wydanie pierwszego przewodnika.

Christa Larwood i Tony Wheeler
fot. MINI


Obecna wyprawa, podjęta przed dwójkę reporterów z Lonely Planet Magazine, ma być odzwierciedleniem zmian, jakie zaszły od tego czasu w turystyce. Trasa będzie dokumentowana za pośrednictwem portali społecznościowych, bloga, zdjęć, filmów i rozkładówek. Społeczność internetowa będzie mogła uczestniczyć w podróży i na bieżąco ją komentować, zgłaszając swoje sugestie.

Tony i Maureen Wheelerowie oraz Christa Larwood i Olver Smith
fot. MINI

Dziennikarze, Christa Larwood i Oliver Smith, pojadą MINI Cooperem D Clubman. Postępy ich wojaży można śledzić na www.lonelyplanet.com/across-the-planet

Najnowsze

Rodzinna tragedia na rajdzie w Czechach

Podczas drugiej rundy Rallye Cup zginęła 44-letnia Věra Filipová, a jej pilotka – córka Karolina walczy o życie w szpitalu.

Věra startowała w rajdach od 2005 roku, jako członek rodzinnego zespołu Filip Racing Team. W tym samym rajdzie drugim Lancerem startował jej mąż Vladimir – bardziej doświadczony zawodnik. Tuż przed startem zawodniczka rozważała na swoim społecznościowym profilu, czy wystartować „smerfetką” (Lancer Evo IX) jako kierowca, ale mimo wątpliwości wysłała zgłoszenie.

„Mam nadzieję, że to nie będzie wielki wstyd” – napisała.

Lancer zawodniczek przed startem
fot. archiwum Filip Racing Team

Lancer prowadzony przez Věrę jadąc z dużą prędkością wpadł w poślizg na mokrej nawierzchni. Następnie dachował i zatrzymał się w rowie. Zawodniczka zginęła na miejscu. Później w jej rajdówkę uderzyła jeszcze jedna załoga, a jej kierowca także odniósł obrażenia.

To nie musiało się tak skończyć, bo rajd miał zostać skrócony ze względu na trudne, deszczowe warunki. Jednak przerwany został dopiero wtedy, gdy doszło do tego wypadku. Mimo zapewnień, że bezpieczeństwo na czeskich rajdach się poprawi (w zeszłym roku podczas zawodów zginęło 11 osób), doszło do kolejnej tragedii!

Najnowsze

Jak zadbać o samochód w upały

Cały czas uważać na temperaturę silnika, regularnie sprawdzać poziom naładowania akumulatora i ciśnienie w oponach – to podstawowe warunki bezpiecznej jazdy w upale.

Gdy przychodzą wysokie temperatury, najczęstszym awariom ulegają w samochodach silnik, akumulator i koła. W czasie upałów sprawny silnik powinien pracować w temperaturach nie wyższych niż 80-95 stopni Celsjusza. Gdy ta granica zostanie przekroczona, nasza jazda może się zakończyć poważnym problemem. Powodem do alarmu jest temperatura na poziomie 100 i więcej stopni Celsjusza.

O ile temperatura płynu chłodzącego silnik może tymczasowo sięgnąć 90-95 stopni Celsjusza, np. podczas długiego podjazdu w upale i kierowcy nie powinni się tym przejmować, o tyle utrzymująca się temperatura płynu powyżej 100 stopni Celsjusza powinna zaalarmować każdego kierowcę. Powodów może być kilka:

awaria termostatu – gdy działa nieprawidłowo, nie otwiera się drugi obieg i płyn chłodzący nie dociera do chłodnicy, więc temperatura silnika wzrasta; aby usunąć awarię należy wymienić cały termostat, ponieważ nie naprawia się go;

nieszczelny układ chłodzący – podczas jazdy może dojść do pęknięcia przewodów, co kończy się nagłym wzrostem temperatury oraz kłębami pary wodnej wydobywającymi się spod maski; w takiej sytuacji należy natychmiast zatrzymać się i wyłączyć silnik, nie podnosząc maski ze względu na gorącą parę;

zepsuty wentylator – ma swój własny termostat, który uruchamia go w wysokich temperaturach, gdy wentylator popsuje się, silnik nie może utrzymać właściwej temperatury, np. podczas stania w korku;

awaria pompy płynu chłodzącego – to urządzenie odpowiadające za obieg cieczy w całym układzie chłodzenia, a gdy się popsuje, silnik pracuje niemal bez chłodzenia.

W czasie upałow auta wymagają szczególnej troski
fot. Starter

Gdy silnik pracuje w skrajnie wysokiej temperaturze, zniszczeniu mogą ulec pierścienie, tłoki, a także głowica. W takiej sytuacji kierowcę czeka kosztowna naprawa w specjalistycznym warsztacie, dlatego warto na bieżąco kontrolować poziom płynu chłodzącego, a w czasie jazdy obserwować wskaźnik temperatury silnika.

Podczas upałów akumulatory są szczególnie narażone na samorozładowanie, dlatego warto sprawdzać stan ich naładowania, zwłaszcza gdy nasz akumulator jest starego typu, rzadko używany lub też zamierzamy pozostawić samochód bez ruchu na dłuższy czas.

W samochodzie, który nie jest używany, ma miejsce stały pobór prądu z akumulatora około 0,05 A, który generują włączony alarm czy podtrzymywanie pamięci sterowników. Dlatego należy pamiętać, że latem szybkość naturalnego rozładowania akumulatora jest tym większa, im wyższa jest zewnętrzna temperatura.

Wysoka temperatura otoczenia wpływa także na wyższą temperaturę pracy opon, powodując zmiękczenie gumy bieżnika. W efekcie opona staje się bardziej elastyczna i ulega większym deformacjom, a w rezultacie przyśpieszonemu zużyciu. Dlatego tak istotne jest bieżące kontrolowanie ciśnienia w oponach. Najdłuższe przebiegi uzyskują opony wówczas, gdy ich ciśnienie jest zgodne z zaleceniami producenta danego samochodu, ponieważ tylko wtedy czoło bieżnika przylega do podłoża na całej szerokości opony, która wówczas pracuje równomiernie.

Niewłaściwe ciśnienie wpływa nie tylko na przedwczesne i nierówne zużycie bieżnika, ale może także doprowadzić do rozerwania opony w czasie jazdy, gdy osiągnie ona zbyt wysoką temperaturę. Odpowiednio napompowana opona osiąga przewidzianą przez konstruktorów temperaturę pracy po około godzinie jazdy. Natomiast z ciśnieniem mniejszym zaledwie o 0.3 bara już po 30 minutach nagrzewa się aż do 120 stopni Celsjusza.

Źródło: Starter

Najnowsze