Zjadła banana za kółkiem. Dostała wysoki mandat
Kwestia spożywania pokarmów podczas jazdy samochodem jest bardzo dyskusyjna. Jednak wszystko zależy od przepisów. Media donoszą o kobiecie, która za zjedzenie banana podczas jazdy otrzymała wysoki mandat.
Według polskich przepisów kierowca może spożywać pokarmy i napoje podczas prowadzenia samochodu. Ba, może nawet bez skrępowania zapalić papierosa. Chyba, że jest taksówkarzem lub zajmuje się profesjonalnym przewozem osób. Wtedy przepisy przewidują grzywnę za taki występek.
Pewna Brytyjka, pracująca na co dzień jako opiekunka dla starszych osób, została przyłapana na gorącym uczynku w czasie postoju w korku. Postanowiła wtedy sięgnąć po banana, co zauważył stojący nieopodal policjant.
Co ciekawe brytyjskie prawo definitywnie zabrania jedzenia podczas jazdy. Dlatego Elsa Harris miała do wyboru dwie opcje. Mogła wybrać grzywnę i trzy punkty karne lub wziąć udział w szkoleniu dotyczącym zwiększenia świadomości kierowcy. Podczas szkolenia dowiedziałaby się, jak bardzo niebezpieczne jest odrywanie rąk od kierownicy.
Za zjedzenie banana w czasie jazdy otrzymała mandat w wysokości 100 funtów, co w przeliczeniu daje prawie 600 złotych. Chciałoby się rzec: dura lex, sed lex.,
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: