Edyta Klim

Zimowanie motocykla – kilka praktycznych porad

Coraz mniej motocykli na naszych drogach, a coraz więcej w garażach. Podpowiadamy, jak odstawić motocykl tak, by wiosną nie sprawił nam żadnych problemów z pierwszą przejażdżką.

Warunki do jazdy motocyklem są z każdym dniem mniej sprzyjające. Ranki są mroźne, dni coraz krótsze, a i słońce nie przygrzewa, jak dawniej. Jedni są zdania, że: „sezon nie kończy się nigdy, tylko motocyklista jest źle ubrany”, inni, że przyjemność z jazdy – to przede wszystkim komfortowe warunki do tej jazdy. Nie będziemy rozstrzygać, kto ma rację, tylko poświęcimy trochę uwagi tematowi zimowania motocykla, jak i jeżdżeniu nim zimą. Zaczniemy od tematu pierwszego.

Motocykle są zostawiane zimą w różnych miejscach, wiadomo, najlepiej by były suche i ciepłe. Jednak nie zawsze jest tak idealnie i chyba najgorszym wariantem będzie pozostawienie motocykla zupełnie na dworze. Niekorzystne warunki zewnętrzne nie pozostaną obojętne dla naszej maszyny, gdyż motocykle nie są wystarczająco dobrze, chronione przed korozją. Jeżeli jest taka konieczność, to podstawowym zabezpieczeniem powinien być specjalny namiot motocyklowy, który ochroni motocykl przed warunkami atmosferycznymi i jednocześnie pozwoli na odparowanie wilgoci z powierzchni motocykla (co utrudnia zwykły, przeciwdeszczowy pokrowiec).

Gdy motocykl zostawiamy w pomieszczeniu, możemy go nakryć pokrowcem, ale wyłącznie przeznaczonym do pomieszczeń, a nie wodoodpornym. Zapewni to możliwość cyrkulacji powietrza i odparowania wilgoci, a jednocześnie przeciwdziała gromadzeniu się kurzu na motocyklu.

Przeciwdziałać korozji należy również w baku – stalowy zbiornik wystarczy zatankować po sam korek. W sprzedaży są także specjalne stabilizatory do paliwa, jednak ich użycie nie jest konieczne, co potwierdził nasz ekspert Paweł Zachariasz z wrocławskiego serwisu Zachar Motocykle.

Konieczne jest natomiast zabezpieczenie akumulatora na czas dłuższego postoju:

– Akumulator powinno się wyciągać z motocykla zawsze i nie pozwolić się mu przez zimę rozładować, gdyż to go może zniszczyć. Nowy akumulator powinien trzymać przez czas ok. 2 miesięcy, jednak lepiej mieć pewność i zostawić go podpiętego do automatycznego prostownika – mówi Paweł Zachariasz.

Zakup automatycznego prostownika to wydatek rzędu 60-140 zł, można także, co jakiś czas doładować akumulator zwykłym prostownikiem. Gdy miejsce garażowe nie jest ogrzewane, należy bezwzględnie go wyjąć i pozostawić w suchym i ciepłym miejscu.

Długi postój motocykla nie jest dobry także dla opon i może warto pokusić się o zakup stojaka do motocykla:

– Opony, szczególnie sportowe, mogą się odkształcać od długiego stania, nie mogą też stać długo w zimnie. Warto więc zapoznać się ze wskazówkami danego producenta opon. Gdy motocykl stoi na kołach, to należy nieco zwiększyć ciśnienie w oponach, by się nie odkształcały, można je także co jakiś czas obracać – radzi Paweł.

Kolejny ważna sprawa, której zaniedbanie może być przykre w skutkach – to mycie całego motocykla i ze szczególną starannością wyczyszczenie łańcucha. Zanieczyszczenia na motocyklu ze smarów czy owadów, po dłuższym okresie mogą być trudne lub niemożliwe do usunięcia. Warto umyć i osuszyć dokładnie motocykl, tuż przed zimowaniem. Następnie zakonserwować specjalnymi preparatami poszczególne powierzchnie.

Ta sama zasada dotyczy łańcucha:

– Ważne jest dokładne wyczyszczenie i porządne nasmarowanie łańcucha przed zimowaniem, gdyż brudny i niedokładnie nasmarowany, może przez kilka miesięcy nierównomiernie się wyciągnąć – ostrzega Paweł. A o tym jak to zrobić dobrze dowiecie się z naszego poradnika: 

https://www.motocaina.pl/artykul/jak-zadbac-o-motocyklowy-lancuch-13972.html

Jeżeli nie mamy zamiaru motocyklem jeździć – nie należy go w ogóle odpalać:

– Gdy odpalimy motocykl, a potem pozostawimy w zimnym pomieszczeniu, to różnica temperatur sprawi, że woda zacznie się na nim i np. wewnątrz wydechu skraplać, stwarzając sprzyjające warunki do korozji – mówi Paweł Zachariasz.

Zimy w naszym klimacie stają się coraz łagodniejsze, więc i zagrożenia wypływające ze złej konserwacji i sposobu przechowywania motocykla maleją. Jednak, jeżeli chcemy cieszyć się motocyklem przez długie lata, to warto otoczyć go w tym okresie specjalną troską.

Najnowsze

Ferrari Nicolasa Cage`a na sprzedaż

To może być nie lada gratka nie tylko dla fanów supersamochodów, ale także maniaków kina akcji. Samochód, który należał do aktora znanego choćby z filmu "60 sekund", trafił na sprzedaż.

Model, który został wystawiony na sprzedaż należał jakiś czas temu do aktora. Wzmianka o tym, że Nicolas Cage był jego właścicielem znajduje się w karcie pojazdu, ale nie ma tam informacji jak długo Amerykanin posiadał włoską maszynę. 

Tak, czy inaczej samochód poszukuje nowego właściciela. Ferrari 599 GTB w kolorze Rosso Corsa ma czarne wnętrze, a jego przebieg to 17187 mil, czyli jakieś 27660 kilometrów przebiegu. Jak na samochód wyprodukowany w 2007 roku nie jest to duży kilometraż. Auto jest wyposażone w sześciobiegową skrzynię manualną, co czyni z niego prawdziwy rarytas na rynku wtórnym.

Protoplasta modelu G12 Berlinetta ma pod maską silnik V12 o pojemności sześciu litrów. Jednostka rozwija moc 620 KM oraz 608 Nm maksymalnego momentu obrotowego. Ferrari napędzane na tył rozpędza się do setki w nieco ponad 3 sekundy, a jego prędkość maksymalna to 330 km/h.

Cena, za jaką wystawiono ten egzemplarz na eBayu to 599120 dolarów.

 

 

Najnowsze

Złoty Brabus dla szejka

Brabus specjalizuje się w wyciskaniu mocy tam, gdzie wydawałoby się, że osiągnięto już szczyt. W Dubaju pokazano właśnie model Rocket 900 w specjalnej, złotej edycji.

Nie jest to całkowicie nowy projekt Brabusa, ale powstał na bazie Rocket 900 i został dostosowany do potrzeb wymagającego rynku, jakim są klienci z Emiratów Arabskich. Auto zostało pomalowane specjalnym, satynowym lakierem „Desert Gold” o barwie złota. Nie wiemy, ile kosztuje ten lakier, ale wygląda on fenomenalnie. Do tego dołożono sporo wstawek z włókna węglowego, a całość postawiono na 21-calowych felgach Monoblock F Platinum Edition.

Pod maską Rocket 900 Desert Gold Edition drzemie silnik V12 o pojemności 6,3 litra prosto z wersji S65 AMG. Jednak w tym przypadku został on mocno zmodyfikowany. Zmieniono układ dolotowy, dołożono większe turbosprężarki i pojawił się także specjalnie zaprojektowany wydech, którego głośnością można sterować z wnętrza samochodu.

To wystarczyło, żeby wydobyć z jednostki potężną moc 900 KM oraz 1500 Nm maksymalnego momentu obrotowego, który ze względu na ograniczenia 7-biegowego automatu został elektronicznie ograniczony do wartości 1200 Nm.

Sprint od 0 do 100 km/h zajmuje w tym modelu 3,7 sekundy. Prędkość 200 km/h pojawia się po 9,7 sekundy. Maksymalnie można się poruszać z prędkością 350 km/h, chociaż zegary są wyskalowane do 400 km/h.

Cena samochodu nie została ujawniona.

 

Najnowsze

Danica Patrick dostarcza pierwsze Camaro

Chevrolet dostarczył właśnie nowe Camaro do swojego pierwszego klienta. Postanowił przy okazji zrobić mu niespodziankę, ponieważ kluczyki wręczyła sama Danica Patrick.

Ceremonia przekazania pierwszego egzemplarza Chevroleta Camaro z rocznika modelowego 2016 odbyła się kilka dni temu na torze wyścigowym Texas Motor Speedway. Alican “Turk” Boyacioglu jest pierwszym klientem na świecie, która otrzymał przyszłoroczny model, a konkretnie jest to Camaro w wersji SS. Kluczyki wręczyła mu Danica Patrick, a następnie przewiozła go po torze i zostawiła swój autograf we wnętrzu samochodu.

Chevrolet Camaro przeznaczony na rocznik modelowy 2016 otrzymał kilka modyfikacji. Samochód jest lżejszy o 90 kg niż poprzednik. Pod maskę trafią zupełnie nowe silniki. Podstawowa jednostka to czterocylindrowy turbo-benzyniak o pojemności dwóch litrów. Rozwija 275 KM maksymalnej mocy oraz 400 Nm momentu obrotowego. Dostępna jest także nieco mocniejsza odmiana z silnikiem V6 o pojemności 3,6 litra. Ten motor generuje 335 KM oraz 385 Nm. Wisienką na torcie jest wersja z motorem V8 o pojemności 6,2 litra. Ten wariant „wyciska” 455 KM oraz 617 Nm. 

Na rynku amerykańskim ceny nowego Camaro startują w przeliczeniu od 105 tys. zł. Pierwsze egzemplarze nowego modelu trafią do klientów w ciągu kilku tygodni.

Najnowsze

Premiera nowości Ducati 2016 online już wkrótce!

Rozpoczęło się odliczanie do światowej premiery nowości Ducati na rok 2016!

Już w poniedziałek, 16 listopada o godz. 16:30, przy okazji targów motocyklowych EICMA w Mediolanie, Ducati zaprezentuje szeroką gamę nowych modeli na przyszły rok. Wystarczy odwiedzić stronę premiere.ducati.com i obejrzeć na żywo relację ze światowej premiery, by wziąć w niej udział.

Już wiemy, że w ofercie włoskiej marki pojawi się niezwykły Ducati Monster 1200R, tajemniczy i mroczny „X” oraz wiele niespodzianek z innych segmentów.

Można dołączyć do rozmowy na portalach społecznościowych wykorzystując hashtag #ducati2016.

Najnowsze