Zaśnięcie za kierownicą i krok od tragedii

Na drodze wystarczy chwila nieuwagi, aby doszło do nieszczęścia. A co dopiero, kiedy ktoś zaśnie za kierownicą.

Samochodowa kamera zarejestrowała moment, w którym kierowca jednego z aut zasnął i zjechał na przeciwległy pas. Drugiemu kierującemu udało się odbić w prawo, dzięki czemu uniknął czołowego zderzenia i pojazdy otarły się tylko bokami.

Zwróćcie uwagę jak szybko kierowca przysnął. Dopiero co pokonał łuk, więc musiał jeszcze kontrolować sytuację, a kilka sekund później już zjechał na złą stronę drogi.

Najnowsze

Rowerzysta myśli, że jest panem drogi

Rozpoczęła się już wiosna i coraz częściej możemy spotkać rowerzystów. Niestety również takich, jak ten.

Wielu kierowców nie lubi rowerzystów i oglądając takie nagrania jak to, trudno się czasem temu dziwić. Ten miłośnik dwóch kółek jedzie ruchliwą, dwupasmową ulicą. Nie jest to ani rozsądne, ani bezpieczne. Gdyby tylko była tam ścieżka rowerowa…

Problem w tym, że ona tam jest – bohater nagrania zwyczajnie zignorował przepis nakazujący mu korzystania ze ścieżki. Kierowca auta z kamerą wyprzedził go (nie trąbiąc) i zatrzymał się przed światłami na skrzyżowaniu. Rowerzysta dogonił go, objechał i pojechał dalej. Zero konfliktu. Dlaczego więc cyklista zatrzymał się po chwili i zablokował drogę kierowcy? A potem jeszcze robił mu zdjęcia, chyba na dowód na to jak agresywnie trąbił w reakcji na zablokowany przejazd.

https://www.youtube.com/watch?v=Y-Y05at1GQA

Najnowsze

BMW zapowiada serię 2 Gran Coupe

BMW kontynuuje ofensywę modelową i zapowiada zupełnie nowy, kompaktowy model, który pojawi się w ofercie za rok.

Podczas corocznej konferencji prasowej dotyczącej wyników firmy prezes BMW AG Harald Krüger zapowiedział prezentację pierwszego BMW serii 2 Gran Coupé. To czterodrzwiowe coupe uzupełni ofertę BMW w segmencie kompaktowym.

Auto bazuje na najnowszej architekturze z przednim napędem i dzieli wiele rozwiązań technologicznych z nowym BMW serii 1, które również zostanie zaprezentowane w 2019 roku. Producent jest przekonany, że seria 2 Gran Coupe przyciągnie zupełnie nowych klientów.

Model zadebiutuje na Los Angeles Auto Show w listopadzie 2019 r., a na rynek wejdzie wiosną 2020 r. Jego rywalem będzie Mercedes CLA, którego druga generacja niedługo pojawi się w salonach.

Najnowsze

Test Ford Ka+ Active 1.2 Ti-VCT 85 KM M5

Już po półtora roku od swojej premiery mały Ford doczekał się kuracji odmładzającej. Wraz z nią pojawiła się nowa odmiana - Ka+ Active. Samochód kierowany jest do m.in. młodych kierowców, dla których ma być pierwszym w życiu własnym samochodem.

Podczas konstruowania modelu Ka+ Ford sięgnął do sprawdzonego przepisu i technologię z poprzedniej Fiesty zaadaptował do swojego nowego modelu. Zabieg ten nie powinien nikogo dziwić, bo Ka+ jest najtańszym dostępnym modelem producenta. Nikt nie będzie oczekiwał najnowocześniejszej techniki w samochodzie, który ma służyć jedynie do przemieszczania się na krótkich dystansach. Ford w swoich magazynach ma świetnie zaprojektowane podzespoły, które może wykorzystać przy produkcji auta budżetowego. To, że pod nową karoserią zainstalowano układy znane z poprzedniej generacji Forda Fiesty, jest najlepszą rzeczą, jaka mogła się przytrafić małemu Fordowi. Fiesta przecież ceniona była za fantastyczne właściwości jezdne, nieskomplikowaną konstrukcję i łatwość serwisowania. Najmniejszy model ma być przede wszystkim tani w eksploatacji i wydaje się, że Fordowi udała się sztuka stworzenia auta przyjaznego swojemu użytkownikowi, przynajmniej w kwestii kosztów.

Nasz test i film z wrażeń z jazdy modelem Ford Ka+ zobaczysz tu – kliknij.

Ka+ Active – dobra zmiana
Do naszej redakcji trafił Ford Ka+ Active – bardziej „zadziorna” odmiana miejskiego Forda. Samochód różni się od „zwykłej” wersji dodatkowymi, plastikowymi nakładkami na nadkola i zderzaki. Tworząc samochód dla aktywnych, producent nie poprzestał jedynie na obłożeniu nadwozia plastikowymi ozdobami. Zawieszenie podniesiono o 3 centymetry – nie straszne są dla tej wersji ani wysokie krawężniki ani progi zwalniające. Auto ma także15-calowe aluminiowe obręcze kół, a nowoczesności sylwetce dodają kierunkowskazy zainstalowane w lusterkach.

Wszystko-mający?
Wnętrze jest proste, ale utrzymane w nowoczesnym stylu. Niewiele się tu zmieniło. Tu również mamy wiele nawiązań do poprzednich modeli Forda, ale wszystko jest dobrze rozplanowane i nie razi w oczy. Fotele są obszerne i są całkiem wygodne, ale w zajęciu idealnej pozycji za kierownicą przeszkadza nieco regulowana jedynie w osi pionowej kierownica. Siedzenia zamontowano wysoko, więc siedzi się bardziej jak w crossoverze, a nie jak w samochodzie miejskim. Wersję Active wyróżnia we wnętrzu czarna podsufitka. Środkową część deski rozdzielczej zdobi centralny wyświetlacz o przekątnej 6,5 cala. Jego sercem jest system Sync 3, który umożliwia podłączenie telefonu i sterowanie głosowe niektórymi funkcjami. Dzięki funkcji Android Auto i Apple CarPlay na ekranie widoczne są aplikacje telefonu, jak choćby nawigacja, czy streaming muzyki. Z tyłu w miarę wygodnie zmieszczą się dwie osoby, a na uwagę zasługuje fakt, że za sprawą nieco wyciągniętego w górę nadwozia, nad głowami pasażerów jest sporo przestrzeni.

Bagażnik, jak na tę klasę, również jest obszerny, choć wysoki próg załadunku trochę ogranicza jego funkcjonalność. Po stronie plusów należy zapisać fakt zainstalowania przycisku otwierania klapy, bo w wersji przed modernizacją, żeby dostać się bagaży trzeba było użyć kluczyka. Pewnym zgrzytem w funkcjonalności jest natomiast sposób składania tylnych foteli, a w zasadzie ich oparć. Niestety próg, jaki powstaje po ich położeniu skutecznie ogranicza możliwość przewiezienia dłuższych przedmiotów. Nazwa Active sugeruje, że użytkownik będzie w stanie zapakować swój sprzęt sportowy i przewieźć go na łono natury, a to wymaga większej logistyki.

Optimum w mieście
Gdy uda nam się spakować, to podczas jazdy będzie tylko lepiej. Co prawda, najmniejszy model Forda oferuje tylko jeden silnik benzynowy o pojemności 1,2 litra i mocy 85 koni mechanicznych, ale samochód ma masę jedynie 975 kilogramów i o dziwo nie zostaje ostatni na światłach. Oczywiście, aby zmusić małą jednostkę napędową do pracy, trzeba wprowadzić ją na obroty powyżej 4000, ale wtedy jazda staje się całkiem dynamiczna. Moment obrotowy 115 Nm, także na papierze nie należy do najwyższych, jednak okazuje się wystarczający, by napędzić Ka+ Active. Silnik, choć nie imponuje w żadnym zakresie, jest wystarczający do miejskiej jazdy, a i podczas spokojnej podróży weekendowej, także da sobie radę.

Oczywiście nie ma co oczekiwać cudów i szybka jazda autostradą nie będzie należała do najprzyjemniejszych, bo przekroczeniu licznikowych 120 km/h, samochód dostaje zadyszki, ale producent deklaruje, że mały Ford jest w wstanie rozpędzić się nawet do prędkości 169 km/h. Wierzę na słowo.

Podczas szybkiej jazdy do wnętrza przenosi się nie tylko hałas silnika, choć ten – przyznaję – brzmi całkiem fajnie, ale także szum opon i opływającego powietrza. Na autostradzie będzie głośno, ale ustaliliśmy już sobie, że najlepiej Ford będzie się sprawdzał w mieście i na drogach lokalnych. Wydaje mi się również, że niewielu użytkowników wpadnie na pomysł, by wybrać się Ka+ Active na wakacje na włoską Riwierę. Gdyby jednak przyszło wam na myśl zwiedzać Bałkany, Ford wyposażył Ka+ w tempomat.

Zdecydowanie lepiej sprawuje się tu zawieszenie. Jest przyjemnie sprężyste, może nawet nieco sportowe, ale na tyle komfortowe, by nie przenosić na kręgosłupy pasażerów zbyt wielu drgań. Dodatkowo, miękkie fotele wzmagają poczucie wygody. Twarde są za to plastiki deski rozdzielczej i boczków drzwi, ale na szczęście podłokietniki zyskały miękkie wyściełanie.

Czyli jaki?
Ciężko zarzucić Ka+ Active jakieś wyraźne błędy konstrukcyjne, czy ergonomiczne. Samochód powstał po to, by pełnić w gamie Forda rolę samochodu budżetowego. Wnętrze jest plastikowe, małemu silnikowi brakuje wigoru podczas szybszej jazdy, a wnętrze jest nie do końca dobrze wyciszone. Nie oczekujmy jednak od samochodu, który kosztuje 56350 złotych luksusów. Najwięcej frajdy daje zawieszenie, które – jak pamiętacie – pochodzi z poprzedniej Fiesty i zdecydowanie poradziłoby sobie z mocniejszą jednostką napędową, dając jednocześnie więcej przyjemności młodemu kierowcy. Podsumowując: to dobry samochód za niedużą kwotę.

NA TAK
– cena;
– świetne zawieszenie;
– obszerne wnętrze;
– niska masa pojazdu.

NA NIE
– hałas podczas szybkiej jazdy;
– wysoki próg bagażnika i brak płaskiej podłogi po złożeniu siedzeń.

Dane techniczne Ford Ka+ Active 1.2 Ti-VCT 85 KM M5

Silnik:

Benzynowy R3

Pojemność skokowa:

1198 cm3

Moc:

85 KM przy 5500 obr./min

Maksymalny moment obrotowy:

115 Nm przy 4250 obr./min

Skrzynia biegów:

Manualna, 5 biegów

Prędkość maksymalna:

169 km/h

Przyspieszenie 0-100 km/h

 13,5 s

Długość/szerokość/wysokość:

3995/1743/1551 mm

Najnowsze

Mercedes GLC Coupe przeszedł face lifting

Kilka tygodni po premierze zmodernizowanego GLC, Mercedes prezentuje odnowionego GLC Coupe. Auto otrzymało nowe systemy wspomagające oraz nową gamę silników.

Design GLC Coupe definiują dynamiczne proporcje i eleganckie linie karoserii. Nie zabrakło też nawiązań do offroadu – jak choćby dominujący przedni pas, wyraziste przetłoczenia oraz standardowo montowane chromowane detale, m.in. osłony podwozia z przodu i z tyłu. Charakter coupé przejawia się w przysadzistej sylwetce z opadającą linią dachu i zaokrągloną tylną szybą. Z przodu szczególną uwagę zwraca wyraźnie wyprofilowana osłona chłodnicy z diamentowym wypełnieniem – typowo dla modeli coupé przedzielona pojedynczą listwą, jak również mocno zaakcentowane wloty powietrza oraz nowy kształt oferowanych w standardzie reflektorów LED High Performance.

Nowością w odświeżonym GLC Coupe jest wnętrze w kolorze „szary magma”. Zupełnie nowa jest też wielofunkcyjna kierownica, dostępna w dwóch wersjach. Instrumenty do obsługi aktywnego asystenta odległości oraz panele dotykowe Touch Control do sterowania zestawem wskaźników i systemem multimedialnym znamy już z innych nowości Mercedesa, podobnie jak wielofunkcyjny panel dotykowy na konsoli środkowej, który zastąpił obrotowy kontroler.

Zestaw wskaźników ma teraz postać 12,3-calowego ekranu, a system multimedialny dysponuje większym centralnym wyświetlaczem, i to dotykowym: zależnie od wersji jego przekątna wynosi 7 cali (rozdzielczość 960 x 540 pikseli) lub 10,25 cala (1920 x 720 pikseli). Oprócz tego najnowsza generacja systemu inforozrywki wyróżnia się intuicyjną logiką obsługi i rozbudowanymi możliwościami opcji sterowania. Jest ich aż pięć – sterowanie dotykowe za pośrednictwem centralnego wyświetlacza, obsługa za pomocą paneli dotykowych na wielofunkcyjnej kierownicy, korzystanie z panelu dotykowego na konsoli środkowej, sterowanie gestami dzięki opcjonalnemu asystentowi wnętrza oraz obsługa głosowa, aktywowana hasłem „Hej Mercedes”.

Opcjonalna kontrola komfortu Energizing „scala” różne systemy samochodu z zakresu komfortu, tworząc optymalną atmosferę podróżowania. Łączy ona funkcje nastrojowego oświetlenia i klimatyzacji oraz masażu, podgrzewania i wentylacji siedzeń, a do tego wykorzystuje ścieżkę dźwiękową. Inteligentny trener Energizing Coach korzysta z danych pojazdu i otoczenia, aby zarekomendować kierowcy jeden z programów – zależnie od sytuacji oraz preferencji użytkownika.

Lista systemów wspomagających bezpieczeństwo i komfort wzbogaciła się m.in. o funkcje ostrzegania przy wysiadaniu, tworzenia korytarza awaryjnego oraz wykrywania korka. Paleta nowości obejmuje też system Trailer Maneuvering Assist, który pomaga kierowcy w manewrowaniu z przyczepą. Wykorzystuje on czujniki w głowicy haka holowniczego i pierścień magnetyczny do pomiaru kąta pomiędzy holującym samochodem a przyczepą. Zestaw kamer 360° zapewnia optymalną widoczność we wszystkich kierunkach i oferuje znacznie lepszą niż wcześniej jakość obrazu.

W chwili wprowadzenia na rynek Mercedes GLC Coupe będzie dostępny z nowymi silnikami, a w dalszej części roku do oferty dołączą kolejne jednostki. Wszystkie warianty wysokoprężne już teraz spełniają wymagania normy Euro 6d, która wchodzi w życie w 2020 r. Efekt ten osiągnięto dzięki wyizolowanej konfiguracji układu oczyszczania spalin, zamontowanego bezpośrednio na silniku. Składa się on z katalizatora oksydacyjnego (DOC), filtra cząstek stałych z funkcją katalizatora SCR (sDPF) oraz katalizatora SCR z wtryskiem AdBlue. Uzupełnia go dodatkowy konwerter selektywnej redukcji katalitycznej (SCR) z katalizatorem nieprzereagowanego amoniaku (ASC) w układzie wydechowym.

Silniki benzynowe są zelektryfikowane – współpracują z 48-woltową pokładową instalacją elektryczną (EQ Boost). Za realizację funkcji hybrydowych, takich jak boost („zastrzyk” momentu obrotowego przy przyspieszaniu) lub odzyskiwanie energii, odpowiada tu rozrusznikoalternator z napędem pasowym. Pozwala to na oszczędności paliwa zarezerwowane dotąd dla wysokonapięciowych układów hybrydowych.

Gama silnikowa nowego GLC Coupe w momencie debiutu składać się będzie z dwóch wersji benzynowych i trzech wysokoprężnych. Do wyboru otrzymamy GLC 200 (197 KM) i GLC 300 (258 KM) oraz GLC 200d (163 KM), GLC 220d (194 KM) i GLC 300d (245 KM). Wszystkie standardowo łączone są z napędem na wszystkie koła 4MATIC.

Najnowsze