Wystylizuj swój… garaż? Galeria.

Kobiety uwielbiają stylizację - siebie i przestrzeni wokół. Dlaczego więc nie dotyczy to garażu? Szarobure drzwi wjazdowe to standard. Masz zamykane na kłódkę wrota, czy bramę automatyczną, możesz je odmienić instalując specjalną fotoplandekę np. z kwiatkami, bolidem, czy ulubionym modelem auta.

Uroczy krajobraz ze skuterem…
fot. style-your-garage.com

Dni nudnych bram garażowych, które często psują wygląd zadbanych domów, są policzone! Bawarska firma style-your-garage.com (strona dostępna w języku polskim) oferuje specjalne fotoplandeki, dzięki którym brzydkie drzwi wjazdowe mogą zmienić się na ulubiony obraz w Twojej najbliższej przestrzeni. Plandeki są dostępne w dwóch rozmiarach 2,45 m x 2,10 m oraz 2,75 m x 2,45 m. Drukowane motywy 3d sprawiają wrażenie prawdziwych i wprawiają w zachwyt sąsiadów, znajomych i przechodniów!

Co prawda billboard garażowy zasadniczo przeznaczony jest do uchylnych drzwi, jednak przy odrobinie cierpliwości można go również zamontować na bramach sekcyjnych i skrzydłowych. Rodzaj materiału z jakiego wykonana jest uchylna brama (metal, drewno, tworzywo sztuczne), nie ma tu znaczenia. Fotoplandeki nie nadają się jedynie do bram rolowanych.

Jesteś fanką F1 i chcesz to pokazać – zainstaluj plandekę z bolidem!
fot. style-your-garage.com

Billboard dostarczany jest z kompletem oddzielnych samoprzylepnych rzepów i jest gotowy do natychmiastowego montażu. Cała czynność idbywa się podobnie do montażu kratki przeciw owadom w oknie.

Do szybkiego montażu potrzebne jest ok. pół godziny, ewentualnie pomoc drugiej osoby, taśma miernicza lub metrówka, flamaster, nożyczki lub nóż montażowy, środek czyszczcy, np. spirytus, sucha ściereczka do czyszczenia i ewentualnie poziomica. Spokojnie dasz radę zamontować plandekę sama.

Szczegóły znajdziesz na stronie www.style-your-garage.com

Najnowsze

Retro skuter dla nowoczesnego dziecka

Klasyczny skuter ma wiele wielbicielek. Podoba nam się jego szyk, kształt retro i wygodnie umiejscowione siodełko, które pozwala na jazdę w spódnicy. Jeśli jesteś już rodzicem i marzą Ci się wspólne wycieczki z pociechą, zastanów się nad kupnem uroczego skutera dziecięcego.

Takiego skutera pozazdrościmy naszemu dziecku.
fot. Hammacher Schlemmer

Wygląda bardzo szykownie i spodoba się zarówno naszej córce elegantce, jak i chcącemu dorównać siostrze, synkowi. Na nas niewątpliwie też robi wrażenie, bo wygląda jak zgrabne Vespy. Jednak poza klasycznymi kształtami ten skuter ma w sobie sporo z nowoczesnych jednośladów.

Skuter dziecięcy to bezpieczna zabawka. Ma miejsce na trzymanie nóg, wygodny stopień, schowek pod siodełkiem, duże 16-calowe obręcze i charakterystyczne lusterka podobne do włoskiego oryginału. gazu dodaje się przez okręcanie lewej manetki, a hamuje za pomocą hamulca ręcznego w prawej ręce. Podobnie jak współczesne samochody skuter ten napędzany jest silnikiem elektrycznym (250 watt), który ładowany przez 12 godzin zezwala na 30 minut nieprzerwanego szaleństwa.

Dziecięcym przejażdżkom towarzyszyć może ulubiona muzyka – elektryczny skuter wyposażony jest w zestaw stereo z dwoma 4-watowymi głośnikami i stację dokującą do iPoda.

Szalona jak na zabawkę może być dla niektórych cena – 1300 zł i prędkość jaką rozwija pojazd. Biegnąc za naszą rozpędzoną do 25 km/h pociechą mamy gwarancję straty dużej ilości kalorii. Jednak wolimy scenariusz kiedy wspólnie z dzieckiem możemy jeździć na jednośladzie.

Skuter kupisz tutaj. 

Najnowsze

Dwie kobiety i 20 tys. km na motocyklu

Riding Across Europe to niesamowity plan wyprawy dwóch uroczych i odważnych kobiet. Motocyklistki chcą objechać całą Europę w 80 dni - jedna z nich obecnie jeździ na BMW F650GS, druga na Yamaha R6 - choć nie jest powiedziane, że dziewczyny akurat tymi sprzętami wyruszą w podróż. Wyprawie patronuje Motocaina.pl.

fot. Riding Across Europe

Nie dziwi nas, że kobiety podejmują takie wyzwanie. Mają za sobą nie jedno długodystansowe doświadczenie (czyt. poniżej). Jednak tym razem przed nimi aż 20 000 km wokół Europy! Wyprawa pod nazwą „Riding across Europe” rozpocznie się w Warszawie i zatoczy koło wg następujących miast:
Warszawa – Vilnus – Riga – Tallinn – Helsinki- Tromso – Oslo – Malmo – Kobenhavn – Amsterdam – Brussel – Paris – Le Mans – Bordeaux – Bilbao – Santander – Porto – Lisboa – Gibraltar – Valencia – Barcelona – Marseile – Cannes – Nice – Monaco – Firenze – Roma – Pescara – San Marino – Venezia – Trieste – Bucuresti – Sofia – Istanbul – Constanta – Budapest – Katowice – Warszawa.

Przebieg trasy
Na obie motocyklistki czeka mnóstwo trudnych odcinków, zmienna pogoda, zmaganie z samymi sobą oraz wszystkim tym, czego się nie da przewidzieć. Obecnie dziewczyny dogrywają szczegóły, a wyjazd planują na ostatni weekend maja 2010 roku.

Weronika Kwapisz i jej BMW F650 GS
fot. z archiwum W. Kwapisz

– Miasta te pozwalają zwizualizować orientacyjny przebieg trasy. Będziemy się starały jeździć drogami lokalnymi, omijając szerokim łukiem autostrady. Bardzo nam zależy na odwiedzaniu małych miejscowości, aby poczuć prawdziwy klimat państw, przez które będziemy przejeżdżać. Naszymi przewodnikami będą „tubylcy” oraz internauci (którzy mamy nadzieję, będą się dzielić własnym doświadczeniem, aktywnie uczestnicząc w przebiegu naszej wyprawy), dlatego jest nam bardzo ciężko określić dokładny przebieg trasy, wszystko będziemy aktualizować na bieżąco – mówi Weronika Kwapisz, uczestniczka i pomysłodawczyni wyprawy.

Jedno jest pewne: obie motocyklistki odwiedzą najdalej wysunięte przylądki na północy, zachodzie oraz południu Europy: Nordkapp w Norwegii, przylądek Roca w Portugalii  i przylądek Marroquí w Hiszpanii. 

Kim są?
Nie są nowicjuszkami w tego typu przedsięwzięciach, choć do tej pory nie pokonały aż tak dalekiego dystansu. 

Grażyna Bubała na Yamaha R6
fot. z archiwum G. Bubały

30-letnia Grażyna Bubała obecnie dosiada Yamahę R6. Jej dotychczasowe wyprawy to m.in. podróż w Alpy i Dolomity – całość miała 3400 km i Grażyna pokonała ją w 6 dni. Wycieczki motocyklowe to dla niej ekscytujące możliwości i wciąż nowe doświadczenia. Poza nimi uwielbia skoki spadochronowe i dobrą muzykę.

24-letnia Weronika Kwapisz jeździ na BMW F650 GS. Ma za sobą ekspedycję do Włoch (3300 km w 6 dni), w Alpy i Dolomity (3400 km w 6 dni) oraz do Norwegii (4400 km w 14 dni). Wyprawy motocyklowe są dla niej odkrywaniem świata i możliwością zawarcia nowych znajomości. Poza motocyklami jest aktorką w teatrze, a jej pasją jest również film. W wolnych chwilach gra w tenisa.    

Gdzie, kiedy, jak?
Niedługo opublikujemy szczegółowy terminarz wyprawy. Motocaina.pl jako patron medialny wyprawy będzie zamieszczać na bieżąco kolejne nowości dotyczące podróży. Polecamy także dołączenie się do grona znajomych Riding Across Europe na naszej-klasie oraz Facebooku.

Szczegółowe informacje także na www.ridingacross.com

Najnowsze

Słowiańska obsada Renault

Pierwszy Rosjanin z pierwszym Polakiem. Renault wybrało kierowcę, który w sezonie 2010 będzie partnerem Roberta Kubicy.

Vitalyi Petrov, Eric Boullier i Robert Kubica
fot. Renault

Vitalyi Petrov jest pierwszym rosyjskim kierowcą, który występować będzie na torach Formuły 1.  25- latek, został przedstawiony dzisiaj publiczności podczas prezentacji nowego bolidu w Walencji. To właśnie tutaj Rosjanin wygrał swój pierwszy wyścig w serii GP w 2007 roku.
Petrov ma na swoim koncie także uczestnictwo w wyścigach serii Formula Renault i Euroseries 3000 w 2006 roku. Jako kierowca zespołu Campos jeździł w GP 2 przez trzy sezony. Sukcesywnie osiągając coraz lepsze wyniki, poczynając od 13. pozycji w klasyfikacji w 2007, 7.  w  2008 i 2. w ostatnim sezonie.  

Zawsze marzyłem o występach w Formule , więc mój debiut w tak dobrym zespole jak Renault jest naprawdę ekscytującym wydarzeniem. Pierwszy wyścig odbędzie się już za niewiele więcej niż miesiąc i chcę być pewien, że spędzę tak dużo czasu z moim zespołem jak to możliwe, aby być przygotowanym do występu w Bahrajnie – powiedział Vitalyi Petrov.
Szef zespołu Eric Boullier  witając Petrova w teamie zaznaczył, że Rosjanin jako nowicjusz będzie miał wiele nauki, ale jego występy w GP2 w ostatnim sezonie były świetne i potwierdziły, że jest on gotowy na przenosiny do F1. Vitalyi ma w postaci Roberta doskonały model od którego może się uczyć i jestem przekonany, że będzie dobrze wypełniał swoją rolę – dodał Boullier.

Trzecim kierowcą Renault będzie Ho-Pin Tung, a kierowcami testowymi zostali wybrani Belg Jerome D’Ambrosio i Czech Jan Charouz.

Najnowsze

Dwaj Mistrzowie w McLarenie, ale czy razem?

W sezonie 2010 po raz pierwszy w historii Formuły 1 w jednym zespole wystąpią dwaj najlepsi kierowcy w ostatnich dwóch sezonach - Jenson Button i Lewis Hamilton. Co więcej, będziemy mogli obserwować na torach aż czterech mistrzów świata.

Para zgodnych Mistrzów…
fot. McLaren

Button i Hamilton będą przecież walczyć o tytuł także
z Fernando Alonso i najbardziej utytułowanym kierowcą F1 Michaelem Schumacherem. Hamilton powiedział zresztą wczoraj, że rósł obserwując siedmiokrotnego Mistrza Świata. Kiedy Anglik pojawił się na torach F1, Schumacher właśnie zrezygnował ze ścigania. Jak się okazuje nie był to koniec kariery Niemca, a tylko trzyletnia przerwa. Teraz Lewis Hamilton z niecierpliwością czeka, aby stawić czoła Wielkiemu Michaelowi. Czy kierowcy McLarena 2010 będą w stanie zachować zimną krew i pracować tak, aby obydwaj kierowcy odnosili z tej współpracy korzyści?

Relacja Hamilton – Button wygląda na razie fantastycznie. Panowie ustępują sobie miejsca wszędzie gdzie mogą i czekają na zabranie głosu przez tego drugiego. Wygląda to trochę jakby mogli mieć problem z przejściem przez drzwi, bo żaden się nie zdecyduje… oby wyjechali z garaży…

Lewis Hamilton, podczas konferencji prasowej, odnosząc się do pytania na temat nierównego traktowania jego i Heikki Kovalainena w ubiegłym sezonie, przyznał, że korzystniejsze dla zespołu było traktowanie go priorytetowo, ponieważ miał lepszą niż Fin pozycję w klasyfikacji. Dodał również, że rozumie oczywiście, że takie przywileje należą się w tej chwili Jensonowi Buttonowi, jako numerowi jeden. Jak będzie dalej?

Czy w tym sezonie Lewis będzie miał powody do uśmiechu?
fot. Daimler

Z całą pewnością zarówno traktowanie przez szefów teamu jak i zachowanie obydwóch panów będzie bacznie obserwowane przez wszystkich. Szczególnie, że za Hamiltonem ciągnie się pełna kontrowersji, nie najlepsza opinia z sezonu 2007, kiedy jego partnerem był Fernando Alonso. Ich delikatnie mówiąc „burzliwe” stosunki być może nawet kosztowały zespół  indywidualny tytuł mistrzowski dla któregoś z nich. Kimi Raikkonen zdobył go wyprzedzając Hamiltona i Alonso tylko o jeden punkt. Był to zresztą fatalny rok dla McLarena z powodu „afery szpiegowskiej”, która doprowadziła do ukarania zespołu odebraniem wszystkich zdobytych punktów. McLaren nie zdobył tytułu najlepszego konstruktora od 1998 roku.  

Podczas prezentacji bolidu Hamilton zdecydowanie kładł nacisk w swoich wypowiedziach na potrzebę właściwej (?) współpracy z nowym partnerem. – W 2007 roku nie współpracowaliśmy ze sobą w wystarczający sposób, w niektórych przypadkach, nie pracowaliśmy razem dla teamu. Oczywiście, rozumiemy, że walczymy także ze sobą, ale chcemy zakończyć ten sezon z tytułem mistrzowskim konstruktora i indywidualnym jednego z nas.

Button nie pozostawał zresztą dłużny Hamiltonowi i zaznaczył – Nigdy nie wiadomo czego można spodziewać się po nowym zespole, ale jestem mile zaskoczony. Czuję, że stałem się już częścią tego

Pierwsze chwile w McLarenie
fot. McLaren

teamu. Dla nas najważniejsze to pracować razem dla zespołu i uczyć się od siebie nawzajem,… albo nie zdobędziemy Brytyjskiego Mistrzostwa Świata pod koniec roku.  Zapytany czy po zdobyciu Mistrzostwa Świata ma jeszcze coś do udowodnienia powiedział – Bycie najlepszym jest zawsze bardzo ekscytujące, znajduję się na świetnej pozycji, aby budować zaufanie zespołu i jestem gotowy, aby zrobić w tym kierunku wszystko, co w mojej mocy. Nie muszę niczego udowadniać. Numer 1 na nosie bolidu to fantastyczne uczucie! Zdobycie mistrzostwa było wyjątkowym osiągnięciem, ale zima minęła tak szybko, że wydaje mi się, że sezon 2009 był dawno temu –  to nieco surrealistyczne odczucie. Numer 1 to zaszczyt ale i wielka odpowiedzialność. Mam też wiele do nauczenia.

Jak się okazało w trakcie konferencji, choć jak przyznał, to nie on dokonywał wyboru, podobno to właśnie Lewis Hamilton był pomysłodawcą zatrudnienia na miejsce Heikki Kovalainena, obecnego Mistrza Świata Jensona Buttona. Jak wyjaśnił Hamilton, optował za kandydaturą Jensona z bardzo prostych powodów – Jenson jest najlepszym obecnie kierowcą, a szefostwo chciało przecież mieć w swoim składzie najlepszego kierowcę. Nie wygram przecież tytułu dla konstruktora sam. Kiedy wygra Jenson, ja powinienem być drugi, kiedy ja wygram, chcę aby Jenson przyjechal zaraz za mną. Potrzebujeszzawsze kogoś, kto będzie Cię naciskać. Tak było w 2007 roku z Fernando i w niektórych momentach sezonu 2008 z Heikki. Nie mam wątpliwości, że Jenson będzie trudny do pobicia.  

Słowa Hamiltona potwierdził oczywiście Martin Whitmarsh – Po trwającej kilka tygodni ocenie rynku kierowców, Lewis był  konsekwentnie pozytywnie nastawiony do Jensona jako swojego partnera.

Układ Button – Hamilton już budzi emocje. Pojawia się wiele komentarzy i prognoz, co do tego co będzie się działo w zespole McLarena w trakcie sezonu. Oczywiście, trudno podważać argument, że lepiej mieć w teamie dwóch Mistrzów Świata zamiast jednego. Któremu numerowi 1 wyjdzie jednak to na zdrowie? Temu z ostatniego sezonu czy z sezonu 2008?  Za póltora miesiąca rozpocznie się walka. Obserwujmy.

Najnowsze