Wszystkie autostrady będą płatne!

Oto nowy pomysł obecnego rządu. Minister Infrastruktury i budownictwa Andrzej Adamczyk zapowiedział, że docelowo wszystkie autostrady w Polsce, poza tymi, które wyprowadzają ruch z miast, będą płatne.

Minister powiedział, że przejazd autostradą powinien kosztować tyle, żeby był niezauważalny dla użytkownika. Ma być dostosowany do jego płacy, do dochodów średnich. Z jednej strony ma to być kwota akceptowalna dla użytkownika drogi, a z drugiej strony ma pozwolić na realizację kolejnych inwestycji.

Według pomysłu rządzących wszystkie autostrady mają być płatne, za wyjątkiem tych, które służą wyprowadzaniu ruchu z miast. Nowy pomysł ma zostać wdrożony w ciągu sześciu, a maksymalnie ośmiu lat. 

Przy okazji konferencji prasowej minister zapowiedział, że w ciągu dwóch tygodni usłyszymy pomysł na udrożnienie dróg w czasie Światowych Dni Młodzieży. Pozwoli on uniknąć sytuacji, gdzie kierowcy i pasażerowie będą musieli spędzać godzinę lub dwie w oczekiwaniu przy bramce autostradowej. 

Zdementował przy okazji informacje, ze autostrada na wysokości Krakowa będzie zamknięta i będą tam urządzone parkingi.

Najnowsze

Hummer Tupaca sprzedany za rekordową kwotę!

Kilka dni temu Hummer H1 należący niegdyś do legendarnego rapera zmienił właściciela. Auto trafiło na aukcję i trzykrotnie przekroczyło szacowaną cenę.

Podczas aukcji RRAuction anonimowy kolekcjoner samochodów z Midwest nabył Hummera H1 za kwotę 337 144 dolarów. Specjaliści wyceniający ten egzemplarz szacowali, że uda się go sprzedać za 100 tys. dolarów. 

Czarny Hummer H1 z naklejkami „Eliminator” na tylnych błotnikach nie był standardowym modelem. Na specjalne życzenie rapera wnętrze samochodu zostało obszyte wysokogatunkową skórą i obite drogim drewnem. 

Zainstalowano w nim bardzo mocny system car audio z nawigacją satelitarną, która na tamte czasy była bardzo drogim gadżetem. Poza tym auto zostało wyposażone w dodatkowe lampy, przyciemnione szyby, offroadowe opony i system pompowania kół.

Ważący 5,5 tony Hummer jest zasilany silnikiem V8 o pojemności 6,5 litra. Jego przebieg jest niewielki, bowiem wynosi zaledwie 16 tys. km. To niewiele jak na dwudziestoletnie auto. 

W egzemplarzu, który został sprzedany znajdowały się także kasety magnetofonowe z albumem „Thriller” Michaela Jacksona oraz „All Eyez on Me” Tupaca. Prawdopodobnie należały one do pierwszego właściciela samochodu.

Najnowsze

BMW R5 Hommage – hołd dla klasyki

Podczas konkursu elegancji w Villa d`Este zaprezentowano nie tylko samochody, ale również ciekawe motocykle. Jednym z nich jest koncepcyjne BMW R5 Hommage, które nawiązuje do klasycznego modelu z 1936 roku.

Motocykl BMW R5 Wyprodukowany pod koniec lat trzydziestych ubiegłego wieku jest uznawany za dzieło inżynierii. Bawarski producent postanowił o nim przypomnieć prezentując studium koncepcyjne, które może wejść do masowej produkcji. 

Projekt R5 Hommage został zbudowany przez specjalistów od customowych projektów, braci Ronny’ego i Benny’ego Norenów, na podstawie planów dostarczonych przez BMW Design Team. Jednoślad jest wyposażony w oryginalny, dwucylindrowy silnik typu bokser chłodzony powietrzem. Jednostka o pojemności 500 cm3 została wyremontowana i wyposażona w doładowanie. Maszyna nawiązuje mocno do modelu wyprodukowanego 80 lat temu. Jednak wszczepiono w nią nowoczesną technikę. Szef designu BMW, Ola Stengard powiedział, że łatwo zaprojektować skomplikowany motocykl, ale bardziej skomplikowane jest stworzenie prostego motocykla. Koncepcyjny projekt R5 jest połączeniem tradycji i nowoczesności przy których wspólnym mianownikiem są wysokie osiągi.

Niewykluczone, że model R5 Hommage pojawi się w produkcji. Już wcześniej kilka razy okazywało się, że projekty prezentowane podczas Villa d`Este pojawiały się na rynku. Idealnym przykładem jest Concept 90, który jest sprzedawany jako R nineT, a później Concept Roadster jako R1220R.

Można się spodziewać, że BMW R5 Hommage trafi do sprzedaży jeszcze w tej dekadzie.

Najnowsze

Włosi upiększyli Astona Martina Vanquish

W ostatni weekend odbył się kolejny konkurs elegancji we włoskim Villa d`Este. Nie zabrakło tam nowego projektu studia Zagato, które tym razem wzięło na tapet Astona Martina Vanquish. Auto wygląda rewelacyjnie.

Współpraca studia Zagato i marki Aston Martin sięga 1960 roku, kiedy zaprezentowano model DB4 GTZ. Kilka dni temu mogliśmy zobaczyć kolejne dzieło włoskich projektantów. 

Podczas Concorso d’Eleganza Villa d’Este zaprezentowano model Aston Martin Vanquish Zagato. Styliści z Italii upiększyli model na swój sposób. Nie zabrakło takich charakterystycznych elementów jak dach z podwójnym wybrzuszeniem (tzw. double-bubble), czy grill złożony z małych literek „Z”. Sylwetka samochodu jest teraz jeszcze bardziej dynamiczna, a jego tył nabrał retro kształtów, skąd wystają cztery końcówki wydechu. Vanquish Zagato stojący na 20-calowych kołach wygląda po prostu fenomenalnie. 

Pod maską pracuje silnik V12 o pojemności 5,9 litra. Standardowo oferuje 568 KM, ale jego maksymalna moc została podniesiona do 592 KM. Producent nie ujawnił osiągów, ale nie o to tutaj chodzi. 

Samochód raczej nie trafi do produkcji, ale jest doskonałym przykładem na to, że z aut idealnych można zrobić jeszcze piękniejsze.

Najnowsze

Airbus wydrukował motocykl w 3D

Firma Airbus kojarzy nam się raczej z lotnictwem, ale jedna ze spółek zależnych, APWorks, jest odpowiedzialna za stworzenie pierwszego na świecie motocykla wydrukowanego na drukarce 3D.

Projekt nazywa się Light Driver i jest pierwszym na świecie motocyklem stworzonym w technologii druku 3D, którego można używać do codziennej jazdy. Maszyna waży zaledwie 35 kg i jest napędzana przy pomocy silnika elektrycznego. 

Konstrukcja jednośladu opiera się na egzoszkielecie, który został zaprojektowany tak by poradzić sobie z ciężarem konstrukcji oraz kierowcy, a także naprężeniami generowanymi podczas jazdy. Rama waży zaledwie 6 kg i została wykonana z materiału, który jest połączeniem aluminium, magnezu i skandu, który jest dużo bardziej wytrzymały od materiałów używanych dotychczas w druku 3D.

Za napęd odpowiada silnik elektryczny o mocy 8 KM, który pozwala na rozpędzenie go do 50 km/h. Nie wyjedziemy nim na autostradę, ale do jazdy po miejskich drogach będzie w sam raz.

Motocykl jest już produkowany. Mimo lekkiej konstrukcji, jego cena może przytłoczyć. Powstanie tylko 50 egzemplarzy, a każdy z nich będzie kosztował 50 tys. dolarów. Pierwsze dostawy rozpoczną się dopiero za rok. 

Firma APWorks zapowiada, że stworzy jeszcze inne rodzaje jednośladów, takie jak enduro czy motocross, zanim Light Rider pojawi się w sprzedaży. 

Najnowsze