Wiemy, w trakcie których Grand Prix kobieca seria wyścigowa będzie towarzyszyć F1!
Kobieca seria wyścigowa, W Series, będzie towarzyszyć królowej sportów motorowych w sezonie 2021 w trakcie ośmiu Grand Prix.
Wyścigi W Series będą towarzyszyć Formule 1 podczas GP Francji, Austrii, Wielkiej Brytanii, Węgier, Belgii, Holandii, USA i Meksyku:
- 26 czerwca – Circuit Paul Ricard
- 3 lipca – Red Bull Ring
- 17 lipca – Silverstone
- 31lipca -Hungaroring
- 28 sierpnia – Circuit de Spa-Francorchamps
- 4 września – Circuit Zandvoort
- 23 października – Circuit of the Americas
- 30 października – Autódromo Hermanos Rodríguez
Oznacza to, że zawodniczki W Series nie pojawią się w Arabii Saudyjskiej, która chciała zorganizować u siebie zawody kobiecej serii wyścigowej, by promować sporty motorowe wśród kobiet.
Przeczytaj też: Arabia Saudyjska chce zorganizować zawody kobiecej serii wyścigowej
Dalsze szczegóły dotyczące harmonogramu każdej rundy, w tym szczegóły sesji treningowych i kwalifikacyjnych, godziny wyścigów oraz skład kierowców na sezon 2021 roku zostaną ogłoszone za jakiś czas.
W sezonie 2021 zawodniczki W Series będą ścigać się Tatuusami T-318 z 1,8-litrowym silnikiem turbo Alfy Romeo, przygotowanym przez Autotecnica Motori.
Dodatkowo w sezonie 2021 zawodniczki powalczą o punkty do Superlicencji. Mistrzyni serii otrzyma 15 punktów.
Przeczytaj też: Kobieca seria wyścigowa będzie towarzyszyć F1!
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Zostaw komentarz: