Walki Polaków na ekspresie – BMW taranuje Mercedesa
Drogi szybkiego ruchu nie dla każdego są tylko sposobem na szybkie przemieszczanie się. Niektórzy traktują je jako areny do pokazywania własnej „wyższości”. Efekty widać na nagraniu.
Typowa sytuacja na polskiej drodze szybkiego ruchu – sznur samochodów na lewym pasie, a za kierownicą każdego kierowca, który „przecież jedzie szybko, to nie będzie zjeżdżał na prawy”. Poruszają się tak bez względu na to, czy na prawym pasie znajdują się wolniej jadące pojazdy, czy też nie.
Kierowca BMW mści się na kierowcy ciężarówki
Już taka jazda (zwykle jeden tuż za drugim) jest potencjalnie niebezpieczna, a naprawdę groźnie robi się wtedy, gdy któremuś kierowcy puszczają nerwy, ponieważ chciałby jechać szybciej. Na tym nagraniu chyba dwóch kierujących jest nerwowych, choć trudno to stwierdzić jednoznacznie, ponieważ zdarzenie miało miejsce w pewnym oddaleniu od auta z kamerą.
„BMW i wszystko jasne”, czyli kierowca potwierdzający stereotyp
Wydaje się, że srebrny Mercedes zjechał na prawy pas i zrównał się z czarnym BMW. Po chwili zbliżył się do niego, jakby chciał go zepchnąć. Kierowca BMW nie pozostał dłużny, a nawet „oddał” z nawiązką. Mercedes rozbił się o barierki, a BMW uciekło.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: