Unieruchomił auto, żeby uniknąć kontroli, ale funkcjonariusze przyszli mu „z pomocą”

Unieruchomił auto, żeby uniknąć kontroli, ale funkcjonariusze przyszli mu „z pomocą”

28 czerwca 2020
Na nic się zdał naprędce wymyślony przez kierowcę przeładowanego samochodu dostawczego z węglem plan. Mężczyzna zatrzymany do kontroli przez funkcjonariuszy poznańskiej Inspekcji Transportu Drogowego, chciał ją przerwać, umyślnie unieruchamiając samochód.

Sytuacja, która szczerze rozbawiał funkcjonariuszy Inspekcji Transportu Drogowego, miała miejsce podczas działań prowadzonych na ekspresowej „piątce” w kierunku Gniezna. W trakcie kontroli inspektorzy sprawdzali między innymi wagę ciężarówek i busów.

Tak się bał kontroli, że porzucił ciężarówkę i uciekł do lasu

Wśród pojazdów skierowanych na wagę był lekki dostawczak (3,5 t) którym przewożono węgiel. Kierowca zamiast wjechać na wagę, nagle zgasił silnik. Okazało się, że samochód miał uszkodzony alternator i kompletnie wyładowany akumulator, więc został unieruchomiony.

Ruszają kontrole po tragicznym wypadku autobusu w Warszawie. Pomogą zapobiec podobnym takim zdarzeniom?

Kierowca nie przewidział, że pomocą pospieszą mu inspektorzy. Podłączyli kable rozruchowe do inspekcyjnego furgonu i samochód udało się odpalić. Pomysłowy kierujący, chcąc nie chcąc, wjechał na wagę, która wskazała, że przeciążył pojazd o ponad tonę - w sumie ważył 4,6 t.

Jechał 100-tonowym zestawem bez zezwolenia i wiózł jeszcze na nim osobówkę!

Przy okazji kontroli inspektorzy zauważyli jeszcze wycieki płynów eksploatacyjnych.  Kontrola zakończyła się zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego pojazdu i ukaraniem kierowcy mandatami. Mógł odjechać do mechanika dopiero po przeładowaniu nadmiaru przewożonego opału na inny pojazd.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!