Trzyletnie dziecko wypadło z samochodu po kolizji!

Kolejna groźna sytuacja z dzieckiem, które wypadło z jadącego auta. Tym razem jednak nie w Polsce.

Na nagraniu z monitoringu widać jak samochód zjeżdża niespodziewanie na przeciwległy pas ruchu i zderza się z innym autem. Przez boczną szybę wypada z pierwszego pojazdu dziecko, wstaje i próbuje pobiec za samochodem. Na szczęście szybko złapał je postronny kierowca.

Małe dziecko wypadło z auta na zakręcie

Tymczasem auto sprawcy zataczało kolejne koła, aż wreszcie uderzyło w barierę energochłonną i się zatrzymało. Według opisu na nagraniu kierowca zasłabł, a jego samochód wpadł w poślizg, co nie jest prawdą – po prostu zwolnił i skręcił. Wydaje się, że po zderzeniu przez zniszczone drzwi zwisa dorosła osoba, która upuszcza dziecko na asfalt. Prawdopodobnie trzymała je na kolanach, a sama nie miała zapiętych pasów. Bardzo to rozsądne.

Najnowsze

Agresywny kierowca specjalnie wjechał w dwójkę rowerzystów!

Widzieliśmy już wiele przypadków agresji na drodze, ale nie przypominamy sobie drugiej tak bezsensownej i groźnej sytuacji.

Każdemu mogą puścić nerwy za kierownicą, ale to nigdy nie jest powód do agresywnego zachowania wobec innych użytkowników dróg. Opisywana sytuacja jest tym bardziej trudna do zrozumienia, że kierowca nie miał żadnych powodów do zdenerwowania!

Gonił po chodniku rowerzystę, żeby go potrącić!

Na nagraniu z samochodu, który jechał tuż za uczestnikami wypadku, widać dokładnie jak dwa samochody wyprzedzają dwoje rowerzystów. Rowerzyści jadą przy prawej krawędzi, droga jest pusta, kierowcy mogą bez problemu i zdejmowania nogi z gazu ich wyprzedzić. Pierwszy to robi, ale drugi nagle wjeżdża przed rowerzystów i gwałtownie hamuje.

Bezmyślny rowerzysta, czy nadpobudliwy kierowca?

Poszkodowani to małżeństwo – pani Ewelina na zwichnięty bark, a pan Grzegorz jest pobijany. W trakcie wypadku pękł mu kask. Sprawa jest tym bardziej przykra, że oboje są ratownikami TOPR – ludzie którzy spieszą innym z pomocą, nie raz sami się narażając, stali się ofiarami agresywnego 18-latka, który ledwie 3 miesiące wcześniej zdobył prawo jazdy.

Kierowca autobusu potrącił mijanego rowerzystę. Gdzie on miał oczy?

Jak poinformowała policja, sprawą zajmuje się komenda z Nowego Targu, która prowadzi postępowanie pod kątem spowodowania wypadku drogowego, co jest zagrożone karą pozbawienia wolności do lat 3. Śledczy nie powinni mieć wątpliwości co do umyślnego działania sprawcy – widać to dobrze na nagraniu, a z relacji pani Eweliny wynika, że kierowca trąbił na nich, a do wypadku doprowadził po zwróceniu mu uwagi przez pana Grzegorza. Cała relacja i nagranie ze zdarzenia poniżej.

Najnowsze

Edyta Klim

Jazda motocyklem w upalne dni – jak się chłodzić i nawadniać, kiedy się zatrzymać?

Słoneczna pogoda i wysokie temperatury mają bardzo duży wpływ na komfort i bezpieczeństwo jazdy motocyklem. Przegrzanie organizmu ma wiele negatywnych skutków – jak się przed tym chronić?

Dobra pogoda to jest to, co motocykliści lubią najbardziej, jednak gdy temperatury szybują powyżej 30 stopni °C, to komfort jazdy zaczyna spadać. W samochodzie od wysokich temperatur można się odizolować, a na motocyklu nie jest to możliwe. Im dłużej wystawieni jesteśmy na działanie wysokiej temperatury, tym bardziej organizm się przegrzewa i zalewa chłodzącym potem. Koncentracja spada, a rośnie zmęczenie i rozdrażnienie. Jak sobie z tym radzić i dłużej zachować komfort jazdy i koncentrację? Polecamy takie sposoby:

Unikaj najgorętszej pory dnia

Największe nasilenie promieni słonecznych obserwuje się w godzinach 12.00-15.00, więc można unikać planowania jazdy w tych godzinach, a przemieszczać się motocyklem wczesnym rankiem, późnym popołudniem lub wieczorem.

Nie rezygnuj z odzieży ochronnej

Mogłoby się wydawać, że koszulka i spodenki najlepiej przygotują nas na upał. Na motocyklu to tak nie działa. Pomijając fakt, że zwiększamy szanse na obrażenia ciała w czasie najmniejszego zdarzenia drogowego, to dużo szybciej wtedy się odwadniamy. Skóra wystawiona na działanie słońca i wiatru nie utrzymuje płaszcza chłodzącego potu, dlatego wciąż go wydziela, co może spowodować szybkie odwodnienie organizmu.

Wytwarzanie potu odbywa się kosztem płynów ustrojowych, a utrata zaledwie 2-3 procent masy ciała z powodu odwodnienia, może pogorszyć wydajność organizmu. Dlatego rozsądniej jest mieć na sobie ubranie motocyklowe w czasie upałów.

Używaj bielizny termoaktywnej

Istnieją chłodzące modele bielizny termoaktywnej, które po pierwsze chronią ciało przed odwodnieniem, a dodatkowo niwelują uczucie wilgoci i przykrego zapachu. Pocenie się jest bardzo ważnym czynnikiem regulacji temperatury ciała. Tak nasz organizm się chłodzi i nie powinno się tego procesu zakłócać, czy blokować. Przez użycie bielizny termoaktywnej można poprawić swoje odczucia z tym związane.

Dobierz odpowiednią odzież motocyklową

Najlepszym rozwiązaniem jest posiadanie dodatkowego kompletu odzieży motocyklowej, typowo na lato. W upale świetnie się sprawdzi odzież jasna z dużymi panelami z siatki mesh. A także biały kask z licznymi kanałami wentylacyjnymi, przewiewne buty i termoaktywna bielizna.

Coraz częściej motocykliści, szczególnie podróżujący w gorącym klimacie, decydują się na używanie kamizelek chłodzących. To w sumie dodatkowa warstwa odzieży, jedna taka, która pozwala na obniżenie temperatury ciała o kilka stopni. Takie kamizelki działają na zasadzie umiarkowanego chłodzenia z własnego nasycenia wodą (bez uczucia wilgoci) lub ze specjalnych wkładów, które aktywują się powyżej 21 lub 29 stopni °C.

Uzupełniaj płyny

Aby utrzymać odpowiednie nawodnienie organizmu trzeba uzupełniać płyny, utracone w wyniku pocenia się. Podczas upału należy je przyjmować w ilości od 10 do 12 mililitrów na kilogram masy ciała. Najlepiej jest pić mało, a często oraz wybierać płyny bogate w elektrolity. Może to być trudne do osiągnięcia w czasie jazdy, ale są specjalne systemy hydracyjne (bukłaki z rurką, camelbak) które można trzymać w plecaku lub w kurtce, a końcówkę rurki umieścić w kasku.

Dobrym zwyczajem jest korzystanie z diety bogatej w owoce, w dni poprzedzające dłuższą podróż w upale. Kofeina i alkohol nie są wtedy wskazane, gdyż są moczopędne i powodują utratę większej ilości wody. Warto unikać też słodkich napojów.

Polej się wodą

Można się schłodzić wodą również zewnętrznie, jednak lepiej unikać skrajności w postaci wody bardzo zimnej i kostek lodu. Lód na skórze spowoduje nagłe zwężenie naczyń krwionośnych, co może doprowadzić do negatywnych skutków zdrowotnych.

Zamrożoną przez noc wodę można jednak wykorzystać w czasie jazdy – do picia. W ciągu dnia będzie się stopniowo rozmrażać, dzięki czemu nie będzie ciepła w czasie spożywania.

Planuj przystanki i dostosuj plan dnia

Nawet krótki postój w chłodnym miejscu pozwoli na dłuższe zachowanie równowagi organizmu. Dlatego warto zaplanować kilka przystanków np. nad wodą, w lesie, na stacji paliw z klimatyzacją. Motocykl też będzie zagrzany. Przed wyjazdem powinno się sprawdzić wszystkie jego płyny i ciśnienie w oponach.

Nie warto utrzymywać tych samych dystansów do pokonania i tempa jazdy, które były dobre w chłodniejsze dni. W upale szybciej się zmęczymy, pogorszy się zdolność myślenia i reagowania. Trzeba dostosować plan jazdy tak, żeby zregenerować siły utracone przez upał. 

Zabezpiecz o narażone na słońce części ciała

Przez szybkę kasku też można się opalić, a nawet narazić na oparzenie słoneczne, które oprócz bólu, przyczynia się do poczucia do zmęczenia, a nawet przyspiesza metabolizm i odwodnienie organizmu. Dlatego warto twarz i szyję (gdy jest odsłonięta) zabezpieczyć kremem z filtrem minimum SPF 30 i powtarzać jego dozowanie, zgodnie z wskazówkami na opakowaniu. Dobrze jest też mieć ze sobą cienką czapkę z daszkiem, żeby ją ubrać na postoju.

Długie godziny na słońcu wystawiają oczy na niebezpieczne promieniowanie UVA i UVB, co może powodować oparzenia oczu. Wtedy zaczynają łzawić, swędzą, są wrażliwe na światło, suche – co zdecydowanie utrudni dalszą jazdę motocyklem. Dlatego tak ważne jest zabezpieczenie oczu okularami przeciwsłonecznymi z filtrami, a im większa jest ich powierzchnia, tym pełniejsza jest ochrona.

Kiedy brakuje sił…

Długotrwałe przegrzanie organizmu spowoduje spadek sił, ciśnienia i objętości krwi, co wynika z utraty płynów i elektrolitów. Oprócz ogólnego zmęczenia objawy przegrzania organizmu obejmują: mdłości, omdlenia i intensywne pocenie się. Skóra będzie zaczerwieniona i gorąca w dotyku, częstość akcji serca będzie podwyższona, a także mogą wystąpić zawroty głowy, a nawet zaburzenia postrzegania.

Wtedy należy natychmiast przerwać jazdę i znaleźć miejsce chłodne, z dala od działania słońca. Wodę trzeba spożywać małymi łykami i ochłodzić się mokrą szmatką lub lekkim strumieniem chłodnej wody (ale nie zimnej). Odpoczynek powinien wynosić minimum 30 minut i można go połączyć z chłodną kąpielą w jeziorze lub rzece.

Jeżeli objawy nie ustąpią, to jest duże prawdopodobieństwo wystąpienia udaru słonecznego, którego nie można zignorować. Temperatura ciała nadal będzie rosła, pocenie się także (stąd odczucie zimnej skóry). Tętno i tempo oddychania wzrosną, mogą wystąpić skurcze mięśni, nudności, wymioty, bóle głowy i dezorientacja, a nawet utrata przytomności. Dlatego konieczne jest skontaktowanie się ze służbami ratunkowymi, zanim nastąpi takie pogorszenie sytuacji. Do czasu przybycia pomocy trzeba kontynuować powierzchowne schładzanie ciała.

Po powrocie – odreaguj

Po powrocie z podróży w upale nadal spożywaj więcej płynów, owoców, a unikaj alkoholu i słodkich napojów. Odpoczywaj w chłodzie. Dobrze jest wziąć chłodną kąpiel i można zjeść lody.

 

Najnowsze

Nie będzie pierwszeństwa dla pieszych? Rząd wycofuje się z kontrowersyjnych przepisów

Polski rząd znowu zaskakuje, ale tym razem pozytywnie. Niespodziewanie wycofał się z pomysłu przyznania pieszym pierwszeństwa jeszcze przed przejściem. Zmiany w przepisach co prawda będą, ale w zupełnie innym wymiarze.

Na temat pierwszeństwa dla pieszych jeszcze przed przejściem pisałyśmy wielokrotnie. Wskazywałyśmy na niebezpieczeństwa, jakie takie rozwiązanie niesie przy obecnej infrastrukturze. Wyjaśniałyśmy też, że problemem nie są złe przepisy, tylko ich nieprzestrzeganie i dziwiłyśmy się, że za remedium na ten problem uznano wprowadzenie innych przepisów. Nasz głos nie był w tej sprawie jedyny i najwyraźniej krytyka dotarła do uszu rządzących.

Przeczytaj też: Dlaczego bezwzględne pierwszeństwo dla pieszych to fatalny pomysł?

Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, nie czeka nas zmiana w przepisach od 1 lipca, co jest wiadomością, którą teoretycznie można było przewidzieć. O planach nowelizacji można było się dowiedzieć właściwie tylko z mediów motoryzacyjnych, a tak poważna zmiana wymaga przecież szeroko zakrojonej kampanii informacyjnej. Teraz już wiemy dlaczego było na ten temat cicho.

Pierwszeństwo dla pieszych – nie zmieni się (prawie) nic
Drugą najważniejszą informacją, po tej, że nowelizacja nie wejdzie w życie od 1 lipca, jest zmieniony kształt tych zmian. Wbrew wcześniejszym zapowiedziom rządzący nie zdecydowali się na przyznanie pieszym pierwszeństwa przed wejściem na przejście. Nowe brzmienie przepisu różni się od obecnego tylko symbolicznie:

Pieszy wchodzący na jezdnię lub torowisko albo pieszy przechodzący przez jezdnię lub torowisko, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność oraz, z zastrzeżeniem ust. 2 i 3, korzystać z przejścia dla pieszych. Pieszy znajdujący się na tym przejściu ma pierwszeństwo przed pojazdem.

Zgodnie więc z tym zapisem, pierwszeństwo będzie miał nie tylko pieszy, znajdujący się na pasach, ale również ten na nie wchodzący. Ta drobna zmiana jest ukłonem w stronę pieszych, ale pozostaje zdrowym kompromisem. Piesi nadal (przynajmniej ci znający przepisy) będą musieli ustąpić pierwszeństwa zbliżającym się pojazdom, więc nie powinni (w teorii) wchodzić bez rozglądania się na pasy. Z kolei kierowcy (ci którzy nie zapomnieli przepisów) będą musieli pamiętać, że puste przejście przed nimi nie oznacza, że mogą spokojnie wciskać gaz. W każdej chwili może wejść na nie pieszy i muszą być gotowi na zatrzymanie się przed pasami. Taki obowiązek nałoży na nich kolejny nowy zapis:

Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność, zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo pieszego znajdującego się w tym miejscu lub na nie wchodzącego, i ustąpić pierwszeństwa pieszemu wchodzącemu na to przejście albo znajdującemu się na tym przejściu.

Ponownie zmiana jest subtelna i odnosi się oczywiście do wcześniej przytoczonej, skierowanej do pieszych. Warto dodać, że powyższy zapis nie dotyczy motorniczych. Ktoś musiał przytomnie zauważyć, że gwałtowne hamowanie tramwaju, żeby nie potrącić beztroskiego przechodnia, może mieć poważne konsekwencje dla pasażerów.

Przeczytaj też: Nadchodzą zmiany w przepisach dla kierowców – ułatwienia dot. praw jazdy, kart pojazdu czy rejestracji samochodu

Ciekawy komentarz, przeciwko wprowadzaniu pierwszeństwa dla pieszych przed przejściami, miała Politechnika Krakowska:

Dotychczasowa praktyka wyznaczania przejść dla pieszych w miastach spowodowała na niektórych ulicach takie ich zagęszczenie, że nowe zasady ruchu (udzielenie pierwszeństwa pieszym) mogą doprowadzić do istotnego ograniczenia przepustowości ulic i zwiększenia udziału zatorów w ruchu oraz zwiększenia emisji spalin.

Dobrze, że ktoś myśli nie tylko o prawach i wygodzie pieszych, ale także o innych uczestnikach ruchu i konieczności dbania o przepustowość ulic. Na tworzeniu się korków tracimy wszyscy.

A co z zabieraniem prawa jazdy za przekroczenie prędkości poza terenem zabudowanym?
Przepisy dotyczące pierwszeństwa pieszych były niejako w pakiecie z innymi zmianami w ustawie Prawo o ruchu drogowym. Dlatego opóźnienie dotyczyć będzie także projektu zakładającego zatrzymanie prawa jazdy za przekroczenie prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym.

Takie opóźnienie jest, wbrew pozorom, korzystne. Może bowiem dać więcej czasu na pracę nad tym przepisem, który od samego początku budził kontrowersje, kiedy tylko zaczął obowiązywać w terenie zabudowanym. Chodzi o brak możliwości kwestionowania pomiaru dokonanego przez policję. W przypadku każdego wykroczenia kierowca może nie przyjąć mandatu i dochodzić swoich praw w sądzie. W przypadku zatrzymywania prawa jazdy na 3 miesiące nie ma takiej możliwości. Plany rozszerzenia obowiązywania takiego przepisu wydają się dobrym momentem, aby wrócić do rozmowy na ten temat.

Nagłe hamowanie na drodze, bo przecież trzeba przepuścić pieszych, zakończone kolizją

Dodajmy też, że o ile trudno dyskutować z bardzo surowym karaniem kierowców, którzy jadą 100 km/h w mieście, gdzie co chwila mijamy skrzyżowania i przejścia dla pieszych, o tyle na przykład na autostradzie jazda o 50 km/h ponad limit wiąże się z nieporównywalnie mniejszym ryzykiem. To nadal poważne wykroczenie, ale dlatego właśnie „kosztuje” 10 punktów karnych (celowo pomijamy 500-złotowy mandat, który często jest w takich dyskusjach błędnie przytaczany, jako jedyna i błaha sankcja). Dwa takie wyczyny i jesteśmy o krok od utraty prawa jazdy, nie na 3 miesiące, ale na dobre. To chyba nie jest pobłażanie dla piratów drogowych? Wziąć też należy pod uwagę problem z wiarygodnością pomiaru przy tak dużych prędkościach. Wbrew panującej opinii, motoryzacyjne media rozpisywały się, że policyjne „lasery” wcale nie działają bezbłędnie, a radiowozy z wideorejestratorami nie mają nic wspólnego z precyzją pomiaru. Wystarczy, że będziemy jechać drogą ekspresową 150 km/h (czyli przekroczymy prędkość o 30 km/h), a załodze goniącego nas radiowozu wyjdzie 171 km/h i już zamiast mandatu na 200 zł, stracimy prawo jazdy na 3 miesiące, bez możliwości odwołania się.

Jak szybko będzie można jeździć w terenie zabudowanym?
To kolejna zmiana, której wejście w życie się opóźni. Zgodnie z nią dozwolona prędkość w mieście ma wynosić 50 km/h przez całą dobę. W godzinach 23-5 nie pojedziemy już więc 60 km/h. Czy coś taka nowelizacja zmieni? Nawyki nocnych kierowców? 

Kiedy zmiany w Kodeksie drogowym wejdą w życie?
Obecnie projekt nowelizacji nie trafił jeszcze do sejmu, a przecież później zajmie się nią senat, który może wprowadzić swoje poprawki, nad którymi ponownie debatować będzie sejm. Później dopiero trafi ona do prezydenta, a on ma 21 dni na podpisanie jej.

W szacunkach na temat wprowadzenia zmian w ustawie Prawo o ruchu drogowym powinno się także uwzględnić okres przejściowy. Chcąc wprowadzić znowelizowane przepisy z głową, powinno się wcześniej przeprowadzić szeroką akcję informacyjną i kampanię społeczną. Byłby to dobry moment, żeby przypomnieć pieszym, że samochody nie zatrzymują się w miejscu, a także że konieczność zachowania szczególnej ostrożności dotyczy także ich. Kierowcom natomiast warto przypomnieć, że pieszy na przejściu nie jest niczym niezwykłym i powinni zawsze być gotowi, żeby się przed pasami bezpiecznie zatrzymać. Natomiast hamujący na sąsiadującym pasie samochód przed przejściem oznacza, że zaraz wjedzie na nie pieszy i my też musimy się zatrzymać. Tylko w ten sposób, wspólnie dbając o bezpieczeństwo, poprawimy sytuację na polskich drogach.

Najnowsze

Ducati rozpoczyna produkcję Superleggera V4!

Pierwszy motocykl Superleggera V4 zjechał z linii produkcyjnej Borgo. Jest to #001 z 500 jednostek zaplanowanych w limitowanej i numerowanej serii; jedyny motocykl na świecie dopuszczony do ruchu drogowego z ramą, wahaczem i obręczami kół z włókna węglowego jest wreszcie dostępny.

Pierwszy ze szczęśliwych właścicieli tego fantastycznego motocykla został zaproszony do Borgo Panigale na ceremonię przekazania maszyny i w ciągu kilku następnych dni osobiście spotka się z Claudio Domenicali, dyrektorem generalnym Ducati, aby odebrać swój motocykl Superleggera V4 001/500.

Każdy motocykl jest wyposażony w zestaw wyścigowy: kompletny układ wydechowy Akrapovič z tytanu do użytku na torze wyścigowym; otwartą osłonę sprzęgła z włókna węglowego; pokrywę wahacza z włókna węglowego z tytanowym „suwakiem”; zestaw do wymiany reflektora i świateł; zestaw do demontażu uchwytu tablicy rejestracyjnej; zestaw do demontażu stopki bocznej; zestaw do wymiany aluminiowych nakładek lusterek z kęsów; Ducati Data Analyzer + GPS (DDA + GPS); wyścigowy korek wlewu, zabezpieczenie dźwigni hamulca, osłonę motocykla; przedni i tylny stojak oraz ładowarkę akumulatora.

Ducati rozpoczyna produkcję Superleggera V4!

Motocykl dostarczany jest w drewnianej skrzyni, specjalnie dostosowanej do transportu tego arcydzieła „made in Borgo Panigale”. Na koniec, wszyscy klienci otrzymują rzeźbę Superleggera V4 w skali 1:10- model o futurystycznych, aerodynamicznych kształtach. Prawdziwy przedmiot kolekcjonerski spersonalizowany za sprawą umieszczonego na nim numeru motocykla.

Ducati rozpoczyna produkcję Superleggera V4!

Najmocniejszy i najlżejszy silnik Desmosedici Stradale R jest ukryty pod karbonową powłoką. Jednostka 998 cm3 90° V4 Superleggera V4 waży o 2,8 kg mniej niż 1 103 cm3 V4 i dzięki wydechowi Akrapovič wytwarza 224 KM mocy w konfiguracji do jazdy po drodze (wartość homologacji UE), która przechodzi w 234 KM po zamontowaniu tytanowego wydechu Akrapovič do użytku na torze, który jest dołączony do zestawu wyścigowego przekazywanego wraz z motocyklem.

Dzięki szerokiemu zastosowaniu włókna węglowego, elementów wykonanych z tytanu, magnezu i pozostałych komponentów z kęsów aluminiowych, Superleggera V4 wykazuje na wadze suchą masę 159 kg.

Maszyna posiada system hamulcowy produkcji firmy Brembo z pompą radialną MCS wyposażony w zdalne sterowanie do regulacji odległości dźwigni i zacisków Stylema® R, stosowany wyłącznie w modelu Superleggera V4.

Najnowsze