Trudna sytuacja kobiet na jednośladach w Bangladeszu

11 grudnia 2017
1
Jazda na jednośladzie w Bangladeszu to dla kobiet nadal narażanie się na agresje słowną i fizyczną ze strony mężczyzn. Mimo to liczba kobiet na skuterach i motocyklach stale rośnie!

Dla wielu kobiet w Bangladeszu jazda na własnym pojeździe jednośladowym stała się rozwiązaniem, pozwalającym zaoszczędzić czas i uniknąć kłopotów związanych z transportem publicznym oraz dużym natężeniem ruchu. Jednak także dla wielu jest to nadal walka z uprzedzeniami, a nawet agresją ze strony mężczyzn.

Przez ostatnie 1,5 roku liczba kobiet na jednośladach znacznie się zwiększyła, jednak nadal jest to temat tabu, a na drogach nie mogą się one czuć w pełni bezpieczne. Używane są wobec nich obelżywe słowa, mężczyźni próbują je w czasie jazdy dotknąć, a nawet zatrzymać, by wyrazić swoje niezadowolenie z tego faktu. Jednak to i tak mniejsze narażanie się na fizyczne molestowanie, niż to ma miejsce w zatłoczonym transporcie publicznym, więc w pewnym stało się to sposobem na uniknięcie prześladowania na co dzień.

Połowa kobiet na jednośladach porusza się po stolicy Bangladeszu, reszta musi walczyć o akceptację w mniejszych miastach. Według Bangladesz Woman Riders Club (BWRC) ponad 2000 kobiet jeździ na jednośladach w kraju, z czego 80% to kobiety pracujące i liczba ta stale rośnie. A ok. 10% nowych jednośladów samodzielnie kupują kobiety.

Założycielka tego klubu Ishrat Khan Mojlish jeździ na jednośladach już 7 lat, jednak na początku zdarzało jej się, że obrzucana była kamieniami na ulicach! Jej ojciec nadal twierdzi, że jazda na jednośladach jest dla kobiet zbyt niebezpieczna, jednak matka w pełni wspiera ją w działaniach.

Uczyła się jeździć w środku nocy, a teraz sama prowadzi zajęcia z nauki jazdy dla kobiet i udziela im dużego wsparcia. Czesto organizuje też akcje, które mają na celu zmianę społecznego postrzegania kobiet na jednośladach. Bangladesz Woman Riders Club to jedyna organizacja motocyklowa dla kobiet, spośród 1200 poświęconych mężczyznom.

Organizacja może także liczyć na wsparcie policji, która reaguje na przejawy agresji wobec kobiet na drogach, a nawet ma w swoich szeregach 18 kobiet pracujących na motocyklach.

Komentarze

Pata
12 grudnia 2017 19:47
jak ja bym w jury byla to stalby tam jakis suv, kobiety nie bojcie sie jezdzic wiekszymi autami. ja korando bym teraz nie zamienila na mniejsze mimo ze czasami musze krazyc chwile zeby zaparkowac