Triumph pobije rekord prędkości
Firma Triumph poinformowała, że Guy Martin, ścigający się na co dzień motocyklami usiądzie za sterami Rocket III Streamliner. Jest to maszyna przygotowywana do bicia rekordu prędkości na ziemi.
Już pod koniec września na wyschniętym jeziorze Bonneville pojawi się maszyna przygotowana przez firmę Triumph. Przed pojazdem Rocket III Streamliner stoi nie lada wyzwanie. Musi on pobić aktualny rekord prędkości wynoszący 605,687 km/h. Jeśli się powiedzie, po 45 latach tytuł znów wróci do Wielkiej Brytanii.
Nad projektem czuwała angielsko-amerykańska ekipa z Castrola, Hot Rod Conspiracy oraz Carpenter Racing i Triumph North America. Ta piekielna maszyna jest napędzana przez dwa turbodoładowane silniki Rocket III o pojemności 2,3 litra rozwijające ponad 1000 KM przy 9000 obr./min. Nadwozie w kształcie rakiety zostało wykonane z włókna węglowego wzmacnianego Kevlarem.
Za jego sterami siądzie człowiek, dla którego strach jest zjawiskiem obcym. Guy Martin to motocyklista i kierowca wyścigowy, a także prezenter telewizyjny, który pojawił się wielokrotnie Triumphem na Wyspie Man. Po raz ostatni brytyjska marka trzymała rekord 45 lat temu, więc apetyt na odzyskanie go jest spory.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: