Karolina Chojnacka

Trenuj jak zawodniczka Formuły 3!

Niektórzy uważają, że sporty motorowe to tylko jeżdżenie w kółko. To mit. Kierowcy, by móc ścigać się na najwyższym światowym poziomie, muszą być w doskonałej formie fizycznej.

Dla kierowców wyścigowych najważniejsza jest doskonała wydolność, szybkość i siła. By zaistnieć w sporcie motorowym trzeba postawić na trening praktycznie wszystkich cech motorycznych, takich jak wytrzymałość, siła czy równowaga. Kierowcy muszą skupić się na trenowaniu mięśni karku, brzucha oraz ramion. W ich planie treningowym nie może też zabraknąć ćwiczeń na budowanie siły oraz wzmocnienie mięśni.

Przeczytaj też: Moto-fitness z Kate, czyli jak ćwiczyć równowagę z motocyklem

Zawodniczka Formuły 3, Sophia Flörsch, przygotowała dla swoich fanów serie filmów, na których pokazuje przykładowe treningi, które każdy może wykonać w domu:

Przygotowałam dla was mój ulubiony trening całego ciała, który możecie wykonać w domu. Nie ma znaczenia, czy jesteś początkującym, czy profesjonalistą, dziewczyną czy chłopcem, kobietą czy mężczyzną. Możesz ćwiczyć ze mną kiedykolwiek i gdziekolwiek chcesz. Do spocenia się w domu nie potrzebujesz żadnego sprzętu ani ciężarów!

Na kanale Flörsch można znaleźć też oddzielne treningi z ćwiczeniami wzmacniającymi mięśnie brzucha, ramion czy mięśnie głębokie. Filmy pokazują kompletny trening, więc wystarczy tylko śledzić to co robi Sophia na ekranie i powtarzać jej ruchy.

Przeczytaj też: Sophia Floersch nie poddała się po wypadku i teraz jest pierwszą kobietą w globalnej Formule 3!

Póki siłownie są zamknięte, trening w domu to najlepszy sposób by zadbać o swoje ciało. A dzięki filmikom Flörsch, każda z nas będzie mogła poczuć się jak profesjonalna zawodniczka Formuły 3!

Najnowsze

Paula Lazarek

Absurdalny tuning właściciela Tesli z Islandii. Zamontował nerki BMW!

Zainteresowanie tuningiem wśród "domorosłych" tunerów wzrasta szczególnie w sezonie letnim. Nietrafione projekty już nikogo nie dziwią, jednak tym razem nie da się przejść obojętnie koło modyfikacji rodem z Islandii...

Pewien kierowca z Islandii zamontował na przodzie swojej elektrycznej Tesli… „nerki” z BMW!

Wiemy doskonale, że o gustach się nie dyskutuje, więc nie będziemy oceniać właściciela Tesli Model 3. Jednak warto zobaczyć, jak bardzo poniosła tego kogoś „kreatywność”. Przyzywczaiłyśmy się już do modyfikacji związanych z montażem generatora spalinowego ryku w elektrycznych samochodach oraz do licznych pomysłów na „podkręcenie” parametrów, czy wyglądu i gdy wydawało się, że już nikt nas niczym nie zaskoczy, zobaczyłyśmy tę Teslę.  

Trafiłyśmy na – delikatnie pisząc – niecodzienny pomysł. Otóż Islandczyk w jakiś sposób (nie do końca wiemy jaki…) zamontował w całkowicie nowym modelu produkowanym przez firmę Elona Muska popularnie zwane „nerki” – czyli osłonę chłodnicy – typową dla niemieckiego producenta BMW. Musicie przyznać, że wygląda to nieco dziwnie. Na szczęście nie wykorzystał do tego celu największych osłon, jakie BMW potrafi wyprodukować, a które znamy z konceptów bawarskiej marki, czy ostatniej serii 7. 

Czyżby właściciel elektrycznej Tesli po prostu dał upust swojej fantazji? Czy chciał zaszokować? A może, tak naprawdę, chciał mieć spalinowe, nowe BMW, ale aktualne trendy na elektryki „zmusiły” go do zakupu takiego samochodu? 

Cóż, co kraj, to obyczaj. A wy jak oceniacie takie pomysły?

Najnowsze

Paula Lazarek

Klasyczne Porsche 911 z silnikiem Tesli – marzenie postępowego miłośnika motoryzacji?

Czasem tunerzy tworzą takie projekty, które można od razu pokochać albo... znienawidzić. Tym razem przyjrzyjmy się beżowemu Porsche 911 E-RWB z elektrycznym silnikiem Tesli. Czy taki "wynalazek" znalazłby grono wielbicieli, czy niekoniecznie?

RWB to tuner marki Porsche, który od wielu lat skupia całe swoje siły na tworzeniu pakietu modyfikacji dla klasyków niemieckiego producenta – w Japonii. Tam cieszy się ogromnym uznaniem szczególnie, że projektanci RWB starają się łączyć przeróbki dedykowane autom japońskim z trendami tuningowymi z Europy. Tym razem stworzyli projekt, który wzbudza skrajne emocje. 

Porsche 911 E-RWB

Porsche 911 E-RWB to stare, klasyczne Porsche 911 G-Body z silnikiem elektrycznym Tesli o mocy 563 KM z baterią o pojemności 32 kWh. Tunerzy zastosowali specjalny dyferencjał odpowiedzialny za przeniesienie momentu obrotowego na koła. Szkoda, że nikt nie miał okazji testować tego modelu, bo jesteśmy ciekawe zasięgu tego elektryka i jego przyspieszenia. Tunerzy także nie zdradzają szczegółów.

Porsche 911 E-RWB

Model z elektrycznym „sercem” na targach SEMA cieszył się zainteresowaniem, jednak nie każdemu podoba się wizualnie – projekty Akiry Nakai-Sana, nadwornego tunera Porsche, są dość kontrowersyjne. Miłośnicy klasyków Porsche wręcz nie mogą się pogodzić z dość „drastycznymi” metodami modyfikacji – nacięcia czy doklejone nadkola, które poszerzają całe nadwozie mają swoje własne grono wielbicieli, a sam projektant ogromne grono wyznawców. 

Całość prezentuje się w beżowym lakierze bardzo ciekawie. We wnętrzu znajdziemy tapicerkę w kultową kratę Burberry – przez chwilę patrząc na zdjęcia ma się wrażenie, jakbyśmy się znajdowały właśnie w butiku londyńskiego domu mody. 

Może i klasyczne Porsche prezentuje się interesująco, może dla kogoś jest nawet urodziwe, ale mamy wrażenie, że w tej „modnej” elektrycznej wersji straciło nieco swojej duszy. Sami oceńcie.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Marzysz o pracy w motorsporcie? FIA ma dla ciebie rady

Komisja FIA ds. Kobiet w Motosporcie wydała broszurę, która ma na celu inspirowanie i zachęcanie dziewcząt oraz młodych kobiet do rozważenia możliwości pracy w sportach motorowych, zarówno na torze, jak i poza nim.

Broszura Komisji FIA ds. Kobiet w Motosporcie opisuje role i kariery 22 kobiet, które dzielą się swoimi doświadczeniami i wskazują czytelniczkom drogę, jak stać się kolejną kobietą w sporcie motorowym.

Wydawcy zadbali o różnorodność bohaterek broszury, tak by każda młoda dziewczynka znalazła inspirację dla siebie. Chcąca spełniać się za kierownicą czytelniczka pozna historie Tatiany Calderón, Sophii Flörsch, Fabrizii Pons czy Molly Taylor. Ścisłe umysły mogą zainspirować się historiami Margi Torres Díez, będącej inżynierem przytorowej jednostki napędowej w zespole Mercedesa lub Ruth Buscombe, inżynier strategii zespołu Alfa Romeo Racing. Z kolei dziewczynki wiążące swoją karierę z mediami poznają bliżej kulisy pracy Nicoletty Russo, oficer prasowej Hyundaia oraz Nicki Shields, dziennikarki i prezenterki telewizyjnej.

Przeczytaj też: Sophia Flörsch krytykuje pomysł stworzenia kobiecej, wyścigowej serii w e-sporcie

Chętnym poznać dokładniej historie i wskazówki bohaterek broszury, polecamy odwiedzić stronę Komisji FIA ds. Kobiet w Motosporcie.

Komisja FIA ds. Kobiet w Motosporcie powstała w 2009 roku. Jej celem jest między innymi ułatwienie i docenienie udziału kobiet w sportach motorowych, we wszystkich możliwych aspektach, czy to jako zawodniczek, urzędniczek, szefów zespołów, inżynierów czy mechaników.

Marzysz o pracy w motorsporcie? FIA ma dla ciebie rady

Komisja promuje kobiety w motorsporcie między innymi za pośrednictwem mediów oraz organizacji międzynarodowych wydarzeń. Opracowuje też programy społeczne i edukacyjne, zachęcające kobiety do większego udziału w świecie sportów motorowych, oraz uświadamia młode kobiety w kwestii bezpieczeństwa drogowego.

Przeczytaj też: Minęło 10 lat od stworzenia Komisji FIA ds. Kobiet w Motosporcie

Od początku powstania komisji, na jej czele stoi Michèle Mouton, która jest pewna, że podjęte działania poprawiły promocję i integrację kobiet w sportach motorowych:

W naszym sporcie pracuje już wiele kobiet odnoszących duże sukcesy, ale musimy również inwestować w przyszłość i zachęcać młode pokolenie do postrzegania go jako świata równych szans.

Nasza praca trwa, a misja nie zmieniła się przez lata, jednak tempo działań stale wzrasta i już odczuwam prawdziwą zmianę w postrzeganiu kobiet w sporcie i możliwościach dla nich dostępnych. Wszyscy związani z naszą komisją, a także wszystkie krajowe władze sportowe i zainteresowane strony, które wspierają nasze działania – pomagają nam osiągnąć nasze cele, a niektóre z marzeń, które mieliśmy na początku, stają się rzeczywistością. To niezmiernie satysfakcjonujące.

Najnowsze

Paula Lazarek

Dodge Super Charger Hellephant – „słoń” z piekła udowadnia, że Amerykanie nie lubią downsizingu

Mopar stworzył propozycję silnika dla miłośników niecodziennych wrażeń - ten potwór pod maską może generować moc ponad 1000 KM! Jednostkę Hellephant umieszczono w pokazowym koncepcie Super Charger, dla którego punktem wyjścia był Dodge Charger z 1968 roku.

Propozycja silnika od Mopar nie jest typowa dla tych „z punktu A do B”. Nieposkromiona, widlasta ósemka Hemi wyróżnia się pojemnością aż 426 cali sześciennych. Maksymalny moment obrotowy sięga tutaj 1290 Nm. 

Inżynierowie Mopar zmodyfikowali alternator, pompę wspomagania w układzie kierowniczym, czujniki temperatur i ciśnień oraz dodali moduły elektroniczne. Powiększono cylindry oraz tłoki, co w rezultacie zwiększyło pojemność z 6,2-litrów do 7 litrów. Silnik otrzymał nową turbosprężarkę oraz zestaw kutych tłoków i zaworów z Dodge Challenger Demon. Hellephant został opracowany z myślą o o wyścigach równoległych w klasie NHRA Factory Stock Showdown.

Dodge Super Charger Hellephant

W koncepcie Super Charger, zbudowanym na bazie Dodge Charger z 1968 roku, również wiele zmieniono. Nadwozie zostało poszerzone przy użyciu paneli z włókna szklanego, a koła rozstawione zostały szerzej z przodu i z tyłu. Słoń „z piekła” ma również wzbogacony układ hamulcowy o tarcze i klocki Brembo, a wydech groźnie prezentuje się z końcówkami – przywędrował wprost z Alfy Romeo Stelvio. We wnętrzu znajdziemy kubełkowe fotele z 4-punktowymi pasami Sabelt oraz klatkę bezpieczeństwa.”Piekielna” jednostka silnikowa została połączona z 6-stopniową, ręczną skrzynią biegów T-6060, rodem z modelu Challenger SRT Hellcat.

Dodge Super Charger Hellephant

Silnik może kupić już każdy chętny, ale nieco odstrasza cena, ustalona na 29 995 dolarów. Przy okazji warto dokupić zestaw akcesoriów – komputer sterujący, kable, czujniki i tym podobne, dedykowane drobiazgi, wycenione na dodatkowe 2265 dolarów. Jeśli jednak będzie za drogo, Mopar w swojej ofercie ma również jednostkę o mocy 707 KM, która napędza Chargera Hellcata oraz Jeepa Grand Cherokee Trackhawka za jedyne… 19 tysięcy dolarów. Silnik Hellephant według producenta przeznaczony jest do „wszystkich samochodów, do których pasuje”, czyli do klasycznych muscle carów i terenowych modeli wyprodukowanych przed 1976 rokiem. 

Najnowsze