Moto-fitness z Kate, czyli jak ćwiczyć równowagę z motocyklem
Kate z „So Live So Ride” zaprezentowała kilka ćwiczeń, które mogą poprawić równowagę, siłę oraz technikę, podczas jazdy motocyklem i przy wolnym nim manewrowaniu.
Nawet najlepszemu motocykliście może się przytrafić tzw. „parkingówka” – kiedy motocykl straci równowagę i już nie jesteśmy w stanie powstrzymać jego upadku. Jest kilka zasad, których warto przestrzegać, żeby takich sytuacji uniknąć.
Najczęściej przyczyną nagłej wywrotki, przy małej prędkości, jest skręcona kierownica. Jeżeli zatrzymamy motocykl ze skręconą kierownicą, jeżeli na skręconej kierownicy chcemy ruszyć lub ze skręconą kierownicą toczymy się wolno – znacznie zwiększamy ryzyko utraty równowagi. A im cięższy motocykl, tym trudniej będzie go wtedy w równowadze utrzymać. Dlatego warto skręcać dopiero po ruszeniu i uzyskaniu rozpędu, a hamować zawsze na prostej kierownicy. Przy czym, przy małych prędkościach, lepiej sprawdzi się hamulec tylny.
Pchanie motocykla i cofanie nim, stojąc obok, warto ćwiczyć. Metody są różne, można trzymać go za kierownicę, można lekko oprzeć motocykl na biodrze, można jedną ręką trzymać kierownicę, a drugą uchwyt przy kanapie. Takie ćwiczenie pozwala na poznanie tej cienkiej granicy, kiedy motocykl traci równowagę, w kontrolowanych warunkach.
Kate, razem z partnerem z kanału „So Live So Ride”, zaprezentowała kilka ćwiczeń, które wykonywane regularnie – mogą poprawić Waszą współpracę z dużym motocyklem:
Do tych ćwiczeń w miejscu dodalibyśmy ćwiczenia z wolnej i coraz wolniejszej jazdy. Czyli ćwiczenie z utrzymywania równowagi przy coraz mniejszej prędkości. Płynność wolnej jazdy można uzyskać przy jednoczesnej pracy delikatnym gazem, z półsprzęgłem i użyciem tylnego hamulca. Spróbujecie?
Najnowsze
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
Awaria auta z dala od domu, przebita opona czy rozładowany akumulator to sytuacje, które mogą przydarzyć się każdemu kierowcy. Dowiedz się, jak działa ubezpieczenie assistance i dlaczego warto je mieć, aby w razie problemów na trasie uniknąć stresu oraz wysokich kosztów holowania i naprawy. -
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
Zostaw komentarz: