Transport po polsku - bez prawa jazdy, bez badań, ale za to z licznymi usterkami

Transport po polsku - bez prawa jazdy, bez badań, ale za to z licznymi usterkami

04 sierpnia 2020
1
Oto kolejne dowody na to, że w Polsce dla niektórych kierowców i przewoźników ważne jest tylko jedno - dowieźć towar na miejsce. To czy kierujący posiada uprawnienia, albo czy ciężarówka nie ma zagrażających bezpieczeństwu usterek, nie jest istotne.
Loading module...

Drogę powiatową między podwrocławskimi Dobrzykowicami a Kiełczówkiem patrolowali inspektorzy na motocyklach. Do kontroli zatrzymali kilka ciężarówek, których kierowcy nie zastosowali się do zakazu tonażowego. Ujawnili również inne nieprawidłowości.

Czy ciężarówka może w trasie zaliczyć szybki pit stop? Okazuje się, że tak!

Kierowca 32-tonowej ciężarówki prowadził pojazd pomimo, iż dwa tygodnie wcześniej zostało mu zatrzymane na 3 miesiące prawo jazdy za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. Mężczyzna został przekazany wezwanym na miejsce kontroli policjantom.

Kolejny z kontrolowanych kierowców wykonywał transport drogowy, choć nie posiadał badań lekarskich, psychologicznych i kwalifikacji zawodowej od dwóch lat. Stan techniczny auta, którym się poruszał, pozostawiał dużo do życzenia. Z układu pneumatycznego uchodziło powietrze, samochód miał też uszkodzone opony i niesprawne oświetlenie. Ponadto kierowca nie zabezpieczył ładunku przed możliwością zmiany miejsca położenia podczas jazdy. 

Z opon wystawały druty, nie wszystkie koła miały hamulce, a oś podtrzymywał materiałowy pas!

Kierowców ukarano mandatami za niestosowanie się do zakazu tonażowego. Inspektorzy zatrzymali dowód rejestracyjny niesprawnej ciężarówki i wszczęli postępowania administracyjne wobec przewoźnika drogowego, który dopuścił do przewozu kierującego niespełniającego wymagań ustawy o transporcie drogowym.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!