Transport po polsku – bez prawa jazdy, bez badań, ale za to z licznymi usterkami

Oto kolejne dowody na to, że w Polsce dla niektórych kierowców i przewoźników ważne jest tylko jedno - dowieźć towar na miejsce. To czy kierujący posiada uprawnienia, albo czy ciężarówka nie ma zagrażających bezpieczeństwu usterek, nie jest istotne.

Drogę powiatową między podwrocławskimi Dobrzykowicami a Kiełczówkiem patrolowali inspektorzy na motocyklach. Do kontroli zatrzymali kilka ciężarówek, których kierowcy nie zastosowali się do zakazu tonażowego. Ujawnili również inne nieprawidłowości.

Czy ciężarówka może w trasie zaliczyć szybki pit stop? Okazuje się, że tak!

Kierowca 32-tonowej ciężarówki prowadził pojazd pomimo, iż dwa tygodnie wcześniej zostało mu zatrzymane na 3 miesiące prawo jazdy za przekroczenie dozwolonej prędkości o ponad 50 km/h w terenie zabudowanym. Mężczyzna został przekazany wezwanym na miejsce kontroli policjantom.

Kolejny z kontrolowanych kierowców wykonywał transport drogowy, choć nie posiadał badań lekarskich, psychologicznych i kwalifikacji zawodowej od dwóch lat. Stan techniczny auta, którym się poruszał, pozostawiał dużo do życzenia. Z układu pneumatycznego uchodziło powietrze, samochód miał też uszkodzone opony i niesprawne oświetlenie. Ponadto kierowca nie zabezpieczył ładunku przed możliwością zmiany miejsca położenia podczas jazdy. 

Z opon wystawały druty, nie wszystkie koła miały hamulce, a oś podtrzymywał materiałowy pas!

Kierowców ukarano mandatami za niestosowanie się do zakazu tonażowego. Inspektorzy zatrzymali dowód rejestracyjny niesprawnej ciężarówki i wszczęli postępowania administracyjne wobec przewoźnika drogowego, który dopuścił do przewozu kierującego niespełniającego wymagań ustawy o transporcie drogowym.

Najnowsze

Mały zator na jednym pasie i karambol gotowy

Żeby doszło do karambolu nie musi się wydarzyć na drodze nic zaskakującego. Wystarczy, że jeden kierowca nie patrzy, gdzie jedzie.

Pojazdy na lewym pasie zmuszone były wyraźnie zwolnić. Można powiedzieć, że zaczął się robić mały zator. Prawy pas pozostawał jednak przejezdny. Nie ma tu nic zaskakującego, ani niebezpiecznego.

Jeden skręcał, drugi wyprzedzał. Nie skończyło się to dobrze

Jadące za autem z kamerą Audi włączyło nawet światła awaryjne, żeby ostrzec kierowców z tyłu, że zauważalnie zmniejsza prędkość. Co z tego, skoro inny kierujący w ogóle nie patrzył na drogę. Uderzył z impetem w Audi, które odbiło się od barierki energochłonnej i oba pojazdy uderzyły w auto z kamerą.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Protest aktywistów klimatycznych przed GP Wielkiej Brytanii. Policja bada sprawę

Czterech protestujących aktywistów zostało aresztowanych za wejście na tor i rozwinięcie baneru na ostatnim zakręcie na krótko przed startem Grand Prix Wielkiej Brytanii.

Extinction Rebellion to międzynarodowy ruch społeczno-polityczny protestujący przeciwko bierności polityków wobec zmian klimatu, utracie bioróżnorodności oraz zagrożeniu wyginięciem ludzkości.

Cztery osoby z Extinction Rebellion UK weszły w niedzielne popołudnie na tor Silverstone i wywiesiły duży, różowy baner z napisem „Act Now” tuż za linią startu (dokładnie na ostatnim zakręcie), gdy bolidy były gotowe do rozpoczęcia okrążenia formującego.

Przeczytaj też: GP Wielkiej Brytanii: wygrywa Hamilton, mijając linię mety na trzech kołach

Ze względów bezpieczeństwa, spowodowanych epidemią koronawirusa, wyścigi Formuły 1 odbywają się za zamkniętymi drzwiami, bez udziału publiczności. Przybywanie na torze osób spoza „bańki” F1 jest surowo zabronione. Protestujący zostali więc zatrzymani:

Podczas wyścigu policja Northamptonshire została powiadomiona o czterech osobach, które zostały zatrzymane przez ochronę Silverstone na terenie obiektu. Funkcjonariusze ściśle współpracują z Silverstone Circuit i prowadzą pełne śledztwo. Cztery osoby zostały aresztowane i są zatrzymane przez policję.

Extinction Rebellion UK wydało specjalne oświadczenie w tej sprawie:

Protestujący nie byli tam, żeby przerwać wyścig, ale by wysłać jasny komunikat do milionów widzów: że świat jest daleki od zatrzymania kryzysu klimatycznego i ekologicznego, a cel neutralności klimatycznej do 2050 roku wyznaczony przez UE i rząd Wielkiej Brytanii jest za daleką datą. Protest miał zachęcić widzów do zmierzenia się z rzeczywistością – że pomimo tego, że Formuła 1 przejęła przywództwo w tej sprawie w wyścigowej branży i zobowiązała się do zejścia do zerowej emisji dwutlenku węgla do 2030 roku, to światowe rządy nie traktują tej sytuacji wystarczająco poważnie.

Przeczytaj też: 10 rad jak być eko od zespołu Formuły E

To nie pierwszy raz, kiedy Grand Prix Formuły 1 zostało zakłócone przez aktywistów. Podczas Grand Prix Belgii w 2013 roku Greenpeace zorganizował protest przeciwko firmie Shell, która była sponsorem tytularnym imprezy.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Ducati i MT Distribution prezentują nową linię składanych rowerów elektrycznych

Asortyment elektromobilnych produktów od Ducati rozszerza się! Po sukcesie linii skuterów elektrycznych, Ducati i MT Distribution przedstawiają trzy nowe modele składanych rowerów elektrycznych.

Nowa linia składanych e-rowerów, zrodzona z partnerstwa Ducati i MT Distribution, jest przeznaczona dla tych, którzy chcą poruszać się po mieście stylowo, bez kompromisów i rezygnowania z własnego komfortu. Linia składa się z trzech modeli: Urban-E, pod marką Ducati oraz SCR-E i SCR-E Sport, dedykowanych linii Ducati Scrambler.

Przeczytaj też: e-Scrambler – elektryczny rower od Ducati. Czy jest wart swojej ceny?

URBAN-E został zbudowany na specjalnej aluminiowej ramie z łatwym do złożenia systemem zamykania, stworzonym przez projektantów z Centro Stile Ducati. Kierownica ma w pełni zintegrowany wyświetlacz LCD, który pozwala kierowcy kontrolować wszystkie funkcje wspomagania, sprawdzać poziom naładowania akumulatora oraz włączać i wyłączać światła LED wbudowane w ramę. Akumulator 378 Wh jest zintegrowany z ramą i przypomina zbiorniki paliwa motocykla w charakterystycznym czerwonym kolorze Ducati i zakrzywionym kształcie, stając się tym samym stylowym dodatkiem. Amortyzowany widelec, grube opony 20″ x 4″ z technologią Kevlar zapobiegającą przebiciu, zamontowane na dwuściennych aluminiowych obręczach i tylny błotnik, oprócz podkreślenia wyścigowego stylu roweru, mają zapewnić rowerzyście maksymalny komfort jazdy, nawet na najbardziej nieregularnych nawierzchniach.

Ducati i MT Distribution prezentują nową linię składanych rowerów elektrycznych

SCR-E to jeden z dwóch modeli rowerów ze wspomaganiem pedałowania wyprodukowanych przez markę Ducati Scrambler. Grube koła 20” x 4” pozwolą rowerzystom podróżować z pełną przyczepnością nawet po wyboistych lub terenowych drogach. Akumulator 374,4 Wh jest w pełni zintegrowany z ramą i po całkowitym naładowaniu ma pozwolić na przejechanie do 70 km. Rama, wykonana z aluminium, jest wyposażona w uchwyt z technologią łatwego składania, umożliwiającą proste i szybkie zamknięcie pojazdu. Wyświetlacz LCD posiada czujnik zmierzchu do automatycznego włączania świateł i wykrywania temperatury zewnętrznej. Dodatkowo tylne światła są zintegrowane ze sztycą, aby rower wyglądał atrakcyjnie.  

Ducati i MT Distribution prezentują nową linię składanych rowerów elektrycznych

SCR-E SPORT to najbardziej sportowa wersja modelu SCR-E, sygnowanego marką Ducati Scrambler. Model z pełnym zawieszeniem jest wyposażony w podwójny amortyzator – przedni widelec i tylny amortyzator sprężynowy zintegrowany z ramą. Jednościenne felgi aluminiowe i opony szosowe nadają mu wyraźnie sportowy charakter. Model ten posiada akumulator 468 Wh, który jest w pełni zintegrowany z podwoziem i można na jednym ładowaniu przejechać do 80 km.

Ducati i MT Distribution prezentują nową linię składanych rowerów elektrycznych

Dwa składane modele e-rowerów dedykowane linii Ducati Scrambler są dostępne w sprzedaży już od lipca, natomiast elektryczny rower marki Ducati będzie można kupić dopiero w październiku.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Pech nie opuszcza Sophii Flörsch w Formule 3

Sophia Flörsch pokazała dobre tempo w trakcie rywalizacji F3 na Silverstone, ale incydent wyścigowy z innym kierowcą całkowicie zniwelował jej szanse na dobry wynik. To kolejny weekend, w trakcie którego niemiecka zawodniczka nie zdobywa punktów.

Sophia Flörsch przyjechała na Silverstone pełna nadziei. Początek wyścigowego weekendu był w miarę udany – niemiecka zawodniczka zajęła w kwalifikacjach 16 miejsce, najlepsze w dotychczasowej karierze w F3. Warto zauważyć, że Flörsch była szybsza od swoich dwóch partnerów zespołowych.

Wyścig numer 1 odbywał się w słonecznych warunkach. Okazał się jednak wyjątkowo pechowy dla Sophii Flörsch. Niemiecka zawodniczka ukończyła zawody na 22 miejscu, po tym jak po zderzeniu na pierwszym okrążeniu z Dennisem Haugerem jej bolid się obrócił. W swoich mediach społecznościowych Flörsch nie kryła swojej irytacji:

Po raz drugi zostałam wyeliminowana z wyścigu FIA Formuły 3. Kierowca, który to zrobił dostał tylko 5 sekund kary, więc i tak ukończył wyścig przede mną. Pomimo samochodu bezpieczeństwa. To tylko fakty.

Przeczytaj też: Dobry występ Flörsch na Hungaroringu

Niedzielny wyścig też nie ułożył się po myśli niemieckiej zawodniczki. Flörsch dojechała do mety na 21 miejscu, ale po wyścigu otrzymała 5 sekundową karę za wypchnięcie zawodnika zespołu Carlin Buzz, Camerona Dasa, z toru. W wyniku kary Sophia spadła na 25 pozycję.  

Po czterech wyścigach Sophia Flörsch zajmuje 26 miejsce w klasyfikacji generalnej.

Sophia Flörsch jest pierwszą i jedyną kobietą, startującą w Mistrzostwach FIA Formuły 3, odkąd ta seria powstała przez połączenie GP3 i Europejskiej Formuły 3.

Przeczytaj też: Sophia Flörsch: chcę wygrywać z mężczyznami, to moja motywacja

Najnowsze