Toyota Prius z przebiegiem miliona kilometrów

Wydawałoby się, że w dzisiejszych czasach żaden samochód nie dobije miliona kilometrów przebiegu, a tym bardziej auto z napędem hybrydowym. Pewna Toyota Prius dokonała tego. Co więcej, dalej jeździ.

Najlepszym źródłem informacji na temat awaryjności samochodów są taksówkarze. Na co dzień pokonują setki kilometrów, dlatego wszelkie niedoskonałości wychodzą bardzo szybko na jaw; szybciej niż u przeciętnego kierowcy. 

Pewien kierowca taksówki z Wiednia, Manfred Dvorak, postanowił zakupić jakiś czas temu Toyotę Prius, jako swój wóz służbowy. Przez kilka lat pracy samochód przejechał ponad milion kilometrów. To niesamowity wynik szczególnie, że mamy do czynienia z napędem hybrydowym. 

Taksówkarz przez cały okres eksploatacji nigdy nie miał problemów z uruchomieniem auta, a na dodatek nadal przemieszcza się ono na oryginalnym zestawie baterii.

Austriacki oddział Toyoty nagrał z tej okazji specjalny cykl filmów na YouTube.

https://www.youtube.com/watch?v=FTPLWJ0GD3w 

Najnowsze

Ceny nowego modelu Honda HR-V

Nowa Honda HR-V, która debiutuje na rynku subkompaktowych SUV-ów, wprowadza do segmentu crossoverów kombinację typową dla aut coupé, masywną posturę SUV-a i wszechstronność rodzinnego auta typu MPV. Czy te cechy dają się połączyć i ile trzeba będzie za nie zapłacić w Polsce?

Oddział Hondy w Polsce poinformował, że ceny bazowej odmiany Comfort Hondy HR-V będą rozpoczynały się od 77 000 zł, natomiast flagowa odmiana Elegance została wyceniona na 84 000 zł.

Wnętrze auta oferuje pasażerom pojemny bagażnik (470 litrów przy uniesionych oparciach tylnych foteli,  1533 litrów – po ich złożeniu), oraz rozbudowane możliwości w zakresie konfiguracji siedzeń, dzięki zastosowaniu opracowanego przez Hondę systemu Magic Seats.

Już w podstawowej wersji wyposażenia – Comfort można otrzymać bez dopłaty klimatyzację, tempomat oraz automatyczne reflektory.

Średnia wersja wyposażenia – Elegance – oferowana w cenie od 84 000 zł, zawiera dodatkowo automatyczne wycieraczki, przednie i tylne czujniki parkowania oraz system audio z sześcioma głośnikami. Ponadto, opracowana przez Hondę koncepcja „Smart Touch” obejmuje dotykowy panel klimatyzacji.

W najbogatszej wersji wyposażenia – Executive (od 96 500 zł) –  znajdzie się również skórzana tapicerka, system komfortowego dostępu oraz kamera cofania. W tej odmianie można się cieszyć elektrycznie otwieranym i uchylanym panoramicznie oknem dachowym. Uzupełnieniem całości są 17-calowe obręcze aluminiowe.

Ci, którzy wybiorą wersję Elegance lub Executive, będą również mogli skorzystać ze standardowego systemu multimedialnego Honda Connect, który działa w oparciu o system operacyjny Android, dzięki czemu wszystkie operacje można wykonywać za pomocą dotyku. Nowy system zapewnia łatwą obsługę aplikacji za pośrednictwem siedmiocalowego ekranu dotykowego umieszczonego w desce rozdzielczej.

Ponadto, system Honda Connect jest oferowany z fabrycznie zainstalowanymi aplikacjami i umożliwia dodawanie aplikacji za pomocą dedykowanej usługi Honda App Center. System daje szybki dostęp do usług internetowych, takich jak przeglądarka, wiadomości podawane w czasie rzeczywistym, informacje o pogodzie i utrudnieniach w ruchu, a także do serwisów społecznościowych i stacji muzycznych.

Zintegrowana nawigacja Garmin została standardowo zainstalowana w wersji Executive i jest dostępna opcjonalnie w wersji Elegance.

Nowa Honda HR-V oferowana jest z gamą jednostek napędowych: silnikiem wysokoprężnym o pojemności 1,6 litra i-DTEC i mocą 120 KM oraz silnikiem benzynowym o pojemności 1,5 litra i-VTEC, rozwijającym moc maksymalną 130 KM.

Honda HR-V dostępna będzie zarówno w manualną skrzynią sześciobiegową, jak i nowoopracowaną przekładnię CVT (tylko w połączeniu z silnikiem benzynowym).

Cennik nowej Hondy HR-V

Model

Silnik

Skrzynia biegów

CO2 (g/km)

Zużycie paliwa (l/100km)

Cena (zł)

Comfort

1,5 litra i-VTEC

Manualna

130

5,6

77 000

Comfort

1,6 litra i-DTEC

Manualna

104

4,0

86 000

Elegance

1,5 litra i-VTEC

Manualna

130

5,6

84 000

Elegance

1,5 litra i-VTEC

CVT

120

5,2

89 000

Elegance

1,6 litra i-DTEC

Manualna

104

4,0

93 000

Executive

1,5 litra i-VTEC

Manualna

134

5,7

96 500

Executive

1,5 litra i-VTEC

CVT

125

5,2

101 500

Executive

1,6 litra i-DTEC

Manualna

108

4,1

105 500

Najnowsze

Nowa Kia cee’d – cennik i specyfikacja

Kia wprowadzi w Polsce do sprzedaży zmodernizowaną wersję modelu Kia cee’d zaraz po wakacjach. Importer ogłosił właśnie nowy cennik oraz specyfikację wersji hatchback oraz kombi.

Największą nowością w ofercie koreańskiego producenta będzie wzbogacenie restylizowanej Kia cee’d o linię modelową GT line, która w przyszłości zadebiutuje we wszystkich modelach Kia. Linia GT Line, ma oferować sportowy wygląd i dynamikę modeli GT – w połączeniu z funkcjonalnością „konwencjonalnego” samochodu rodzinnego.

W nowej Kii znajasł się bogatszy wybór silników i skrzyń biegów. Wraz z premierą nowego cee’da wprowadza się trzycylindrowy silnik 1.0 T-GDI benzynowy turbo z bezpośrednim wtryskiem paliwa. Na naszym rynku dostępna będzie wzmocniona 120-konna wersja, z 171 Nm. Moment jest rozwijany w przedziale 1500-4000 obr/min. Nowy turbodoładowany silnik będzie pozycjonowany cenowo powyżej jednostki 1.6 GDI – różnica w cenie wynosi 3 tysiące złotych.

Kolejną nowinką jest siedmiostopniowa, dwusprzęgłowa przekładnia DCT dostępna w tandemie ze 136-konnym silnikiem diesla. Przekładnia ta została wyceniona na kwotę 6 tysięcy złotych.

Za najnową generację KiaNaviSystem zapłacić trzeba będzie 2,5 tysiąca złotych.

Gama modelowa zmodernizowanej Kia cee’d dostępna będzie do wyboru w czterech wersjach wyposażenia: S, M, L oraz GT Line.

Oferta jednostek napędowych Kia cee’d obejmować będzie 3 silniki benzynowe (1.4 DOHC  o mocy 100 KM, 1.6 GDI o mocy 135 KM  oraz 1.0 T-GDI o mocy 120 KM) i 3 Diesla (1.4 o mocy 90 KM, 1.6 o mocy 110 KM oraz 1.6 o mocy 136 KM).

{{ download(89) }}

 

                      

 

 

Najnowsze

Cisza na wagę złota, czyli jak przestać hałasować na drodze

Jedziesz na upragnione wakacje: ręce na kierownicy, relaks, z głośników sączy się cicha muzyka, dziecko zasypia w foteliku. Wiemy - to nie takie proste, kiedy silnik wyje, pod maską coś stuka, a obok przetaczają się wielkie, hałaśliwe ciężarówki. Jak zadbać o ciszę w aucie i cieszyć się wakacyjną podróżą?

Zacznijmy od faktów: hałas nie tylko może utrudnić życie i przyjemność z jazdy, ale jest też niebezpieczny dla zdrowia. Wszystko zależy jego poziomu. O ile hałas poniżej 35 dB jest jedynie irytujący, ale nie groźny, to już powyżej 70 dB zmniejsza wydajność pracy, przyspiesza zmęczenie i może być szkodliwy dla organizmu.  Oczywiście, kilka godzin spędzonych za kółkiem w czasie jazdy nad morze lub w góry zapewne ci nie zaszkodzi – poza tym, że wprowadzi w rozdrażnienie i spowoduje zmęczenie. Ale jeśli jeździsz codziennie lub jesteś profesjonalnym kierowcą, który spędza na drodze większość dnia, można być narażonym na schorzenia związane z hałasem jak, np. podwyższone ciśnienie krwi lub choroby kardiologiczne, z zawałem serca włącznie. Warto zatem żyć ciszej – tylko jak?

Najcichsze samochody  świata
Producenci aut podchodzą do sprawy poważnie i starają się na tyle wygłuszyć samochód w środku, by kierowcy cieszyli się poczuciem prawdziwego komfortu. Reguła jest tutaj dość prosta: im tańsze auto, tym prawdopodobnie lżejsze materiały, z którym zostało wykonane, a tym samym większy hałas. Materiały izolacyjne, które mają za zadanie niedopuszczanie hałasu z zewnątrz do środka pojazdu, są dość ciężkie. Popularną metodą są też systemy Active Noise Control, które pozwalają na niwelowanie hałasu za pomocą głośników w aucie.

Jakie samochody są najcichsze? Oczywiście – te z napędem elektrycznym lub hybrydowym. To auta, które generują tak mały poziom hałasu z silnika, że… stały się one wręcz niebezpieczne dla pieszych. Przyzwyczajeni do hałasu zbliżającego się auta, mogą zwyczajnie nie odwrócić głowy przed wyjściem na jezdnię, żeby sprawdzić, czy zbliża się pojazd. Dlatego do tego typu aut zaleca się coś odwrotnego – zamontowanie generatora dźwięku, który ostrzega pieszych przed nadjeżdżającym autem.

Gdzie jest źródło?
Wróćmy jednak do tradycyjnych aut. Co tak naprawdę jest źródłem hałasu w samochodzie? Przede wszystkim silnik. To właśnie w nim zachodzą najważniejsze procesy mechaniczne, które generują niepożądane dźwięki. Aby je zminimalizować stosuje się specjalne osłony akustyczne, które pogarszają jednak chłodzenie i utrudniają dostęp do silnika.

Po drugie: układ wydechowy. To konik wielu posiadaczy aut tuningowanych, którzy specjalnie podnoszą poziom decybeli wydobywających się z rury wydechowej, by auto wydawało się bardziej „sportowe”. Powinni oni jednak pamiętać, że dopuszczalny poziom hałasu to od 93 do 96 dB, a policjanci coraz częściej wyposażeni są w sonometry i mogą nadmiernie hałaśliwego kierowcę ukarać.

Trzecia rzecz to opony. Wiadomo, że opór toczenia ogumienia po drodze wywołuje hałas. Przy wyborze opon mamy możliwość sprawdzenia, jak ciche będą nasze nowe gumy, za pomocą etykiety na oponie (we wszystkich krajach Unii Europejskiej). Poziom hałasu oznaczany jest na niej za pomocą jednej, dwóch lub trzech fal – jedna to opony najbardziej ciche, a trzy – najgłośniejsze. Jedna fala oznacza, że opona wytworzy hałas poniżej 68 dB, a trzy to ponad 71 dB. Producenci wymyślają też nowe rozwiązania, które niezależnie od etykiety zmniejszają poziom dźwięku. Ostatnią z nich jest technologia SoundComfort wprowadzona np. w oponach Goodyeara, która tłumi ciśnienie akustyczne, powstające w efekcie rezonansu powietrza zamkniętego w oponie.

A może to coś więcej?
To też dobrze znamy, czyli stukanie pod maską, szumy z rury wydechowej czy trzaski przy pokonywaniu pagórków – to wyjątkowo niechciani towarzysze podróży. Właśnie na nietypowe dźwięki w aucie powinniśmy zwrócić szczególną uwagę, bo mogą być one symptomem zbliżającej się awarii. Warto zareagować szybko i nie odkładać sprawdzenia źródła tych hałasów na „po wakacjach”. Część z nich może być zupełnie niewinna i jesteśmy w stanie je usunąć samodzielnie, jak np. trzeszczenie foteli lub piszczące drzwi. Jeśli jednak hałasy dobiegają z układu napędowego lub kierowniczego, konieczna będzie wizyta w profesjonalnym serwisie.

Co jeszcze możemy zrobić? Podobno proste metody są najlepsze, także warto wykonać trzy łatwe kroki:

  1. Posprzątaj. Niepotrzebne przedmioty wewnątrz auta wbrew pozorom dość poważnie wpływają na komfort jazdy i ciszę w aucie. Warto zajrzeć również do bagażnika i sprawdzić, czy nie wędrują  po nim klucze, narzędzia lub koło zapasowe. Umocuj wszystkie elementy.
  2. Nasmaruj stelaże foteli sprejem silikonowym. Ich skrzypienie podczas jazdy zepsuje najlepszy wyjazd.
  3. Sprawdź drzwi. Jeśli są obluzowane, mogą skrzypieć. Być może konieczna będzie wymiana zawiasów i regulacja zamków, a także ich spryskanie sprejem silikonowym, jeśli to uszczelki zawzięcie piszczą.

Najnowsze

Konsekwencje braku badania technicznego

Trwają prace nad projektem nowelizacji prawa o ruchu drogowym. Przedłożone propozycje mają karać dwukrotnie wyższymi kosztami badania technicznego robionego po upływie terminu ważności, konieczne ma być też wożenie przy sobie specjalnego zaświadczenia stanowiące o dopuszczeniu pojazdu do ruchu w Polsce.

Przeprowadzanie okresowych przeglądów technicznych pojazdu jest obowiązkiem każdego właściciela pojazdu. Pojazdy starsze niż pięcioletnie muszą przechodzić kontrolę techniczną raz do roku (koszt ok. 100 zł dla osobówek). Brak przeglądu jest problematyczny. To nie tylko mandat i zabrany dowód rejestracyjny w przypadku kontroli drogowej. W przypadku kolizji ubezpieczyciel likwidujący szkodę może zakwestionować wypłatę odszkodowania argumentując swoją decyzję brakiem aktualnego przeglądu. Jeśli udowodni, że stan techniczny pojazdu przyczynił się do kolizji, nie wypłaci odszkodowania – niezależnie od tego kto był sprawcą lub też poszkodowanym.

– Jeśli brak przeglądu technicznego nie miał wpływu na kolizję ubezpieczyciel sprawcy nie może się uchylić od obowiązku zapłaty odszkodowania – mówi Grzegorz Wróblewski, ekspert multiagencji CUK Ubezpieczenia. Nawet wtedy, gdy kolizję spowoduje pojazd bez badania technicznego, ubezpieczyciel OC musi zapłacić odszkodowanie i na dodatek nie może żądać zwrotu zapłaconego odszkodowania, czyli regresu ubezpieczeniowego.

Co ciekawe, ubezpieczyciel nie może odmówić zawarcia umowy ubezpieczenia OC pojazdu, który nie ma aktualnego badania technicznego. Trzeba się jednak liczyć z tym, że towarzystwa ubezpieczeniowe w zależności od polityki cenowej mogą wyliczyć nawet dwukrotnie wyższą składkę. Natomiast jeśli chodzi o autocasco, w każdej umowie ubezpieczenia AC ubezpieczyciel wyłącza swoją odpowiedzialność za jakąkolwiek szkodę w sytuacji kiedy pojazd nie posiadał aktualnego badania technicznego, chociaż można dochodzić swoich praw jeśli ubezpieczyciel nie udowodni że stan pojazdu miał wpływ na szkodę.

Źródło: CUK Ubezpieczenia

Najnowsze