To już definitywny koniec Saaba
Saga na temat przyszłości marki Saab toczy się już od długiego czasu. Tym razem właściciel praw do marki nie wyraził zgody na używanie jej nazwy.
Wygląda na to, że to koniec marki Saab, która istniała od 1949 roku. Co prawda, jakiś czas temu pojawił się promień nadziei, ze szwedzka marka powróci na rynek.
W 2012 roku majątek upadłego Saaba przejęła spółka National Electric Vehicle Sweden (NEVS), która została zasilona finansowo przez partnera z Hongkongu i wkrótce miała uruchomić produkcje. Jednak bardzo szybko wpadła w kłopoty finansowe.
W połowie zeszłego roku spółka NEVS, produkująca samochody została objęta nadzorem komisarycznym, a prawowity właściciel praw do nazwy, firma Saab AB, odebrał inwestorowi prawo do korzystania z marki Saab.
Po jakimś czasie spółka pozyskała nowych udziałowców i ustabilizowała sytuację finansową, ale nie udało się odzyskać praw do marki. Przedstawiciele Saab AB mówią, że nie prowadzą dyskusji o możliwości używania marki Saab w przyszłości.
Spółka NEVS postanowiła podpisać umowę partnerską z chińską grupą Dongfeng oraz koncernem PSA Peugeot Citroen. NEVS podzieli się wiedzą i know-how na temat handlu i przepisów w Europie i Ameryce Północnej. Chiński kooperant zapewni wsparcie technologiczne i handlowe na terenie Państwa środka. Efektem tej współpracy ma być uruchomienie produkcji w faybryce w Tiencin. Nie odbędzie się to jednak pod szyldem marki Saab.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: