To auto dostawcze zostawiało za sobą chmurę czarnego dymu!

Chociaż pod względem czystości spalin pojazdów dostawczych wiele się w Polsce zmieniło na lepsze, to nadal można na drogach spotkać takie samochody, które zostawiają za sobą „zasłonę dymną”.

Dostawcze Iveco o dopuszczalnej masie całkowitej do 3,5 ton zatrzymano w Sieradzu. Przyczyną był czarny dym wydobywający się z rury wydechowej pojazdu. Inspektorzy Transportu Drogowego sprawdzili stan techniczny, a także poziom zadymienia spalin. Kontrola przeprowadzona dymomierzem wykazała przekroczenie norm o ponad 100 procent!

Nielegalny przewóz wielkiej spycharki. Mogła zmieść z drogi inne pojazdy!

W związku z naruszeniem wymagań dotyczących ochrony środowiska, inspektorzy zatrzymali dowód rejestracyjny samochodu i zakazali dalszej jazdy. Ponadto. kierowca został ukarany mandatem karnym w kwocie 50 złotych za brak przy sobie  prawa jazdy.

Pojazdu z oponami w tak fatalnym stanie jeszcze nie widzieliście

Warto dodać, że obecnie obowiązujące w Polsce normy zadymienia, są na tyle pobłażliwe, że potrafią spełnić je nawet pojazdy, z których wycięto filtr cząstek stałych! Warunkiem jest tylko względnie dobry stan techniczny jednostki napędowej. Możemy więc tylko domyślać się w jak złym stanie było zatrzymane Iveco, skoro dwukrotnie przekroczyło obowiązującą normę. Buchająca chmura czarnego dymu z wydechu daje jednak pewne wyobrażenie na ten temat.

Najnowsze

Niemiec w starym BMW grozi polskiemu kierowcy nożem!

Do bulwersującej sytuacji doszło na jednej z polskich dróg. Kierowca BMW wyraźnie szukał zaczepki, a kierujący autem z kamerą koniecznie chciał się dowiedzieć, o jaką zaczepkę chodziło. No i się dowiedział.

Kierowca BMW E39 i jego kobieta Polka twierdzili, że wymusiłem pierwszeństwo przy włączaniu się do ruchu co nie było prawdą. Mieli chyba zły dzień.

Tymi słowami zaczyna się opis sytuacji, zamieszczony pod filmem. Czy rzeczywiście autor nie wymusił pierwszeństwa na BMW? Tego nie wiemy. Reakcja niemieckiego kierowcy i jego pasażerki jest jednoznaczna. Wyprzedzenie w pierwszym miejscu, gdzie można to bezpiecznie (choć niezgodnie z przepisami) zrobić i środkowy palec wystawiony przez szybę, świadczą, że coś w zachowaniu autora nagrania zdenerwowało parę.

Kierowca BMW pobił pieszego, który przechodził po pasach

Autor zaś czuł się niewinny i chyba uznał, że z agresywnym kierowcą, który ma mu coś za złe, można spokojnie porozmawiać. Bardzo nierozsądnie zareagował na machnięcie ręką i oba auta zjechały na przystanek. Dalszy przebieg sytuacji nie jest zaskakujący. Kierowca BMW krzyczy na autora nagrania i zmusza go do cofania się, a po chwili dołącza do nich, również krzycząca, pasażerka.

Kierowca BMW celowo doprowadza do kolizji, myśląc, że jest bezkarny

Sytuacja zakończyła się w momencie, kiedy Niemiec zaczął grozić drugiemu kierowcy małym nożem sprężynowym. Autor nagrania na jego widok uciekł, a podróżująca BMW para wróciła do auta. Sprawa została podobno zgłoszona na policję, która (podobno) nie była sprawą zainteresowana. A morał z tej historii jest taki, że jeśli spotkacie na drodze agresywnego kierującego, to nie zjeżdżajcie z nim na parking, żeby wyjaśnić mu błędy jego postępowania. Spokojnie jeździe dalej i nie reagujcie na zaczepki.

Kierowca BMW ma problem z obserwacją drogi, więc atakuje innego kierowcę

Najnowsze

Edyta Klim

Akcesoria do motocykli z AliExpress

W chińskim AliExpress kupić można (prawie) wszystko, także do motocykli. Akcesoria do wyboru, do koloru i dedykowane do konkretnego modelu. A to wszystko w ekstra cenie i z dostawą, nawet w 10 dni.

Kawasaki Versys to mój czwarty motocykl, jednak dopiero przy tym modelu odkryłam, jak wiele rzeczy mogę do niego kupić na AliExpress. Po wpisaniu modelu w wyszukiwarkę, wyskoczyła mi spora lista dodatków, często z ozdobnym napisem Versys 650 i w dowolnym kolorze. Zaczęłam je zamawiać, oczywiście nie wszystkie na raz, bo budżet domowy by tego nie wytrzymał. Jednak, gdy już wydawało mi się, że mam wszystko, co bym chciała – to zaraz wpadało mi w oczy coś jeszcze innego. To chyba jakiś rodzaj motocyklowego zakupoholizmu. Po roku czasu stwierdziłam, że koniec z tym, bo jeszcze krok mi został do przesady.

Zawsze chciałam mieć kolorowy motocykl, a po pomarańczowym i czerwonym, niestety były dwa czarne. Niestety – oczywiście w ocenie koloru, bo wybór danego motocykla był poparty doskonałym stanem technicznym. Dlatego do mojego Kawasaki Versys postanowiłam dodać nieco ognia, czyli czerwonych dodatków, których na AliExpress nie brakuje (podobnie jak zielonych, czarnych i srebrnych).

Dodatki do motocykla, dostępne na AliExpress, można podzielić na takie, które poprawiają funkcjonalność motocykla i takie, które zmieniają jego wygląd. Do pierwszej grupy zaliczyć można: dodatkowe wskaźniki biegów (wpinane do kostki pod kanapą), szyby i deflektory, handbary, przedłużenia błotników, osłony chłodnicy, poszerzenia stopki, poszerzenia podnóżków, gniazda zapalniczki itd. Wizualnie ładnie się prezentują: naklejki na felgi, kolorowe elementy zastępujące te fabryczne – różne klapki, śruby, nakrętki, korki.

Przykładowe akcesoriów i ich ceny możecie zobaczyć na poniższym filmie:

Jakie wpadki można zaliczyć przy zakupach w Chinach?

– Towar może nie dotrzeć, ale to nic strasznego – zgłaszamy ten fakt (gdy liczba dni na dostawę upłynie), kasa wraca i zamawiamy jeszcze raz.

– Jakość może być słaba, a produkt może mieć krótką żywotność – tutaj doświadczenia nabywa się z czasem, dużo wskazówek dotyczących jakości można znaleźć w komentarzach od kupujących (warto przejrzeć kilka aukcji, żeby takie znaleźć).

– Towar może być uszkodzony w transporcie lub nie działać – to też zgłaszamy i występujemy o zwrot kasy.

– Nie ma tradycyjnej ochrony gwarancyjnej – dlatego ja nie kupuje tam drogiej elektroniki, akcesoriów, ani też dodatków do motocykla o dużej wartości i takich, które mają bezpośredni wpływ na prowadzenie motocykla (tu stawiam na sprawdzone marki).

– Towar wygląda inaczej, niż na zdjęciach – tutaj pewnie też można składać reklamację. Gorzej, jak jest to jedynie nieco odmienny kolor, który nie wpasuje się w wygląd naszego motocykla.

Dlaczego kupuję na AliExpress? Bo: mam tam spory wybór, ceny są atrakcyjne, wyszukiwarka po fotografii super działa, a dostawę do paczkomatu można dostać, już w 10 dni. Tak, jest to egoistyczne podejście, podyktowane własnym interesem, bo nie wnikam, kto i gdzie to produkował, ani nie daję zarobić kilkunastu pośrednikom, którzy to samo w Polsce sprzedadzą mi kilkukrotnie drożej. Każdy ma wybór tego, co i gdzie kupi, a jak jest możliwość kupowania bezpośrednio w Chinach, to z niej korzystam.

 

Najnowsze

Hybrydy BMW są niebezpieczne? Mogą się zapalić!

Postępującą elektryfikację gam modelowych obserwujemy w przypadku coraz większej liczby producentów. Niestety chociaż odpowiednie technologie rozwijane są od lat, nadal pojawiają zdarzają się z nimi poważne wpadki.

Tym razem problem dotyczy BMW i wydaje się dość poważny, ponieważ nie dotyczy jakiejś konkretnej wersji, ale wszystkich modeli z napędem hybrydowym typu plug-in! Mowa więc o serii 2 Active Tourer oraz seriach 3, 5, 7, a także SUV-ach X1, X2, X3 i X5. Do tego zestawienia należy dołączyć także hybrydowego Mini Countrymana.

Nowe BMW kompletnie się spaliło! Ciąg dalszy znanego problemu?

Na szczęście problem nie dotyczy wszystkich egzemplarzy tych aut, a jedynie serii samochodów. Łącznie jest ich około 4500, a jedynie 500 trafiło do klientów z czego tylko 8 do polskich kierowców.

Auto elektryczne stanęło w płomieniach i podpaliło dwa inne pojazdy!

BMW kontaktuje się z osobami, które kupiły obarczone wadą auta. Jeśli nie jesteście pewni, czy sprawa dotyczy również was, najlepiej zrezygnować z ładowania auta z gniazdka do momentu upewnienia się, czy wasze auto jest bezpieczne. Opisywany problem dotyczy wady fabrycznej baterii, w której może dojść do zwarcia podczas ładowania, a w konsekwencji nawet do pożaru.

Najnowsze

Nielegalny przewóz wielkiej spycharki. Mogła zmieść z drogi inne pojazdy!

Kolejny raz na drodze szybkiego ruchu S5 przy wschodniej obwodnicy Poznania zatrzymany, zważony i zmierzony został zespół pojazdów, którego ładunek był niebezpiecznie przewożony.

Spycharka gąsienicowa była transportowana na potrzeby własne, a jej przewóz nie spełniał dozwolonych parametrów. Jego szerokość wynosiła 3,7 m przy normie 3 m. Źródłem problemów był w tym wypadku bardzo duży lemiesz, który wyraźnie wystawał poza obrys pojazdu. Dodajmy, że maksymalna szerokość pasa ruchu poza terenem zabudowanym, to 3,75 m, a więc nawet na najszerszych drogach, lemiesz z łatwością mógł „zawadzić” (a w konsekwencji nawet zmieść z drogi) o pojazd poruszający się sąsiednim pasem.

Mając sądowy zakaz, prowadził niesprawną ciężarówkę z przyczepą. A to nie wszystko

Jakby tego było mało, spycharka była na tyle ciężka, że spowodowała przekroczenie dopuszczalnej masy całkowitej przewożącego ją zestawu o prawie 2,5 t. Kierowca nie posiadał przy sobie zezwolenia na przewóz odpowiedniej kategorii. Brakowało także wymaganego w tym przypadku pilotażu z przodu i z tyłu pojazdu. 

Pojazdu z oponami w tak fatalnym stanie jeszcze nie widzieliście

Odpowiedzialnemu za ten przewóz przedsiębiorcy grozi teraz kara administracyjna 8500 złotych. Kierowcę ukarano mandatami karnymi, a sam pojazd został usunięty na parking strzeżony.

Najnowsze