Test Renault Fluence 1.5 dCi 130 KM – kukułcze jajo

Dlaczego kukułka to bezduszny pasożyt? Bo uciążliwy obowiązek w kształcie jaja podrzuca ptakom innego gatunku. Szybko i skutecznie pozbywa się problemu ciesząc się niczym nieskrępowaną wolnością. Fluence z pewnością jest takim jajem. Czyim? Tego do końca nie wiadomo.

Któż chciałby się pozbywać ze swojej oferty samochodu, który całkiem nieźle się prowadzi, a komfortu oferuje w nadmiarze, wyraźnie odstając od pozostałych wychowanków Renault? Ale zacznijmy od początku.

Fluence do oferty Renault został „podrzucony” w 2009 roku. Jego inauguracja odbyła się po cichu i bez echa, chociaż miał zastąpić znane wszystkim Renault Megane w wersji sedan. Producent postanowił jednak nie traktować przybysza zbyt po macoszemu i w 2012 roku ufundował mu subtelny lifting. Wygląd zewnętrzny nieco się zmienił, ale gabarytowo Fluence nadal pozostał całkiem sporym sedanem. Nadwozie o długości 4620 mm to obietnica nie tylko rodzinnych możliwości, ale wysokiej rangi urzędnicy nadal pozostają zbyt nadętymi snobami, aby przekonać się o tym na własnej skórze. O ile przednie reflektory oraz atrapa chłodnicy do złudzenia przypominają model Megane, o tyle kufer samochodu jest doklejonym niewielkim sklepem osiedlowym. Wcale nie trzeba go otwierać, aby się przekonać o jego właściwościach, ale o tym w dalszej części tekstu.

Wnętrze – na deser
Kabina pasażerska to lody o smaku czekolady i wanilii; właśnie te dwa odcienie opanowały całe wnętrze. Jest jasno, ładnie i po prostu tak inaczej, że z Renault Fluence nie chce się wysiadać. Wprawdzie widocznych jest sporo zapożyczeń z wspomnianego wcześniej Renault Megane, ale materiały zostały lepiej spasowane – jeżeli się czepiać to już naprawdę na siłę. Francuskie korzenie tego samochodu zdradza bogata lista dodatków w seryjnym wyposażeniu. Automatyczna, dwustrefowa klimatyzacja z nawiewem na tylną kanapę, z podłokietnikiem oraz żaluzje przeciwsłoneczne, to cenne dodatki na pokładzie samochodu, które zadbają o komfort wszystkich podróżnych.

Kierowca nie jest tu pępkiem świata. A miejsca w tym samochodzie naprawdę jest pod dostatkiem, tu nikt nie będzie miał prawa narzekać. Na tylnej kanapie można się poczuć co najmniej jak minister. Sporo jest tu miejsca na nogi oraz długie siedzisko – dzięki nim rolą pasażera można się wręcz rozkoszować. To jeden z nielicznych samochodów w tej klasie, w którym większy komfort można odczuć siedząc z tyłu aniżeli z przodu. Zwłaszcza, że przednie fotele mają dość niskie oparcie. W przypadku wyższych osób będzie się ono kończyć na wysokości łopatek. A tak dobrze zaczęła się ta przygoda. Wszelkie grzeszki zrekompensuje bagażnik wielkości małej wyspy na morzu śródziemnym (450 l). Jest pojemny niczym jezioro Śniardwy. Wygląda, że przewiezie wszystkie pomysły, udźwignie owoce każdej fantazji.

Jazda – odmieniec
Po przekręceniu kluczyka swoją obecność podkreśli wysokoprężny silnik ukryty pod maską. Odgłos jego pracy jest bardzo subtelny, chociaż na wyższych obrotach może nieco „pokrzyczeć”. Ten „krzykacz” to już dobrze znana jednostka obecna w motoryzacyjnym świecie pod oznaczeniem dCi. W tym przypadku jest to 130-konny diesel o maksymalnym momencie obrotowym wynoszącym 320 Nm. Czy taka moc wystarczy, aby wprawić w ruch tę wielką kość słoniową (dokładnie tak się nazywa ten kolor lakieru). To pierwsze pytanie, jakie wpada do głowy na widok masy (1433 kg) w dowodzie rejestracyjnym. Szybko się jednak okazuje, że właśnie taka liczba mechanicznych rumaków idealnie pasuje do tego samochodu. Silnik jest bardzo elastyczny, a przyrost mocy można odczuć już od najniższego zakresu obrotów. Dzięki temu zjawisko „turbo dziury” jest praktycznie niewyczuwalne, a turbosprężarka jest praktycznie cały czas w pogotowiu. Zaspanie? Można odnieść wrażenie, że to absolutnie nie jest w jej stylu. Nie jest też już niespodzianką, że ten silnik odznacza się rekordowo niskim zużyciem paliwa. Nie inaczej było w tym przypadku. W cyklu miejskim bez problemu udało się osiągnąć wynik na poziomie 7,3 litra. Przy takich gabarytach to naprawdę prawdziwy powód do radości. Do współpracy z tym silnikiem została przydzielona manualna, 6-biegowa przekładnia będąca dalszym ciągiem miłych wrażeń z jazdy. Dźwignia zmiany biegów pracuje z taką lekkością, a jednocześnie precyzją, jak jeszcze nigdy dotąd w żadnym samochodzie ze stajni Renault. Można spędzić cały dzień za kierownicą na zmianę redukując i wrzucając wyższy bieg, i wcale nie mieć tego dosyć. Pomyśleć, że to auto na pierwszy rzut oka absolutnie nie zdradza takiej ilości pozytywnych niespodzianek.

Ann Bradshaw: pionierka w zarządzaniu mediami w F1

Zawieszenie przypomina gąbkę do kąpieli – niezwykle dobrze wybiera wszelkie nierówności na drodze a jednocześnie pracuje cicho i dyskretnie. Przede wszystkim jest jednak bardzo miękko zestrojone. Na zakrętach można odnieść wrażenie, że nadwozie nie nadąża za kołami. Ale właśnie ta miękkość stoi za doskonałym komfortem, jaki odczuwają wszyscy pasażerowie będący na pokładzie. Bez wyjątku. Nawet na bardzo nierównej nawierzchni, można się poczuć jak na drogim jachcie – delikatnie nami pobuja, podczas kiedy za oknami będzie szalał prawdziwy sztorm. Nieco pobuja również przy gwałtownym manewrze wyprzedzenia nieoczekiwanej przeszkody na drodze. W celu jej ominięcia trzeba zrobić solidny, pełny obrót kierownicą, aby samochód zechciał wykonać nasze polecenie, bo do pełnego skrętu kół niezbędne są trzy obroty. Dosyć sporej kierownicy.

Po kilku dniach za kierownicą…
… okazało się, że to naprawdę bardzo fajne auto. Wyglądem zewnętrznym wcale nie zwraca na siebie uwagi i dlatego z pewnością niewiele osób skusi się na jego zakup. A szkoda, ponieważ to prawdziwa perełka wyszukana w dosyć obszernej ofercie producenta. Renault Fluence, mimo swojej futurystycznej nazwy, to solidny i dosyć spory sedan. Ale przede wszystkim to bardzo komfortowy poduszkowiec, który stylem jazdy odstaje od wszystkich innych modeli marki. Zła wiadomość jest taka, że testowany, 130-konny diesel został wycofany z oferty. Samochód jest oferowany z jednym, 110-konnym silnikiem benzynowym, oraz silnikiem diesla w dwóch wariantach mocy: 95 oraz 110 (również z automatyczną skrzynią biegów) KM. Jego ceny promocyjne zaczynają się od 49 500 złotych. W najbogatszej, testowanej wersji wyposażenia Intense ze 110–konnym, wysokoprężnym  silnikiem zapłacimy 70 700 złotych. To tyle, co za dobrze wyposażone auto kompaktowe. Ale żadne z nich nie zaoferuje tak dużej ilości miejsca oraz tak dużego komfortu.

Na TAK:
– niskie zużycie paliwa
– bardzo komfortowe zawieszenie
– dobre właściwości jezdne

Na NIE:
– brak mocniejszych jednostek w ofercie
– zbyt mało precyzyjny układ kierowniczy

Renault Fluence 1.5 dCi 130 KM – dane techniczne:
Silnik – wysokoprężny, dCi, turbodoładowany, 4-cylinndrowy
Pojemność – 1598 cm3
Moc – 130 KM przy 4000 obr/min
Moment obrotowy – 320 Nm przy 1750 obr/min
Masa własna – 1433 kg
Napęd – na przednią oś
Prędkość maksymalna – 200 km/h
Skrzynia biegów – manualna, 6-biegowa
Pojemność bagażnika – 450 litrów
Pojemność zbiornika paliwa – 60 litrów
Długość/szerokość bez lusterek/wysokość – 4622/1809/1479 mm

Najnowsze

Kobiety na traktory 2015 – zawody offroadowe dla kobiet

To już piąta edycja rajdu organizowanego z okazji Dnia Kobiet, pod nazwą „Kobiety na traktory”. Imprezę swoim patronatem objęła Motocaina.pl.

To już piąta edycja rajdu organizowanego z okazji Dnia Kobiet, pod nazwą „Kobiety na traktory”. Rajd odbędzie się w sobotę 7 marca 2015. Jest to turystyczno -sportowa impreza off raod’owa, dedykowana kobietom, które mają samochód z napędem na cztery koła. Zasady rajdu się nie zmieniły od pierwszej edycji: kobieta prowadzi samochód od startu do mety, a na miejscu pilota może zasiąść osoba dowolnej płci. Ponadto na pokład samochodu można zabrać rodzinę, znajomych czy dzieci.

Trasa „Turystyk” dedykowana jest dla samochodów seryjnych i SUV’ów. Charakter trasy jest turystyczno-krajoznawczy. Załogi będą się poruszały według roadbook’a. Trasa będzie przebiegała drogami szutrowymi i asfaltami, a organizatorzy przewidują niewielkie przeszkody, w których trzeba będzie wykorzystać napęd na cztery koła. Po drodze będą przygotowane punktowane próby.

W klasie Adventure, samochody muszą być przygotowane do poruszania się w trudnym terenie. Trasa będzie przebiegała drogami gminnymi według roadbook’a, a rywalizacja odbędzie się na OS’ach. Podczas wszystkich prób ważny będzie czas, ale nie będą to tylko typowe „szybkościówki”, ale również trudne technicznie odcinki, gdzie pilot będzie miał trochę pracy. Aby rozładować ewentualny tłok na próbach, zostanie przygotowanych kilka różnych roadbook’ów tak aby uczestnicy rozjechali się w różnych kierunkach.

Baza rajdu usytuowana będzie w miejscowości Słomczyn k/ Grójca.

Program rajdu:
9:00 – rejestracja załóg w biurze rajdu, rozdanie kart drogowych, materiałów nawigacyjnych, naklejek, itd.
9:45 – odprawa,
10:00 – wyjazd na trasę,
16:00 – zamknięcie trasy, sędziowie zamykają punkty kontrolne,
16:30 – zakończenie rajdu, zdanie kart drogowych, po tym czasie karty nie będą przyjmowane,
18:00 – ogłoszenie wyników i rozdanie nagród.

Organizator: www.adventura4x4.pl

Osoba kontaktowa: Grzegorz Gos 505 045 300, grzegorz.gos@adventura4x4.pl

Wszystkie szczegóły dotyczące zgłoszeń znajdują się na: http://www.adventura4x4.pl/kobiety-na-traktory

Link do wydarzenia na facebooku: https://www.facebook.com/events/839688586087753/?fref=ts

Najnowsze

Zobacz, za co możesz dostać mandat zimą

Kierowcy praktycznie codziennie rano są zmuszeni do odśnieżania swoich samochodów. Jest kilka rzeczy, na które trzeba szczególnie zwrócić uwagę, gdyż zima to okres, w którym dużo łatwiej o mandat. Zobacz, czego musisz unikać.

Polskie przepisy prawa dość jednoznacznie określają, za co można dostać mandat zimą. I tak na przykład art. 66 prawa o ruchu drogowym mówi o tym, że pojazd, który uczestniczy w ruchu drogowym musi być tak wyposażony i utrzymany, aby korzystanie z niego nie zagrażało bezpieczeństwu zarówno osób nim jadących, jak i innych uczestników ruchu. Brzmi skomplikowanie, ale w praktyce sprowadza się do bardzo prostych rzeczy.

Przede wszystkim kierowca musi mieć odpowiednie pole widzenia. Dlatego też odśnieżone muszą być co najmniej szyby w przednich drzwiach, szyba czołowa, a także lusterka. To jednak dopiero początek naszych obowiązków. Odpowiednio oczyszczone muszą być także przednie i tyle reflektory, kierunkowskazy, a także tablice rejestracyjne. Powód jest bardzo prosty – muszą być widoczne dla innych kierowców lub w przypadku przednich reflektorów zapewniać odpowiednią widoczność kierowcy.

Wielu polskich kierowców nie zdaje sobie także sprawy z tego, że nie można zostawiać śniegu, który zalega na dachu, masce samochodu lub klapie bagażnika. Jego również musimy się pozbyć, gdyż spadające w trakcie jazdy kule śnieżne mogą powodować zagrożenie na drodze, np. spadając na szyby samochodów jadących za nami. Mandat za nieodpowiednie odśnieżenie auta może oscylować w granicach od 20 do nawet 500 zł, a za niewidoczne tablice rejestracyjne grożą nam jeszcze dodatkowo 3 pkt karne.

Opony zimowe?
W Polsce opony zimowe nie są obowiązkowe, więc za jazdę na ogumieniu letnim nie grozi nam mandat. – Trzeba jednak pamiętać, że bieżnik nie może być niższy niż 1,6 mm. Jeśli policja nas skontroluje i stwierdzi nieprawidłowości, to możemy stracić dowód rejestracyjny oraz zapłacić 500 zł kary – mówi Filip Fischer, Kierownik Działu Obsługi Klienta w Oponeo.pl.

Nie stój z włączonym silnikiem
Warto także pamiętać o tym, że mandat możemy dostać za zbyt długi postój z włączonym silnikiem w terenie zabudowanym. Dokładnie nie powinien on przekroczyć jednej minuty. I chociaż policjanci w praktyce rzadko karzą kierowców mandatami, gdy samochód ma włączony silniki w tym czasie odśnieżamy pojazd, to jednak w teorii jest to możliwe, więc lepiej dmuchać na zimne. Nigdy nie wiemy, na jakiego funkcjonariusza akurat trafimy.

Musimy także pamiętać o tym, że według art. 60 kodeksu drogowego, nie wolno nam się oddalać od samochodu, w którym jest uruchomiony silnik. Za to już bezwzględnie dostaniemy mandat karny, jeśli zostaniemy przyłapani przez policjanta.

Zapomnij o kuligu
Wciąż popularną w Polsce rozrywką jest kulig. Nie ma w tym nic złego, dopóki sanek nie przywiązujemy do samochodu. Za zorganizowanie takiego kuligu na drogach publicznych grozi nam mandat w wysokości 500 zł oraz 5 pkt karnych. Sanki mogą zjechać na boczny pas drogi, powodując zagrożenie. Poza tym inny kierujący mogą nie zauważyć kuligu i nie zahamują na czas. W takiej sytuacji bardzo łatwo o tragedię.

Zima to okres, w którym policja ma więcej powodów do wystawienia mandatu. Jeśli jednak będziemy pamiętać o odpowiednim odśnieżaniu auta, a na kołach zamontujemy dobre opony, to nie powinno stać się nic złego, co wpłynęłoby na grubość naszego portfela.

Najnowsze

Obowiązkowe wyposażenie samochodu za granicą – w krajach UE

W przepisach ruchu drogowego na terenie Europy występują subtelne różnice, które w przypadku spotkania z policją obcego kraju, mogą okazać się znacznie bardziej istotne, niż mogło nam się wydawać. I jednocześnie kosztowne. Przypominamy, co warto mieć w samochodzie, udając się na zimowy wypoczynek za granicę.

W Polsce obowiązkowym wyposażeniem pojazdu jest jedynie trójkąt ostrzegawczy z homologacją oraz zalegalizowana gaśnica o pojemności min. 1 kilograma. Apteczka, kamizelka odblaskowa czy zapasowe żarówki są zalecane, ale za ich brak nie grożą konsekwencje karne. Co innego w krajach Europy, w których Polacy często spędzają zimowy urlop. Przyjrzyjmy się bliżej przepisom, jakie w nich obowiązują.

Patrycja Brochocka - kobieta za kierownicą potężnej rajdowej terenówki

Niemcy
Niemcy co prawda nie są krajem docelowym podróży na zimowy wypoczynek, jednak często właśnie przez ten kraj biegnie najbardziej optymalna droga w Alpy i Dolomity. W Niemczech prawo nie nakłada obowiązku stosowania opon zimowych, jednak są one wymagane adekwatnie do warunków panujących na drodze. Muszą posiadać oznaczenie „M+S”. Podobnie jak w większości krajów, łańcuchy są obowiązkowe tylko na niektórych odcinkach dróg, oznaczonych odpowiednimi znakami. Ponadto podróżując przez Niemcy na wyposażeniu samochodu powinna znaleźć się apteczka z gumowymi rękawiczkami, trójkąt ostrzegawczy, oraz od niedawna również kamizelka odblaskowa.

Austria
Wjeżdżając do Austrii od strony południowej niemal od razu docieramy do podnóży Alp. A w górach nie ma żartów. Zasady co do konieczności jazdy na oponach zimowych w Austrii są dosyć przewrotne. Z jednej strony nie ma obowiązku jazdy na „zimówkach”, z drugiej jednak od 1 listopada do 15 kwietnia przy zimowych warunkach, czyli burzach śnieżnych i gdy jezdnia pokryta jest śniegiem, opony zimowe trzeba mieć. Co więcej głębokość bieżnika nie może być mniejsza niż 4 mm. Policja nie będzie mieć również zastrzeżeń do opon całorocznych, pod warunkiem, że znajduje się na nich oznaczenie „M+S”. Na wyposażeniu samochodu obowiązkowo powinny znaleźć się kamizelka odblaskowa oraz apteczka. Zdecydowanie zalecane jest również posiadanie łańcuchów. Na wielu lokalnych drogach oznaczonych odpowiednimi znakami przy zimowych warunkach mamy obowiązek założenia łańcuchów. Najlepiej, aby posiadały certyfikat Ö-Norm. Pamiętajmy również, że mimo posiadania winiety na autostrady, niektóre odcinki dróg jak przełęcz Brenner czy dłuższe tunele, będą wymagały dodatkowej opłaty.

Włochy
We Włoszech brak jest jednolitych regulacji, co do obowiązku jazdy na oponach zimowych. Każda prowincja może ustalać osobne przepisy w tej kwestii. W rejonie, który zimą interesuje nas najbardziej – Tyrolu Południowym – od 2013 roku opony zimowe są wymagane w okresie od 15 listopada do 15 kwietnia. Za niedostosowanie się do tego przepisu grozi mandat w wysokości od 85 euro w górę. Podobnie jak w Austrii, w górskich rejonach Włoch warto posiadać łańcuchy, które są niezbędne na niektórych odcinkach dróg w warunkach zimowych. Musimy zaopatrzyć się również w kamizelkę i trójkąt.

Francja
We Francji nie ma obowiązku stosowania opon zimowych, jednak na większości dróg górskich oznaczonych znakami „Pneus neige”, „zimówki” będą wymagane. Do obowiązkowego wyposażenia samochodu, poza trójkątem należy też komplet żarówek. W samochodzie musi również znajdować się minimum jedna kamizelka – jest ona obowiązkowa dla każdego pasażera, który opuszcza pojazd w czasie awarii. Łańcuchy śniegowe są niezbędne tam, gdzie nakazują tego znaki drogowe. Warto zauważyć również, że nie ma już potrzeby posiadania alkomatu.  Mimo licznych informacji, które można znaleźć w sieci, we Francji nie ma obecnie obowiązku wożenia w samochodzie alkomatu. Wprowadzony w 2012 roku przepis o obowiązkowym wyposażeniu samochodu w alkomat utrzymał się w mocy jedynie dwa tygodnie.

Słowacja
Słowacja posiada jedne z bardziej rygorystycznych wymogów dotyczących obowiązkowego wyposażenia samochodu. Poza oponami zimowymi w okresie od 15 listopada do 15 marca obowiązkowe są trójkąt, apteczka, podnośnik, zapasowy komplet żarówek oraz bezpieczników, a nawet lina holownicza. Ponadto kamizelka odblaskowa musi znajdować się we wnętrzu pojazdu.

Czechy
Podobnie jak na Słowacji, również w Czechach mamy nakaz stosowania opon zimowych, jednak obowiązuje on od 1 listopada do 31 marca. Pamiętajmy, że podczas kontroli musimy posiadać jedną z dwóch części winiety, na której wpisujemy numer rejestracyjny pojazdu. Obowiązkowym wyposażeniem jest trójkąt, apteczka, komplet żarówek oraz kamizelka (po jednej dla każdego z pasażerów).  Warto zaznaczyć, że zgodnie z Konwencją wiedeńską o ruchu drogowym, policja danego państwa nie ma prawa nakładania mandatu na kierowców samochodów zagranicznych, których wyposażenie jest zgodne z przepisami rodzimego prawa o ruchu drogowym, nawet jeśli jest niewystarczające z punktu widzenia przepisów kraju, przez który przejeżdżają. Niestety ten argument rzadko uda nam się skutecznie wyłożyć funkcjonariuszom podczas kontroli, dlatego lepiej zaopatrzyć się w odpowiednie akcesoria. Przed wyjazdem warto wykonać również przegląd auta. W warsztatach Motointegrator bez problemu sprawdzimy najważniejsze elementy, a na wizytę możemy umówić się przez internet lub telefon. Nie zapomnijmy o zapasowaym płynie do spryskiwaczy i oleju silnikowym – ich zakup na autostradowej stacji w Niemczech lub Austrii może okazać się nie lada wydatkiem.

Źródło: Motointegrator.pl

Najnowsze

Nowa Kia Sorento od 144 900 złotych – galeria i dane techniczne

W najbliższych tygodniach Kia Sorento trafi do polskich salonów. Czego należy się spodziewać po trzeciej generacji tego modelu?

Cena auta w wersji siedmiomiejscowej z silnikiem 2.0 CRDI 185 KM 4WD z automatyczną skrzynią biegów wynosi 144 900 złotych. Czy to zachęci potencjalnych klientów?

Na pokładzie wersji bazowej znalazły się takie elementy wyposażenia jak nawigacja z wyświetlaczem 7” z kamerą cofania oraz 7 letnim darmowym planem aktualizacji map, 18” felgi aluminiowe, czujniki cofania przód/tył, przyciemniane szyby tył, elektryczny hamulec postojowy z funkcją „Auto-Hold”, automatyczna klimatyzacja, elektryka szyb lusterek, skórzane wykończenie kierownicy oraz drążka zmiany biegów a także ISG. Zatem całkiem sporo.

Nabywca Sorento III będzie miał do wyboru wystrój wnętrza w jednobarwnym kolorze czarnym lub  dwutonowym czarno-szarym – z tapicerką materiałową albo skórzaną.

Nowa Kia Sorento oferowana będzie też z turbodieslem o pojemności 2,2 litra i mocy 200 KM.

Nowa Kia Sorento – dane techniczne

Karoseria i podwozie
Pięciodrzwiowe, 7-miejscowe typu SUV, konstrukcja stalowa, samonośna. Do wyboru dwa silniki czterocylindrowe, wysokoprężne, napędzające koła przednie i tylne  poprzez sześciostopniową przekładnię manualną lub automatyczną. 

Jednostki napędowe

2,0-litrowy Diesel o mocy 185 KM

Układ                                                          czterocylindrowy, rzędowy

Pojemność skokowa                                  1995 cm3 – 2,0 l

Średnica cylindra x skok tłoka                  84,0 x 90,0 mm

Stopień sprężania                                      16,0:1

Moc maksymalna                                        185 KM (136 kW) przy 4000 obr/min

Moment maksymalny                                 402 Nm przy 1750-2750 obr/min

Liczba zaworów                                          16 (4 na cylinder)

Klasyfikacja emisji spalin                          Euro 6

 

2,2-litrowy Diesel o mocy 200 KM 

Układ                                                         czterocylindrowy, rzędowy

Pojemność skokowa                                  2199 cm3 – 2,2 l

Średnica cylindra x skok tłoka                  8 5,4 x 96,0 mm

Stopień sprężania                                      16,0:1

Moc maksymalna                                        200 KM (147 kW) przy 3800 obr/min

Moment maksymalny                                 441 Nm przy 1750-2750 obr/min

Liczba zaworów                                          16 (4 na cylinder)

Klasyfikacja emisji spalin                          Euro 6

 

Skrzynia przekładniowa

                                                                       2.0 CRDi       2.2 CRDi      

Manualna (Man)                                         —                    6-stopniowa

Automatyczna (Auto)                                 6-stopniowa    6-stopniowa 

Przełożenia    2.0 CRDi       2.2 CRDi                  

                        Auto               Man    Auto              

1                     4,651              3,538  4,651             

2                     2,831              1,909  2,831             

3                     1,842              1,179  1,842             

4                     1,386              0,814  1,386             

5                     1,000              0,737  1,000             

6                     0,772              0,628  0,772             

Wsteczny       3,393              3,910  3,393             

Przekładnia główna
                       3,195              4,071  3,195             

Zawieszenie kół jezdnych

Przednie           Niezależne, mocowane do ramy pomocniczej, kolumny MacPherson, sprężyny śrubowe, amortyzatory gazowe, stabilizator przechyłów nadwozia

Tylne                 Niezależne, mocowane do ramy pomocniczej, podwójne wahacze poprzeczne, sprężyny śrubowe, amortyzatory gazowe, stabilizator przechyłów nadwozia 

Układ kierowniczy

Rodzaj                                              Zębatkowy, ze wspomaganiem elektro-mechanicznym 

Przełożenie/obrotów kierownicy 14,43:1 / 2,87 (pomiędzy położeniami skrajnymi)

Średnica zawracania                     11,08 m

Hamulce

Przednie                                           Æ 320 mm, tarcze lite

Tylne                                                 Æ 314 mm tarcze lite

Koła i ogumienie

Standardowe                                   Felgi 18-calowe ze stopu lekkiego, ogumienie 235/65 R17 

Koło zapasowe                               Pełne koło zapasowe 

Wymiary (mm)

Zewnętrzne

Długość całkowita                          4780               Szerokość całkowita           ** 1890

Wysokość całkowita                       1685 / 1690* Rozstaw osi                         2780

Rozstaw kół przednich                  1633               Rozstaw kół tylnych           1644

Zwis przedni                                                945                 Zwis tylny                             1,055

Kąt najazdu                                     16,90              Kąt zejścia                            21,0 0

Prześwit                                            185

*z relingami dachowymi

**bez lusterek zewnętrznych 

Wewnętrzne

                                                     rząd I                          rząd II                         rząd III

Przestrzeń na głowę                      1004                          998                             920

Przestrzeń na nogi                         1048                           1000                          805

Szerokość na poziomie

ramion                                              1,500                         1472                          1342

Szerokość na poziomie

bioder                                               1439                          1433                          1051

Pojemność ładunkowa (w litrach, wg VDA)

Za oparciami siedzeń:                    rzędu I           rzędu II          rzędu III

Wersja 7-miejscowa                        1662               605                 142

Masy (w kg, dla wersji 5-miejscowej)

                                               2.0 CRDi       2.2 CRDi                                                     

                                               Auto               Man    Auto              

Masa własna                        1873               1857   1878              

Masa całkowita                    2510               2510   2510              

Masa przyczepy*                 2000               2500   2000              

*hamowanej; niehamowanej – 750 kg dla wszystkich wersji modelowych

Osiągi

2.0 CRDi       2.2 CRDi                  

                                   Auto               Man    Auto              

Prędkość maks.

(km/h)                       200                 203     203                

Przyspieszenie

0-100 km/h (sek.)     10,4                9,0      9,6                 

Najnowsze