Katarzyna Frendl
Redaktor

Test Mazda CX-3 - miejska podróżniczka

13 stycznia 2019
30
Mazda CX-3 jest mniejszym z dwóch SUV-ów oferowanych przez japońskiego producenta i pełni rolę wielozadaniowego samochodu do miasta. Tu czuje się najlepiej, ale czy przy zachowaniu pewnych warunków może pełnić rolę samochodu rodzinnego? Sprawdzamy!

Moda na crossovery nie przemija i każdy producent, by być poważnie traktowanym przez klientów, musi oferować w swojej gamie takie auto. Najbardziej kreatywni mają już w ofercie odpowiedniki klasycznych modeli w każdym segmencie, a mistrzowie zaczynają kreować własne nisze, przenikające poszczególne segmenty. Klienci szukają na rynku samochodów nietuzinkowych i są w stanie wydać własne pieniądze na samochód, który spełni ich oczekiwania. SUV-y i crossovery stały się synonimem samochodu rodzinnego. Przestają być modną fanaberią, a zaczynają wypierać z rynku poczciwe kombi.

Urocze autko
Mazda CX-3 została stworzona według znanego w tej klasie wzoru. Wzięto miejskiego hatchbacka - Mazdę 2, zamknięto szczelnie wszystkie otwory i mocno napompowano karoserię. Następnie podniesiono zawieszenie i zwiększono prześwit o 12 mm i mamy gotowy przepis na rynkowy sukces. Wygląda na to, że klientom takie „dmuchane” hatchbacki bardzo odpowiadają, bo CX-3 sprzedano w naszym kraju w 2018 roku 3234 egzemplarzy, podczas gdy w tym samym okresie Mazdę 3 wybrało 2425 klientów. Powodów tej sytuacji na pewno jest kilka. Pierwszym jest naturalnie moda, ale drugim z pewnością będzie fakt, że pod wpływem tej mody modele Mazdy nieco się kanibalizują. Mazda 3 i CX-3 są prawie identyczne, jeśli chodzi o wymiary zewnętrzne, a na korzyść crossovera przemawia o 10 cm większa wysokość.  Pozwolicie, że ze względu na podobieństwa, będę porównywać naszego bohatera właśnie do japońskiego hatchbacka.

Czytaj też nasz test Mazda 3



Przytulnie. Ale czy nie zanadto?
Mazda CX-3 jest także dużo praktyczniejsza od swojego klasowego odpowiednika. Za sprawą podwyższonego nadwozia do samochodu wsiada się bardzo wygodnie. Siedziska foteli są na idealnym poziomie (dla użytkownika przeciętnego wzrostu), a ma to zbawienny wpływ dla kondycji pleców. Ma to szczególne znaczenie w przypadku samochodu miejskiego, użytkowanego intensywnie w ciągu dnia, do którego co chwile wsiadamy i z niego wysiadamy. Jeśli jesteśmy już przy fotelach, to muszę przyznać, że są one bardzo wygodne, a oparcia dobrze podtrzymują ciało kierowcy. Jeśli oczekujecie od Mazdy rodzinnej nonszalanckiej przestronności, to możecie się nieco rozczarować. Miejsca z przodu jest dokładnie tyle, ile powinno i nie ma mowy o zbędnych, dodatkowych centymetrach w którąkolwiek stronę.

Kokpit sprawia wrażenie uszytego na miarę, ale dzięki temu bez problemu sięgniemy do schowka przed pasażerem, czy na tylną kanapę. Filozofia Jinba Ittai, czyli jedność konia i jeźdźca idealnie się tu materializuje. Owo dopasowanie jeszcze bardziej widoczne jest w tylnym rzędzie. Zmieszczą się tu dwie dorosłe osoby, ale najwygodniej będzie kilkulatkom w fotelikach. Moim zdaniem, na tylnej kanapie CX-3 będą wręcz zachwycone, bo ta idealnie wyliczona przestrzeń pozwoli im na kontakt małych stópek z tylną częścią oparcia przednich foteli. A przecież to jedno z ulubionych zajęć maluchów podczas codziennych eskapad. Bagażnik jest foremny i łatwo go zapakować, ale z pojemnością 350 litrów jest niego mniejszy od tego w Mazdzie 3 poprzedniej generacji (364 l), ale też większy od obecnej (327 l).

Deska rozdzielcza jest stylistycznie spójna z gamą modelową Mazdy. Obszyta skórą kierownica jest przyjemna w dotyku i dobrze leży w dłoniach. Jest wielofunkcyjna, bo to standard dla Mazdy. Architektura deski jest raczej ascetyczna, ale niczego jej nie brakuje. Przypomina nieco tę ze sportowego roadstera MX-5, co ma być nawiązaniem do nieco lifestylowgo charakteru modelu. Nad deską rozdzielczą góruje ekran komputera pokładowego, sterowanie którym znajduje się na konsoli pomiędzy fotelami. Rozwiązanie to jest przyjazne kierowcy. Dostęp do funkcji jest łatwy, a obsługa intuicyjna, na tyle, że po krótkim treningu można surfować po menu bez odrywania wzroku od drogi.

Prężnie do przodu!
Nasz testowy egzemplarz wyposażony został w wysokoprężny silnik Skyactive-D o pojemności 1,8 litra i mocy 115 KM. Sprzężono go z automatyczną, sześciobiegową skrzynią biegów i napędem na wszystkie koła. To dobry wybór dla osób, które do pracy mają więcej niż kilkanaście kilometrów. Samochód nie jest demonem prędkości. Przyspieszenie do 100 km/h trwa 11,5 sekundy, a prędkość maksymalna to 179 km/h. Benzynowe jednostki wykazują więcej sportowego charakteru, ale diesel swoje walory pokazuje dopiero podczas jazdy z większą prędkością. Wciśnięcie pedału gazu powoduje wtedy odczuwalne przyspieszenie, a wyprzedzanie staje się przyjemnie i bezpieczne. Skrzynia biegów zmienia przełożenia gładko, niemal niezauważalnie, ale na reakcję po kickdownie trzeba poczekać ułamek sekundy. Główną zaletą silnika wysokoprężnego jest jego niskie zużycie paliwa. Bez problemu uzyskać można 7 litrów w mieście, a podczas spokojnej jazdy poza nim komputer pokaże nawet 5 l / 100 km.

Kabina jest także nieźle wyciszona, ale nie polecam bardzo szybkiej jazdy autostradą. Za sprawą krótkiego rozstawu osi 2570 mm (Mazda 3 - 2700 mm) CX-3 dość mocno podskakuje na wybojach, choć dźwięk pokonywanych nierówności nie jest uciążliwy. Charakterystyka zawieszenia jest bardziej niemiecka, niż japońska, przez co karoseria nie przechyla się nadmiernie w zakrętach. Crossover Mazdy jest za to doskonałym pomysłem do miasta. Jest zwrotny i bardzo poręczny w codziennym użytkowaniu. Widoczność dookoła pojazdu jest niemal wzorowa, choć w obserwacji przestrzeni z tyłu przeszkadza nieco szeroki słupek „C” i czasem w obraz wejdzie nam zagłówek fotela pasażera.

Czyli jaka?
Mazdę CX-3 możemy mieć już za 68 900 złotych, co wydaje się być ceną akceptowalną za bardzo ładne przecież auto. Świetnie wyposażona benzynowa wersja SkyPASSION o mocy 150 KM i automatyczną skrzynią biegów i napędem na wszystkie koła to wydatek 106 000 złotych. Czy to dużo, odpowiedzcie sobie sami, bo auto jest kompletne. Nasz egzemplarz jest jeszcze droższy i stoi na szczycie cennika. Wyceniony został na 112 000 złotych. Niezależnie którą wersję wybierzecie, staniecie się częścią społeczności, która wiernie wraca do salonów Mazdy po kolejny model.

NA TAK
- ciekawy silnik;
- bardzo dobra jakość materiałów;
- dobre prowadzenie;
- wygodne fotele.

NA NIE
- nieco przyciasne wnętrze;
- bardzo mało miejsca na tylnej kanapie;
- mały rozstaw osi i nerwowe zachowanie na nierównościach. 

Dane techniczne Mazda CX-3

Silnik:

Benzynowy R4

Pojemność skokowa:

1998 cm3

Moc:

115 KM przy 4000 obr./min

Maksymalny moment obrotowy:

267 Nm przy 1600-2600 obr./min

Skrzynia biegów:

Automatyczna, 6 biegów

Prędkość maksymalna:

179 km/h

Przyspieszenie 0-100 km/h

11,5 s

Długość/szerokość/wysokość:

4275/1765/1535 mm

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!
Podobne artykuły

Motocaina na Youtube

Najnowsze artykuły

Motocaina na Instagramie

Gorące dyskusje