Tesla omal nie zabiła swojego kierowcy. Wyłączyła światła, kiedy na drodze… pojawił się łoś
Gdy w środku nocy na drodze pojawi się dzikie zwierzę, większość z kierowców liczy na to, że wszystkie aktywne systemy bezpieczeństwa oraz wspomagania kierowcy pomogą im uniknąć kolizji. A co robi w tak stresującym dla kierowcy momencie Tesla?
Późnym wieczorem pewien Szwed wracał swoją Teslą Model 3 do domu. Pech chciał, że napotkał na drodze łosie. I kiedy światła drogowe były mu w tej sytuacji najbardziej potrzebne, aby uniknąć kolizji, komputer Tesli postanowił mu je wyłączyć. Na nagraniu które trafiło do sieci wyraźnie widać, że auto nagle przełączyło się między światłami mijania i drogowymi.
Jak to możliwe? Instrukcja obsługi Tesli Model 3 dokładnie opisuje sposób aktywacji oraz dezaktywacji automatycznych świateł drogowych. W przypadku wykrycia świateł pojazdów nadjeżdżających z przeciwka, światła drogowe w Tesli są wyłączane automatycznie. I chociaż (jak doskonale widać na filmie) światło odbija się od słupków odblaskowych, to system nie powinien zinterpretować ich jako świateł nadjeżdżającego samochodu.
Na szczęście w tej sytuacji kierowca wykazał się dobrym refleksem – zdążył zahamować, a następnie odbić w prawo i ominąć przebiegające przez drogę zwierzę dosłownie w ostatniej chwili.
Zostaw komentarz:
Najnowsze
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
Alpine otwiera właśnie zupełnie nowy rozdział swojej historii. I robi to samochodem, który jeszcze kilka lat temu prawdopodobnie wywołałby u fanów marki niemałe zdziwienie. Oto Alpine A390 GT – elektryczny fastback, który ubiera sportowe emocje w elegancki garnitur. Alpine A390 GT – magnetyczne spojrzenie Już sam wygląd A390 pokazuje, że Alpine nie próbuje kopiować swoich […] -
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
-
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
Komentarze:
sesko - 29 grudnia 2021
Pani Karolino, życzę więcej rozeznania w temacie kiedy następnym razem zaryzykuje Pani jakiś artykuł o motoryzacji. Dla Pani wiadomości Tesla zachowała się w 100% prawidłowo. Kamery podczerwone (termowizyjne) wykryły zbliżający się organizm żywy (przyjęły że może to być człowiek) więc przełączyły światła na mijania. Chyba, że Pani wymijając ludzi jedzie bezrefleksyjnie na długich oślepiając wszystkich jak popadnie? Po drugie system prawidłowo wyhamował pojazd jednocześnie zjezdżajac na prawo, unikając kolizji. Ja bym powiedział że raczej Tesla uratowała życie kierowcy, a nie próbowała go zabić. No ale najwyraźniej pani redahtor inaczej to interpretuje 😆
Sebastian Z1 - 29 grudnia 2021
Po pierwsze Tesla nie wyłączyła świateł ale je przełączyła (z drogowych na mijania). Po drugie od kiedy przełączenie świateł ma jakikolwiek związek z próbą zabicia kierowcy?? Artykuł pisany przez 10 letnie dziecko które kiedyś tato wiózł samochodem. Dno.