Tesla mogła należeć do Apple! Musk chciał ją sprzedać za bezcen

Tesla mogła należeć do Apple! Musk chciał ją sprzedać za bezcen

24 grudnia 2020
Elektroniczny gigant mógł mieć już od kilku lat elektryczne samochody w swoim portfolio. Dlaczego transakcja nie doszła do skutku?

Można odnieść wrażenie, że od pewnego czasu kolejne wielkie firmy, do tej wcześniej zupełnie niezwiązane z motoryzacją, chcą wejść na rynek ze swoimi autorskimi samochodami. Przykładowo Google od lat testuje pojazdy autonomiczne, Sony zaskoczyło wszystkich prototypem Vision-S, a ostatnio Apple zdradziło swoje bardzo konkretne plany. Pierwsze auta spod znaku nadgryzionego jabłka miałyby pojawić się na drogach już w 2024 roku. Wyłącznie z napędem elektrycznym oczywiście.

Wsparcie klienta poziom Tesla: dostał odszkodowanie, ale nie może nigdy kupić Tesli

Ta informacja zainteresowała Elona Muska, który zdradził, że proponował Timowi Cookowi (dyrektorowi generalnemu Apple) przejęcie Tesli. Chociaż Musk chciał sprzedać swoją markę za 1/10 jej obecnej wartości, Cook nawet nie miał ochoty na rozmowę z nim i odrzucił propozycję spotkania!

Tesla obniża ceny swoich modeli. Firma boi się, że nie spełni zobowiązania?

Skąd chęć sprzedania firmy, w która Musk włożył tyle pracy? I dlaczego Apple nie chciało przejąć najbardziej rozpoznawalnej elektrycznej marki na świecie? Założyciel Tesli nie zdradził, kiedy złożył wspomnianą propozycję. Napisał tylko o „najczarniejszych dniach programu Model 3”. Takie użycie słowa „program” wskazywałoby na moment prac nad tym samochodem, ale amerykańskie media sugerują raczej okres 2017-2019, kiedy marka borykała się z wieloma problemami, głównie poważnymi opóźnieniami w dostawach Modelu 3, dużymi problemami z choćby zbliżeniem się do zakładanego wolumenu produkcji oraz sporymi wpadkami jakościowymi. Niektórzy właściciele Modeli 3 skarżyli się, że ich egzemplarze były zmontowane byle jak. Znaleźć też można porównania między autami z różnych okresów produkcji, które były dowodem na desperackie próby przyspieszenia produkcji, w strachu przed klientami, których zaliczki oznaczały ogromny zastrzyk gotówki dla podupadającej wtedy firmy, a którzy zaczęli się wycofywać z zakupu, nie mogąc się doczekać na swój egzemplarz.

Z kolejnej Tesli odpadł dach w czasie jazdy! Klienci powinni zacząć się bać?

Wskazówką jest też wzmianka, że kiedy Musk chciał sprzedać Teslę, jej wartość wynosiła 1/10 obecnej. Aktualna wycena akcji amerykańskiej marki to 646 dolarów. Rzut oka na historię kursu akcji firmy zdradza, że chodziło o połowę 2017 roku. Zatem mówiąc „program”, Musk miał na myśli całe przedsięwzięcie związane z Modelem 3.

Tesla warta więcej, niż Toyota! Chwilowo?

Daje to także odpowiedź na pytanie, dlaczego Tim Cook nie był zainteresowany rozmową z Muskiem. Tesla od początku istnienia generowała ogromne straty, a Model 3, który miał ją wreszcie wyciągnąć na prostą, prawie stał się przyczyną jej upadku. Nic dziwnego, że Apple (przyzwyczajone do sprzedawania swoich produktów z ogromnym zyskiem) odrzuciło już na wstępie propozycję przejęcia firmy, która wymaga pompowania w niej miliardów dolarów w nadziei, że pewnego dnia zacznie na siebie zarabiać. A gdy się to już stanie, będzie można zacząć rekompensować sobie poniesione wcześniej nakłady oraz sumę wydaną na sam zakup. Taki projekt może działać tylko pod kierownictwem kogoś, kto żyje w pełnym przekonaniu, że kiedyś się uda i nie waha się przeznaczać ogromnych pieniędzy na realizacje swojej wizji, bez gwarancji że kiedyś odzyska chociaż część wydanej kwoty.

Komentarze

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy. Twój może być pierwszy!