Ten model Lamborghini Sian to arcydzieło złożone z 400 000 klocków Lego
Być może ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia, ale czy jest coś czego nie da się zbudować z klocków Lego? Z pewnością nie jest to dokładna, naturalnej wielkości replika Lamborghini Sian.
Trzy lata temu Lego wzniosło budowanie zabawek z klocków na nowy poziom, prezentując światu Lego Technic Bugatti Chiron, będący dokładną, naturalnej wielkości repliką prawdziwego auta, wykonaną w całości z ponad miliona elementów konstrukcyjnych Technic.
Teraz firma zbudowała kolejny supersamochód naturalnej wielkości, tym razem jest to Lamborghini Sían. Samochód złożony jest z mniejszej ilości klocków niż Chrion, ale wygląda równie imponująco.
Łączna liczba klocków Lego użytych do budowy tego modelu to ponad 400 000, z czego część jest absolutnie unikatowa, zaprojektowana specjalnie dla tej konfiguracji Lamborghini Sian. Pozostałe części konstrukcji to normalne komponenty produkcyjne Lego Technic.
Zaprojektowanie i zbudowanie modelu Lamborghini zajęło zespołowi 15 osób 8660 godzin. Spośród nich 3290 godzin trwał sam montaż.
Jeśli założymy, że jeden klocek kosztuje około 1,5 złotego, to ten model Lamborghini Sian jest wart ponad pół miliona złotych. Dlatego, jeśli chciałbyś samodzielnie złożyć Lamborghini Sian z klocków Lego, to dobrą alternatywą wydaje się zestaw w skali 1:8, który sprzedaje Lego. Ten kosztuje „tylko” 1650 złotych.
Najnowsze
-
Test Alpine A290 GTS – świetny elektryk, ale czy rasowy hot hatch?
Alpine A290 GTS to samochód, który na pierwszy rzut oka robi dokładnie to, co powinien: przyciąga wzrok i sugeruje, że pod tą karoserią kryje się całkiem sporo sportowego charakteru. Bazuje na Renault 5, ale nie próbuje ukrywać, że chce być czymś więcej niż tylko jego “bardziej ekstrawagancką” odmianą. Jest szersze, mocniejsze, ma bardziej wyraziste detale […] -
TEST Renault Clio E-Tech. Niepozorny bohater codzienności
-
TEST Alpine A390 GT – Nauczy Cię wszystkich swoich sztuczek
-
Test Alfa Romeo Junior Elettrica. Włoski charakter nadal tu mieszka
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?