Tarpan wraca do produkcji!

Po 2 dekadach na linie produkcyjne poznańskiej fabryki samochodów wraca kultowy samochód - Tarpan. Pierwszy model z limitowanej serii opuścił właśnie linię montażową.

Samochód z numerem 1 to Tarpan Typ S-21_N w kolorze Ocean Blue, z silnikiem  benzynowym o pojemności 2120 cm³ 51 kW / 70 KM  i 4 biegową skrzynią biegów.

Zgodnie z założeniami konstruktorów, nowy model ma być wierna kopią swojego poprzednika. Wśród sprawdzonych i cenionych przez 3 pokolenia kierowców  rozwiązań w Nowym Tarpanie znajdzie się m.in. przesuwna ściana, która pozwala na powiększanie lub zmniejszanie wnętrza samochodu w zależności od potrzeb.

Dostępność na rynku Nowego Tarpana będzie niezwykle ograniczona. Planowany wolumen zakłada zaledwie 300 egzemplarzy tego modelu. W zakupie pierwszeństwo będą mieli mieszkańcy Poznania i okolic.

Pierwszy jubileuszowy egzemplarz pozostanie w wewnętrznej flocie fabryki.

AKTUALIZACJA: MATERIAŁ JEST PRIMA APRILISOWYM ŻARTEM

Najnowsze

Znamy ceny nowego Mercedesa CLA

Ceny CLA drugiej generacji startują od 125 300 zł za wariant CLA 180 z benzynowym silnikiem o mocy 136 KM oraz 6-biegową przekładnią manualną. Dostawy modelu rozpoczną się w maju 2019 roku.

Standardowa specyfikacja nowego CLA (wersje 180 i 180 d) obejmuje m.in. system multimedialny MBUX z panelem dotykowym, wielofunkcyjną kierownicę obszytą skórą, kamerę cofania, 16-calowe obręcze z lekkich stopów oraz pakiet wizualny i oświetleniowy. Mocniejsze odmiany seryjnie oferują także elementy linii Style, reflektory LED oraz 17-calowe felgi.

Oferta benzynowa Mercedesa CLA składa się z wersji: CLA 180 (136 KM) kosztującej 125 300 zł, CLA 200 (163 KM) za 138 200 zł, CLA 220 (190 KM) wycenionej na 150 000 zł oraz CLA 250 (224 KM) za 164 700 zł. Do dwóch słabszych można dokupić automatyczną przekładnię 7G-DCT za 8637 zł, a do dwóch mocniejszych napęd na wszystkie koła 4MATIC (9500 zł). Diesel jest tylko jeden – CLA 180 d (116 KM), kosztujący 141 100 zł. Standardowo ma automatyczną skrzynię i napęd na przednie koła.

Kupując nowego CLA można zdecydować się na jeden z trzech pakietów wyposażenia. Pierwszy pakiet – Advantage – obejmuje nawigację na dysku twardym, wyświetlacz multimedialny o przekątnej 10,25″ oraz pakiety asystenta parkowania i lusterek (9010 zł). Pakiet Premium obejmuje dodatki wchodzące w skład pakietu Advantage, a także m.in.: podłokietnik z tyłu, dostęp bezkluczykowy, podgrzewane przednie fotele, nastrojowe oświetlenie oraz wyświetlacz IC 10,25″ (16 411 zł). Trzeci pakiet – Premium Plus – oferuje ponadto m.in.: fotele kierowcy i pasażera z przodu z regulacją elektryczną i pamięcią ustawień oraz panoramiczny dach (23 244 zł).

Listę opcji indywidualizacji nowego CLA otwiera linia Progressive (7106 zł), która obejmuje 18-calowe obręcze z lekkich stopów, wielofunkcyjną skórzaną kierownicę, komfortowe fotele z regulacją głębokości i kąta pochylenia siedziska oraz dzieloną kanapę (40:20:40). Z zewnątrz linia Progressive wyróżnia się widocznymi końcówkami rur wydechowych oraz chromowaną listwą ozdobną na przednim i tylnym zderzaku.

Sportowy wygląd zapewnia linia AMG (od 11 613 zł) z 18-calowymi lekkimi obręczami AMG, przednim i tylnym zderzakiem oraz osłonami progów w stylizacji AMG, sportowymi fotelami, wielofunkcyjną sportową kierownicą z obszyciem ze skóry nappa, aluminiowymi elementami wykończenia kokpitu z podłużnym szlifem oraz w mocniejszych wersjach, sportowym wydechem. Linia AMG ma również obniżone komfortowe zawieszenie i układ kierowniczy z przekładnią o zmiennym przełożeniu.

W pierwszym roku sprzedaży wszystkie warianty silnikowe nowego CLA będą dostępne w specjalnej odmianie Edition 1. Dopłata do niej wynosi 28 464 zł i obejmuje elementy pakietu AMG oraz m.in. 19-calowe lekkie obręcze AMG z pomarańczowymi rantami. We wnętrzu specjalna edycja przyciąga wzrok kontrastowymi, pomarańczowymi szwami na desce rozdzielczej, sportowych fotelach, drzwiach i dywanikach, a także akcentami z napisem „Edition 1”. Standardowo montowane jest nastrojowe oświetlenie w 64 kolorach do wyboru.

Najnowsze

Wyprzedzanie na podwójnej ciągłej i na zakręcie

Ignorowanie zakazu wyprzedzania nigdy nie jest dobrym pomysłem. W niektórych sytuacjach może wręcz graniczyć z samobójstwem.

Dwa pasy w jedną stronę, jeden  w drugą – to układ często spotykany na polskich drogach. Każdy więc wie, co dzieje się na lewym pasie na takim odcinku. Spotkać można na nim głównie kierowców, którzy trzymając gaz w podłodze mają nadzieję wyprzedzić jak najwięcej samochodów, nim dojadą do zwężenia.

A co jest poważnym zagrożeniem na takich odcinkach? Kierowcy, którzy jadą z naprzeciwka i korzystają z pasa do wyprzedzania, który nie jest przeznaczony dla nich. Tak jak ten kierujący Audi, który na dodatek wyprzedzał inne auto na zakręcie, więc nie widział zbliżającego się z dużą prędkości drugiego Audi. Prawidłowo jadący kierowca w ostatnim momencie uniknął kolizji.

Najnowsze

Przejechał na czerwonym prosto w autokar

Każdemu może się zdarzyć chwila nieuwagi za kierownicą. Ale ten kierowca nie zauważył czerwonego światła na dużym skrzyżowaniu!

Nikomu nie trzeba tłumaczyć jak niebezpieczne jest wjechanie na skrzyżowanie na czerwonym świetle. Zdarzają się kierowcy, którzy tak robią, ale zwykle próbują oni zdążyć jeszcze na żółtym.

Na tym nagraniu sygnał czerwony świeci się już od pewnego czasu. Kierowca na prawym pasie jakby tego nie widział – jedzie dalej prosto pod prawidłowo poruszający się autokar. Na szczęście w ostatniej chwili udało mu się zatrzymać.

Najnowsze

Kierowca „nie zauważył” zwężenia

Bardzo nietypowe zdarzenie, w którym ucierpiał na szczęście tylko samochód sprawcy.

Sytuacja miała miejsce na zakończeniu drogi S51 w kierunku Olsztyna. Kierowcy dojechali do zwężenia, za którym zaczyna się odcinek zwykłej drogi krajowej. Auto poruszające się lewym pasem trzyma się go do samego końca, uderzając w elementy infrastruktury drogowej informujące o końcu pasa ruchu.

Kierowca, który doprowadził do tego zdarzenia, miał tłumaczyć, że się zagapił. Musiało to być długie zagapienie, ponieważ już na 200 m przed zwężeniem minął pierwszy znak informujący o tym, że się do niego zbliża.

Najnowsze