Tak powstaje Ferrari F40 z… LEGO

Święta Bożego Narodzenia już za kilka tygodni. Podczas kilkudniowego obżarstwa warto znaleźć czas na trochę rozrywki. Na przykład składanie Ferrari F40 z klocków LEGO.

Każdy, kto kiedykolwiek miał okazję składać klocki LEGO, wie jakie emocje towarzyszą tej zabawie. Od jakiegoś czasu duński producent oferuje kilka modeli powstałych z myślą o fanatykach motoryzacji. Jednym z takich modeli jest replika Ferrari F40. 

W sieci pojawił się film, który prezentuje cały proces składania tego konkretnego modelu, który jest zbudowany z 1158 elementów. Model-zabawka nie należy do najtańszych (około 89,99 dolarów), ale z pewnością jest najtańszą drogą by wejść w posiadanie Ferrari F40. 

Model powstał na 40. urodziny włoskiej stajni. Pod jego maską siedzi silnik V8 o pojemności trzech litrów wspomagany przez turbodoładowanie. Maksymalna moc to 478 KM, a szczytowy moment obrotowy wynosi 577 Nm. Auto rozpędza się do setki w 4,1 sekundy, a jego prędkość maksymalna to 324 km/h.

Najnowsze

6 tys. zł mandatu za hałasowanie wydechem

Lubimy czasem posłuchać rasowego pomruku z wydechu, ale zdajemy sobie sprawę, że w nadmiarze może to być całkiem uciążliwa "przyjemność". Władze jednego z miast postanowiły zrobić z tym porządek.

Od kilku lat supersamochody na terenie Londynu są prawdziwą plagą i utrapieniem dla rodowitych mieszkańców. Głośne silniki wkręcające się na wysokie obroty na wąskich uliczkach generują prawdziwy huk, którzy szkodzi zdrowiu. Mieszkańcy dzielnic Kensington oraz Chelsea w Londynie wypowiedzieli wojnę użytkownikom takich samochodów. 

Lokalne władze wprowadziły rozporządzenie o ochronie przestrzeni publicznej według którego nadmierny hałas może powodować zmęczenie, ale także narażać zdrowie. Wobec tego kierowcy, który będą taki hałas generować mogą zostać ukarani mandatem w wysokości 1,5 tys. funtów, co w przeliczeniu daje karę ponad 6 tys. funtów 

Wysokość kary nie powinna robić wrażenia na właścicielach pochodzących z Kataru, Kuwejtu, Emiratów Arabskich czy Arabii Saudyjskiej. Latem każdego roku, gdy kończy się ramadan, podróżują oni do Londynu w ucieczce przed upalnym klimatem panującym w ich rodzimych krajach. 

Przywożą wtedy ze sobą drogie, szybkie i bardzo hałaśliwe supersamochody, które bardzo często są poddawane tuningowi żeby brzmieć jeszcze bardziej rasowo.

Najnowsze

Edyta Klim

Niepełnosprawna podróżniczka nie zna granic!

Shinta Utami ustanowiła rekord Indonesian Records Museum na najdłuższą odległość, jaką przebyła niepełnosprawna kobieta na zmodyfikowanym skuterze.

W wieku 4 lat Shinta zapadła na chorobę Heinego-Medina, gdy gorączka spadła, okazało się, że nie może chodzić. Miała jednak sporo szczęścia, bo z czasem udało jej się wypracować własny sposób poruszania się, choć bolesny i nie zawsze skuteczny (osłabienie mięśni jest raz większe, raz mniejsze).

W 2013 roku jej ojciec zmodyfikował stary skuter siostry – Hondę Scoopy 110 cc tak, by Shinta mogła z niego korzystać. Wtedy odkryła w sobie pasję do podróżowania. Najpierw miała w planie dotrzeć do Borneo, ale z każdym osiągniętym celem, obmyślała sobie kolejny:

– Ta podróż nie była łatwa, bo chodzenie stanowi dla mnie problem, a wielokrotnie musiałam to robić i najtrudniej mi było jak skuter się zepsuł, bo musiałam go jeszcze pchać. Pójście do toalety, znalezienie noclegów też stanowiły trudność. Dobrą stroną z bycia kobietą jest to, że w razie awarii albo braku noclegów, ludzie chętnie mi pomagali. Były momenty, że chciałam zrezygnować, wtedy przyjaciółka wspierała mnie słowami: „Jakby to było proste, to każdy by to mógł zrobić”. Teraz wiem, że było warto – spełniłam swoje marzenia i mam nadzieję, że zainspiruję także innych do zmiany swojego życia – mówi Shinta

https://www.youtube.com/watch?v=Z9e9Hh4zVw8

Jej marzeniem jest przesiadka na Hondę GL1800 i poznanie całego świata. A czy jej się to uda, możecie sprawdzać na stronie: www.limitedwithoutlimits.com

Najnowsze

Samochód sterowany przy pomocy mózgu

Chińscy naukowcy pracują nad prawdziwą rewolucją. Już niebawem na drogach mogą się pojawić samochody, które będziemy mogli sterować nie tylko głosem, ale przede wszystkim myślami.

Ekipa naukowców z Uniwerstytetu Nankai w Tianjin pracuje od dwóch lat nad projektem, które rezultaty możemy od kilku dni oglądać w sieci. Inżynierowie stworzyli pierwszy samochód, który można sterować przy pomocy fal mózgowych.

Cały projekt oparto na chińskim modelu Haval H9, który jest typowym SUV-em. W samochodzie zainstalowano 16 czujników, które analizują fale EEG z mózgu kierowcy, a następnie przekazują je bezprzewodowo do komputera sterującego samochodem. 

Pierwsze testy pokazują, że już w tej chwili można prowadzić samochód bez użycia rąk i nóg. Na razie udaje się to tylko w prostej linii – do przodu i do tyłu. Rozwiązanie pozwala na ruszanie i zatrzymywanie się, a także zamykanie i otwieranie zamków. 

Kierowca musi skupić się podczas wydawania poleceń, a resztę robi za niego maszyna. Chińscy naukowcy pracują nad tym, żeby samochód można było prowadzić w różnych kierunkach. Takie rozwiązanie przyda się w przyszłości osobom niepełnosprawnym o ograniczonej mobilności.

Zobaczcie, jak działa nowoczesne rozwiązanie w praktyce.

Najnowsze

Kto odpowiada za skandal w Volkswagenie?

Wygląda na to, że koncern Volkswagen ustalił już kto jest odpowiedzialny za manipulacje przy oprogramowaniu silników, przez które od kilku miesięcy toczy się wielka afera.

Kilka dni temu prezes rady nadzorczej koncernu Volkswagen, Hans Dieter Poetsch poinformował, że postępowanie w sprawie instalowania w samochodach oprogramowania, które pomagało oszukiwać w kwestii emisji spalin, przebiega bardzo sprawnie. Według niemieckiego koncernu cała afera „Dieselgate”, która rozkręciła się we wrześniu jest wynikiem serii błędów. Jednak za kilka miesięcy mamy poznać konkretnych winnych. 

Jednak już teraz pojawiają się spekulacje, że tylko mała grupa pracowników odpowiadała za całe zamieszanie. Podobno na razie nie pojawiły się przesłanki, które świadczyłyby o zaangażowaniu w cały proceder członków rady nadzorczej firmy. Jednak dotychczasowy prezes koncernu, Martin Winterkorn musiał ustąpić ze stanowiska. Nowy prezes, Matthias Mueller, zapowiedział podczas jednej z konferencji, że patrzy na przyszłość koncernu z optymizmem i pewnością.

Póki co producent ogłosił zmiany w nadzorze działu badań i rozwoju, aby podobne problemy nie pojawiły się w przyszłości. W 2017 roku w koncernie Volkswagen zostanie wdrożona nowa struktura korporacyjna.

Całe zamieszanie z silnikami Volkswagena rozpoczęło się we wrześniu, kiedy firma przyznała się do manipulowania oprogramowaniem, które pozwalało polepszyć wyniki emisji spalin, a przede wszystkim tlenków azotu. Zmodyfikowane oprogramowanie pojawiło się 11 milionach samochodów. Przez całe zamieszanie koncern Volkswagen będzie musiał w najbliższym czasie wprowadzić mocne oszczędności.

Najnowsze