Tak brzmi nowy McLaren MCL35M!
Też nie możecie się doczekać, by usłyszeć go w akcji na torze?
McLaren, jako jedyna ekipa w stawce F1, zmienia w tym sezonie dostawcę silników. Zespół z Woking, po trzech latach współpracy, przesiada się z jednostki Renault na silnik Mercedesa.
Przeczytaj też: Red Bull będzie produkował silniki Hondy… jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem
Wczoraj McLaren po raz pierwszy uruchomił silnik Mercedesa w nowym bolidzie MCL35M, szykowanym na tegoroczny sezon Formuły 1. Uruchomienie silnika w MCL35M, w fabryce McLarena w Woking, nadzorowali szef zespołu Andreas Seidl i dyrektor generalny Zak Brown.
Posłuchajcie, jak brzmi nowy McLaren MCL35M!
https://www.youtube.com/watch?v=9r-rfCLzGMA
Przeczytaj też: Netflix nakręci film o kierowcy Formuły 1. Fabuła… jest dziwna
McLaren ma za sobą bardzo pracowitą zimę, przygotowując bolid po zmianie dostawcy silników. Inżynierowie musieli dokonać dużych modyfikacji w celu zainstalowania nowego układu napędowego:
Podczas gdy pozostałe zespoły w tym sezonie w większości wykorzystają zeszłoroczne samochody, przejście na jednostkę napędową Mercedesa oznaczało, że w naszym przypadku jest inaczej. Zostały wprowadzone ogromne zmiany, praktycznie zbudowaliśmy nowy samochód. Liczba nowych części MCL35M jest mniej więcej podobna do tej, gdy budowaliśmy MCL35.
Najnowsze
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad prowadzi zaawansowane prace nad Obwodnicą Aglomeracji Warszawskiej – inwestycją, która otoczy stolicę drogowym pierścieniem o długości blisko 160 kilometrów. Właśnie ogłoszono nowe przetargi, a władze drogowe przedstawiły precyzyjny harmonogram dla poszczególnych odcinków. -
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
-
Oto najwyższa estakada w Polsce – 80 metrów nad ziemią! Rakieta Falcon 9 mogłaby się zmieścić pod spodem
-
Mercedes VLE: luksusowa limuzyna, van, a może statek kosmiczny? Dokąd zmierzasz motoryzacjo…
-
Xpeng P7+ za 198 tys. zł: luksus jak w Porsche i ładowanie w 12 min. Testowałam go w Chinach – Tesla ma się czego obawiać!
Zostaw komentarz: