Karolina Chojnacka

Szykuje się remont Alei Jerozolimskich. Kierowcy będą mogli korzystać tylko z jednego pasa ruchu!

Czas na zmiany, które z pewnością nie zadowolą kierowców. Warszawski ratusz przedstawił swoją wizję zmian w Alejach Jerozolimskich - jeden pas ruchu w każdym kierunku, buspas, drogi rowerowe i dużo zieleni. Warszawa ma stać się drugą Kopenhagą. Co jeszcze zmieni remont Alei Jerozolimskich?

Remont Alei Jerozolimskich, czyli Nowe Centrum Warszawy

Planowane zmiany są częścią większego projektu – budowy Nowego Centrum Warszawy, którego celem jest uczynienie centrum miasta bardziej przyjaznym rowerzystom i pieszym. Remont Alei Jerozolimskich odbędzie się przy okazji planowanego na lata 2023-2027 remontu kolejowej linii średnicowej, prowadzonego przez PKP PKL. Zmiany czekają tez Marszałkowską, rondo Dmowskiego czy rondo de Gaulle’a. Michał Olszewski, zastępca prezydenta Warszawy, przekonuje:

To szansa, żeby zmienić wygląd Alej Jerozolimskich. Zależy nam, aby przywrócić charakter sprzed wojny. Odbudowane po wojnie ulice mają charakter arterii, co nie sprzyja miejskiemu klimatowi.

Remont Alei Jerozolimskich – jakie zmiany czekają kierowców?

Kierowcy raczej nie będą zadowoleni z planowanych przez ratusz zmian. Na odcinku od Marszałkowskiej do Nowego Światu będą mogli korzystać tylko z jednego pasa ruchu w obu kierunkach. Zmiany dotkną również parkujących. Po przebudowie powstaną zatoki postojowe, gdzie będzie można parkować tylko równolegle, co znacząco zmniejszy liczbę miejsc parkingowych.

remont Alei Jerozolimskich
Remont Alei Jerozolimskich, fot. materiały prasowe / ZDM

Zgodnie z założeniami, Aleje po przebudowie będą miały szersze chodniki z miejscem na ogródki gastronomiczne. Pojawi się więcej zieleni, wrócą drzewa posadzone w czterech rzędach, tak jak to wyglądało przez II wojną światową. Po obu stronach ulicy pojawią się szerokie, 3-metrowe ścieżki dla rowerów. Jezdnia będzie miała dwa pasy ruchu w każdym kierunku, w tym jeden przeznaczony dla autobusów oraz taksówek i jeden przeznaczony dla samochodów.

W związku z planowanymi zmianami, słynna warszawska palma, w porozumieniu z autorką Joanną Rajkowską, zostanie przeniesiona w inne miejsce.

Prezydent Warszawy, Rafał Trzaskowski, zapewnia:

Dzięki budowie Nowego Centrum Warszawy stolica przejdzie metamorfozę podobną do tej, którą mają już za sobą takie europejskie metropolie jak Kopenhaga czy Sztokholm. Wprowadzamy rozwiązania, które pogodzą oczekiwania pieszych, kierowców, rowerzystów i przedsiębiorców. A to wszystko po to, żeby miasto, które do tej pory było idealnym miejscem do pracy, stało się również idealnym miejscem do życia.

Prace remontowe mają zakończyć się w latach 2027-2028 – po modernizacji linii średnicowej. Jednak dyrektor ZDM przekonuje, że pierwsze efekty mieszkańcy Warszawy zobaczą już w połowie remontu tuneli PKP, czyli w latach 2024-2025.

Najnowsze

Paula Lazarek

„Bezpieczne” przekroczenie prędkości nie istnieje. Nawet 10 km/h mniej może uratować życie

Mniej zatłoczone ulice w czasie pandemii wielu kierowców traktuje jako zachętę do mocniejszego przyciśnięcia pedału gazu. Jednak szybsza jazda oznacza tragiczniejsze w skutkach wypadki drogowe.

Nieznaczne przekroczenie dozwolonej prędkości może być nieodczuwalne dla kierowcy, ale znacząco wpływa m.in. na to, jak ciężkie mogą być obrażenia ofiar potencjalnego wypadku. Przykładowo już w przypadku prędkości przekraczającej 60 km/h na dziesięciu potrąconych pieszych przeżyje tylko jedna osoba.

Wielu kierowców, wykorzystując mniejsze natężenie ruchu w czasie pandemii, może pozwalać sobie na jazdę z nadmierną prędkością, co prowadzi do o wiele poważniejszych konsekwencji zdarzeń drogowych. Policyjne statystyki wypadków drogowych i ich skutków podają, że w ubiegłym roku, choć wypadków z winy kierujących było o kilka tysięcy mniej w porównaniu z ubiegłymi latami, to odsetek osób, które poniosły w nich śmierć, był największy od lat.

„Bezpieczne” przekroczenie prędkości nie istnieje

Jazda z prędkością o 10-20 km/h większą od dopuszczalnej staje się często dla kierowców rutyną. Wielu z nich sądzi, że to niewielkie przekroczenie limitu
i w konsekwencji nie ma znaczenia. Jednak następstwa takiego sposobu myślenia mogą okazać się tragiczne w skutkach zwłaszcza dla niechronionych uczestników ruchu drogowego. Uderzenie przez samochód poruszający się z prędkością 30 km/h przeżyje dziewięciu na dziesięciu pieszych, ale już przy prędkości 50 km/h zginie co drugi pieszy. Jeszcze gorzej wygląda sytuacja przy prędkości powyżej 60 km/h – takiego potrącenia nie przeżyje prawie nikt, szansę ma jedynie jeden na dziesięciu pieszych, przy czym najdotkliwsze konsekwencje ponoszą piesi w wieku powyżej 60 lat. Dane te pokazują jednocześnie, że w niektórych sytuacjach nawet jazda z prędkością mieszczącą się w granicach prędkości dopuszczalnej przez przepisy nie gwarantuje bezpieczeństwa. Prędkość należy dostosować do panujących warunków i sytuacji na drodze, a także do umiejętności kierowcy czy jego stanu psychofizycznego.

Wielu kierowców nie zdaje sobie sprawy, że jadąc wolniej o 10-20 km/h, może realnie ograniczyć ryzyko wypadku drogowego, a jeśli nawet doszłoby do takiego zdarzenia, jego skutki mogą być mniej poważne. Warto na co dzień walczyć z nawykiem jazdy nieznacznie ponad limit. Dzięki temu nie tylko unikamy otrzymania mandatu, lecz także zyskujemy cenne sekundy na reakcję w przypadku niebezpiecznej sytuacji na drodze. Przy mniejszej prędkości skraca się również droga hamowania – mówi Adam Bernard, dyrektor Szkoły Bezpiecznej Jazdy Renault.

Przykład Francji – 206 ocalonych

Mimo iż liczba wypadków na obszarze zabudowanym jest większa, więcej osób ponosi śmierć w wypadkach, które mają miejsce poza obszarem zabudowanym, gdzie kierujący poruszają się z wyższą prędkością, a w jednym aucie często ginie więcej niż jedna osoba. Dotyczy to nie tylko Polski. Bardzo pozytywne rezultaty mogli zaobserwować Francuzi po wprowadzeniu we Francji w 2018 roku przepisów ograniczających o 10 km/h prędkość jazdy na drogach poza obszarem zabudowanym o nieoddzielonych od siebie pasach ruchu. W rok po zmniejszeniu limitu prędkości z 90 do 80 km/h o 206 osób mniej straciło życie w porównaniu ze średnią z wcześniejszych pięciu lat. 

Holandia zmniejsza prędkość na autostradach

Z kolei w Holandii większość kierowców przestrzega wprowadzonej w ubiegłym roku na autostradach dopuszczalnej prędkości wynoszącej 100 km/h w godzinach między 6.00 a 19.00. Głównym celem tego ograniczenia była redukcja emisji zanieczyszczeń, ale według ekspertów nowy limit prędkości może przynieść efekt w postaci mniejszej liczby wypadków najtragiczniejszych w skutkach. Co więcej, pewnym zaskoczeniem może być fakt, że po godz. 19.00, kiedy można poruszać się już z prędkością 130 km/h, wielu kierowców nadal jeździ wolniej, ze średnią prędkością wynoszącą 117-118 km/h.

Najnowsze

Paula Lazarek

Maserati wprowadza na rynek Ghibli Hybrid Love Audacious. „Modna” wersja będzie dostępna tylko na rynku chińskim

Marka prezentuje nowe Ghibli Hybrid Love Audacious, stworzone we współpracy z CANOTWAIT_ – chińską marką modową założoną przez znanego aktora, piosenkarza i trendsettera Williama Chana.

Specjalna edycja Ghibli Hybrid narodziła się w ramach programu indywidualizacji Maserati Fuoriserie. To ucieleśnienie możliwości personalizacji samochodów „na miarę” wyjątkowej osobowości klienta.

Hasło „Break the Rules” (z ang. złam zasady) stanowi wezwanie do działania i łączy postawę prawdziwych trendsetterów, którzy łamią konwencje i tworzą unikalny styl, z nowym, odważnym głosem włoskiej marki. Program Maserati Fuoriserie ma na celu uwolnienie kreatywności klientów – zaoferowanie im czystej kartki papieru, na której będą mogli spisać własną historię. A nowe Ghibli Hybrid Love Audacious daje tu zjawiskowy przykład.

Data premiery – 20 maja – nie jest przypadkowa. W Chinach funkcjonuje wiele ciągów cyfr, które w wymowie przypominają określone hasła. Pod liczbą 520 (20 maja) kryje się wyznanie „kocham cię” i właśnie tego dnia w Państwie Środka obchodzi się nowe święto miłości. Aby uczcić ten szczególny dzień, włoska śmiałość i osiągi spotkały się z chińskim stylem inspirowanym miłością..

Od strony wizualnej Ghibli Hybrid Love Audacious charakteryzuje się nowym, specjalnym odcieniem nadwozia: Digital Aurora. To wyjątkowo emocjonujący kolor, stworzony w ramach wspólnej koncepcji CANOTWAIT_ i Maserati. Mieszanka nasyconego fioletu z relaksującymi niebieskawymi nutami swoją inspirację czerpie ze wschodu słońca oraz magicznego światła Aurory (z ang. zorza, ale także bogini poranka – przyp. tłum.). Aby trójwarstwowa powłoka nabrała jeszcze odważniejszego wyrazu, wprowadzono do niej eksperymentalny pigment w postaci różowych płatków szkła, który tworzy cyfrowy efekt zgodny z aktualnym trendem phigital (połączenie słów „physical” oraz „digital”, w wolnym tłumaczeniu połączenie świata rzeczywistego i cyfrowego) .

Zaczynając od idei oraz palety kolorów, CANOTWAIT_ i Maserati specjalnie dla limitowanej serii stworzyli ekskluzywny lakier, inspirowany współczesnym stylem kolekcji Unica.

Fioletowy odcień stanowi wizytówkę nowej edycji Fuoriserie. Wybrano go nie tylko ze względu na wieloletnie skojarzenie z ideą luksusu i ekskluzywności, ale także po to, by podkreślić ulotny akcent tajemniczości oraz unikalności. Trudno o lepszy sposób na przedstawienie niezwykłego związku pomiędzy młodą, odważną marką mody ulicznej a zuchwałym duchem Maserati. Ciekawostka: fiolet to jedna z ulubionych barw Williama Chana.

Zewnętrzny wygląd Ghibli Hybrid Love Audacious dopełniają 20-calowe obręcze kół Teseo w kolorze Dark Miron, dostępne również w palecie Maserati Fuoriserie. Wyjątkową serię zdobią wreszcie dwa spersonalizowane emblematy CANOTWAIT_: jeden na karoserii, tuż nad charakterystycznymi otworami wentylacyjnymi Maserati, a drugi w kabinie – aby dodatkowo podkreślić ekskluzywność projektu.

Do najbardziej wyjątkowych aspektów kampanii nowej edycji należy otwarcie pawilonu Maserati w Szanghaju, również zaplanowane na 20 maja (520). Młodzi klienci i influencerzy ze świata mody ulicznej mogą poznać tam proces kreacji samochodu – począwszy od etapu inspiracji i koncepcji, a skończywszy na produkcji.

Sprzedaż Ghibli Hybrid Love Audacious rozpocznie się w maju br., od serii limitowanej do zaledwie 8 egzemplarzy (tylko na rynek chiński).

Najnowsze

Paula Lazarek

Poznajcie Shudu – pierwszą wirtualną supermodelkę, która zaprezentuje wnętrze Lexusa LF-Z

Lexus zaprosił do współpracy Shudu, pierwszą wirtualną supermodelkę, by pokazała Virtual Interior w nowym kontekście.

Do współpracy został wybrany projekt wnętrza stworzony przez artystę cyfrowego Ondreja Zunkę. W tej wirtualnej przestrzeni na pograniczu rzeczywistości i artystycznej wizji w wirtualnym świecie Shudu odnalazła się znakomicie.

W swojej pracy Zunka sięgnął po mechanikę ery kosmicznej, materiały sci-fi i kolorystykę opartą na gradientach, aby uzyskać efekt, który mogłaby stworzyć sztuczna inteligencja, choć jednocześnie zakorzeniony w ludzkim doświadczeniu. Teraz w stworzonym cyfrowo wnętrzu konceptu możemy zobaczyć wirtualną gwiazdę mediów społecznościowych Shudu na fotelu kierowcy.

Choć Shudu jest pionierką wirtualnej mody, ma za sobą doświadczenia z rzeczywistego świata. Była modelką w kampaniach Ferragamo i Christian Louboutin.

Pojawiła się także w magazynach Vogue Australia, Glamour Brasil czy Harper’s Bazaar Arabia. Projekt LF-Z Electrified Virtual Interior to jej druga współpraca z Lexusem. W ubiegłym roku wzięła udział w projekcie, którego twórcami byli nigeryjski architekt Tosin Oshinowo i projektantka tkanin, Chrissa Amuah.

Lexus zaprosił do programu LF-Z Electrified Virtual Interior nowatorskich projektantów z różnych dziedzin. Program wprowadza nowe podejście do designu, które szuka inspiracji w modzie, sztuce, lifestylu i technologii. Rzuca ono wyzwanie utartym ścieżkom projektowania wnętrz samochodów. Twórcy wybrani przez Lexusa reprezentują różne aspekty najważniejszych wartości Lexusa – zorientowanie na przyszłość, japońskie dziedzictwo i mistrzowskie rzemiosło Takumi, a także ścisłą współpracę między człowiekiem i maszyną.

Najnowsze

Paula Lazarek

Poznań Moto Fest powraca. Znamy datę drugiej edycji targów!

19-20 czerwca 2021 – na ten termin zaplanowano drugą edycję targów Poznań Moto Fest. Teren wokół pawilonów Międzynarodowych Targów Poznańskich ponownie wypełnią super-samochody oraz liczne atrakcje przygotowane przez organizatorów.

Poznań Moto Fest to najmłodszy event dedykowany fanom motoryzacji, który znajduje się w bogatym kalendarzu Grupy MTP. Pierwsza edycja wydarzenia odbyła się w dniach od 27 do 28 czerwca 2020, jako część akcji #WracamyDoGry.

Poznań Moto Fest spotkał się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem ze strony zwiedzających, którzy w tych dniach bardzo licznie odwiedzili Międzynarodowe Targi Poznańskie. Równie ciepło o idei wydarzenia wypowiadali się także wystawcy, uczestniczący
w nowym projekcie. Dobre recenzje spowodowały, że wydarzenie, które miało jednorazowo wypełnić wakacyjny czas, przerodziło się w cykliczny event.

To, co wyróżnia Poznań Moto Fest spośród innych targów motoryzacyjnych, organizowanych przez Grupę MTP to jego forma. Zdecydowana większość ekspozycji znajduje się na terenie zewnętrznym, a nie jak ma to miejsce przy okazji innych wydarzeń, w pawilonach. Dzięki temu zwiedzający mogą przyjrzeć się przygotowanej ekspozycji, spacerując po świeżym powietrzu. A jest, co podziwiać.

– Nowa formuła targów polegająca na „wyjściu” z pawilonów i zlokalizowaniu ekspozycji na terenie zewnętrznym spotkała się z bardzo entuzjastycznym przyjęciem ze strony zwiedzających. Wysoka frekwencja podczas ubiegłorocznej edycji jest dla nas bodźcem do dalszego rozwoju Poznań Moto Fest. W czerwcowy weekend teren Międzynarodowych Targów Poznańskich ponownie wypełni szeroka gama pojazdów,a program wydarzenia liczne atrakcje przygotowane przez wiodące marki motoryzacyjne – mówi Łukasz Wołonkiewicz, Dyrektor Projektu.

Najlepsze samochody i nie tylko

Poznań Moto Fest to przede wszystkim prawdziwa gratka dla fanów samochodów, którzy mogą zobaczyć wiele interesujących modeli, od sportowych aut,po motoryzacyjne klasyki. Tylko podczas pierwszej edycji targów teren wokół pawilonów wypełniło aż 50 super-samochodów i pojazdów kolekcjonerskich. Na nudę nie mogą narzekać także fani klasyki. To właśnie podczas Poznań Moto Fest zaprezentowanom .in. oryginalnego Rolls-Royce’a Phantom z 1927 roku.

Targi to także liczna reprezentacja czołowych poznańskich dealerów samochodowych, którzy prezentują swoją najnowszą ofertę, bogatą w modele wielu uznanych marek motoryzacyjnych. Jeżeli dodamy do tego samochody rajdowe, kampery oraz motocykle, to okaże się,że mamy do czynienia z niezwykle urozmaiconą ekspozycją, wśród której każdy fan motoryzacji znajdzie coś dla siebie.

Najnowsze