Szeroki uśmiech Skody

Premiery samochodów Skody ostatnio wypełniają kolejne daty w kalendarzu maniaków motoryzacyjnych. Czeska firma jednak niezmiennie znajduje czas na zapewnienie rozrywki swoim fanom. I wystarcza do tego tylko jedno zdjęcie.

Ostatnie tygodnie dla Skody to bardzo pracowity czas, począwszy od premiery nowego modelu Rapid, a skończywszy na kampanii promocyjnej Citigo. Na szczęście czescy giganci wciąż znajdują czas na odrobinę humoru i kontakt ze swoimi fanami. Tym razem światło dzienne ujrzało zdjęcie, na którym widzimy head-up modelu Octavia Green Line II, przedstawiający bardzo szczęśliwą „twarz”. Zegary to oczy, a koło kierownicy pełni w kompozycji rolę szczęśliwego uśmiechu.

fot. Skoda

W tym tygodniu marka Skoda zaprezentowała także oficjalny teledysk do piosenki „What Can We Do (A Deeper Love)” Anastacii, gdzie w roli głównej występuje model Citigo.

Nie da się ukryć, że tego typu zabiegi tylko pomogą w zwiększeniu i tak już dużej popularności marki. Jesteśmy pewne, że twarz każdego nabywcy czeskiego samochodu będzie promieniała podobnym szczęściem, co head-up Octavii.

Najnowsze

Rozgrzewka przed Dakarem. Rozmowa z Hanną „Stokrotką” Sobotą

Hanna Sobota jest pierwszą Polką, która jako kierowca rajdowy dotarła na metę trudnego rajdu Silk Way Rally. Opowiada Motocainie o swoich wrażeniach i ambitnych planach na przyszłość.

O swojej pasji „Stokrotka” opowiadała już w wywiadzie, który można przeczytać tutaj. Informowałyśmy również o niewątpliwym sukcesie, jakim było zdobycie wysokiego, 32. miejsca w klasyfikacji generalnej Silk Way Rally.

Po jakich nawierzchniach przebiegał Silk Way Rally i która z nich była najtrudniejsza do pokonania?

Charakterystyczne dla tego rajdu są piaski: ciężkie, mocno trzymające i stawiające duży opór. Na wydmach kilka razy się zakopaliśmy. Ale najtrudniejsze do pokonania było tamtejsze błoto. Ulewne deszcze rozmyły wiele dróg, a rzeki zamieniły w rozlewiska. Bardzo trudno było też przejechać ostatni odcinek specjalny poprowadzony przez góry. Strome zjazdy po niewiarygodnie śliskich drogach – stawiały nam włosy na głowie!

Jakie znaczenie miał tu dobór opon? I jak sobie z nim radziliście?

Dobór opon miał gigantyczne znaczenie, szczególnie na ostatnich dwóch odcinkach. Na czwartym OS-ie założyliśmy M/T-ki, spodziewając się błota po nocnych ulewach. A tymczasem odcinek został skrócony o fragmenty… zalane wodą. Następnego dnia znowu pudło! Nasz „wywiad” internetowy zapowiedział przelotne deszcze, więc założyliśmy A/T-ki. Ten odcinek obfitował więc w efektowne, niekontrolowane poślizgi. Ale udało się wyjść ze wszystkich opresji i nie utopiliśmy auta w błocie.

Hanna Sobota – uśmiechnięta i pełna optymizmu
fot. materiały zawodniczki

Zdarzyła się Wam awaria intercomu, było ciężko bez wskazówek pilota?

Paradoksalnie taka awaria działa na mnie mobilizująco. Wyostrza wszystkie zmysły, bo wiem, że jestem zdana tylko na siebie i… język migowy Maćka. Staram się więc podwójnie wypatrywać niebezpiecznych fragmentów drogi.

Długie dojazdówki były równie wyczerpujące jak odcinki? Ile kilometrów miał najdłuższy odcinek i najdłuższa dojazdówka?

Dojazdówki są zawsze nielubianym fragmentem etapu. Pierwszego dnia było to ponad 500 km asfaltu. A po nim 200 km os-u.  Ale tylko ten dzień był uciążliwy pod tym względem. Pozostałe dojazdówki zostały znacznie skrócone i rzadko przekraczały 250 km.

Najdłuższy – czwarty odcinek specjalny miał mieć 508 km (plus oczywiście dojazdówka), ale z powodu opadów deszczu został skrócony o 100 km. A i tak dał się wszystkim we znaki!

Pomagaliście na trasie innym załogom, czy to często spotykana postawa na rajdach?

Tak, pomagaliśmy wyciągać z rzeki załogę Fazekasa, kiedy stracili zapłon. Potem ratowaliśmy go na wydmach – gdy nie miał biegu wstecznego. Próbowaliśmy też na wydmach wyciągać z opresji Pawła Molgo, ale wtedy sami się zakopaliśmy (śmiech). A ostatniego dnia, na kilometr przed metą, pomagaliśmy postawić zdachowany w błocie samochód zawodniczki z Niemiec. Ostatecznie ta załoga wygrała z nami, ale… co tam!  I my korzystaliśmy na wydmach z pomocy ciężarówki Nac Rally Team. Ot, taka wymiana uprzejmości (śmiech) – dla mnie to normalne.

Na trasie Silk Way Rally
fot. Marian Chytka

Na jakie prędkości pozwalała trasa?

Drogi na stepach tylko wydają się płaskie i proste. Tymczasem są pełne dziur i hopek. Mając na uwadze cel, jakim była meta rajdu, jechaliśmy z dużym marginesem bezpieczeństwa.

Bardzo starałam się, żeby Stokrotka nie „latała”. Ale na niektórych fragmentach wciskałam gaz do dechy na 6- biegu i wtedy pojawiało się maksymalne w naszym aucie 160 km/h.

Jak spisał się samochód? Czy był specjalnie do tego rajdu przygotowany?

Samochód był bardzo dobrze przygotowany przez Offroadsport Mirka Zapletala. Nie mieliśmy żadnej awarii na trasie!  Po prostu fantastyczne! (śmiech).

Czy osiągnięty na Silk Way Rally wynik jest satysfakcjonujący?

No jasne! Nigdy nie marzyłam nawet o takim wyniku… W doborowej stawce najlepszych kierowców świata – 32. miejsce w generalce to dla nas duży sukces!

Jaki rajd jest następny w planie?

 Idziemy za ciosem – Dakar 2013.

 

Najnowsze

Rodzina Marii de Villota czeka na wyniki dochodzenia

Jak poinformowała rodzina zawodniczki, dopóki nie będzie oficjalnych informacji co do przyczyn wypadku, nie będzie żadnych komentarzy na ten temat.

Team  Marussia  poinformował, że wewnętrzne dochodzenie wykazało, iż bolid w czasie wypadku był sprawny. Jednak team wstrzymuje się z obarczeniem winą za całe zajście 32-letniej Hiszpanki.  Oficjalne dochodzenie jest prowadzone przez Health and Safety Executive, tj. przez Brytyjską Inspekcję pracy.

 „To jest wersja teamu Marussia, a nie oficjalne tłumaczenie” – powiedziała dziennikowi Marca osoba związana z rodziną zawodniczki.  Dziennik donosi również, że zawodniczka nie pamięta wypadku i jest jeszcze zbyt słaba, by zeznawać w sprawie incydentu na torze.

fot. materiały zawodniczki

 „Maria nie jest jeszcze gotowa, by brać czynny udział w ustalaniu przyczyn wypadku. Dopóki dochodzenie nie zostanie oficjalnie zakończenie, nie będziemy komentować całej tej sprawy” – oświadczyła rodzina zawodniczki.

20 lipca, po przeszło dwóch tygodniach spędzonych w angielskim szpitalu, Maria została przewieziona do rodzinnej Hiszpanii. W otoczeniu rodziny i przyjaciół będzie kontynuować proces leczenia.

O groźnym wypadku, w wyniku którego Maria straciła oko, pisałyśmy tutaj.

Najnowsze

Sprawdź promile – skorzystaj z aplikacji w telefonie

Za dwa dni, 25 lipca, będziemy obchodzić Dzień Bezpiecznego Kierowcy. To dodatkowa okazja, by zastanowić się nad tym, jak każdy z nas może dbać o bezpieczeństwo na drodze. Jedną z najważniejszych zasad jest zakaz siadania za kierownicą po alkoholu. Pomocna może się okazać aplikacja na telefon „Sprawdź promile”.

Bezpośrednio po spożyciu nie wolno nawet myśleć o tym, by prowadzić samochód. Dotyczy to zarówno długich podróży, np. powrotu z wakacji, jak i przejechania zaledwie kilku ulic z imprezy do domu. W pierwszym przypadku najlepiej oddać kierownicę komuś innemu, w drugim – wziąć taksówkę, skorzystać z komunikacji miejskiej lub zrobić sobie spacer.

Wiele osób nie zdaje sobie jednak również sprawy z faktu, że alkohol w organizmie potrafi rozkładać się naprawdę długo, co przekłada się na wielogodzinne utrzymywanie się promili we krwi.

fot. materiały organizatora

Aplikacja „Sprawdź promile” podpowie, jak długo powinniśmy odczekać po konsumpcji alkoholu, aby móc bezpiecznie prowadzić. „Sprawdź promile” działa jak alkomat w telefonie. Po wprowadzeniu danych (płeć, wiek, waga, ilość wypitego alkoholu i czas zakończenia picia) aplikacja poda ilość promili w naszym organizmie, która jest obliczana za pomocą tzw. wzoru Widmarka – algorytmu krzywej alkoholowej, udostępnionego przez Państwową Agencję Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Wyliczy także orientacyjny czas, po którym możemy bezpiecznie usiąść za kierownicą samochodu.

fot. materiały organizatora

Bezpłatna aplikacja „Sprawdź promile” jest dostępna na różne modele telefonów, w tym Androidy i telefony obsługujące aplikację Java, a wkrótce także iPhony. Można ją pobrać na swój telefon poprzez odczytanie QR kodu na stronie www.abcalkoholu.pl lub z Google Play (dotyczy Androidów).  Fanów portali społecznościowych może ucieszyć informacja, że od niedawna poziom alkolohu w organizmie można obliczyć za pomocą aplikacji na Facebooku, dostępnej pod adresem http://apps.facebook.com/sprawdzpromile. Do korzystania z niej można zaprosić swoich znajomych, powiększając tym samym grono odpowiedzialnych kierowców.

„Sprawdź promile” to ogólnopolski program społeczny, zainicjowany i realizowany przez Kompanię Piwowarską od 2009 r. Do tej pory już ponad 50 000 kierowców korzysta z aplikacji.

Więcej na temat akcji na stronie www.abcalkoholu.pl.

Najnowsze

Ramona w nowej rajdówce!

Ramona Karlsson, która straciła rajdówkę w pożarze podczas Rajdu Nowej Zelandii, może liczyć na wsparcie szwedzkiego Mitsubishi Motors i dostarczenie nowego Mitsubishi EVO X na Rajd Niemiec.

Rajdówka Ramony i Miriam była ubezpieczona, ale nowy samochód był potrzebny jeszcze przed zakończeniem procesu wypłaty odszkodowania, by dobrze przygotować się do startu w Rajdzie Niemiec. Z pomocą przyszedł sponsor – Mitsubishi Motors, który dostarczy nowego Lancera:
– Wspieramy Ramonę i Miriam, bo jest bardzo ważne, by kontynuowały sezon. One robią coś wyjątkowego i pokazały, że mogą należeć do światowej czołówki. Powinny startować w konkurencyjnym samochodzie i jak najszybciej w nim zasiąść – mówił Niclas Larsered, kierownik ds. marketingu w Mitsubishi Motors Szwecja.

Miriam i Ramona są szczęśliwe
fot. ramonarallying.com

Kibice Ramony i Miriam również nie zostawili zawodniczek w potrzebie, organizując akcję zbiórki na zakup nowego samochodu. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło:
– Odetchnęłam, że możemy już rozpocząć przygotowania do kolejnego rajdu. Evo X to naszym zdaniem najlepszy samochód w klasie i nim chcemy kontynuować sezon. Jesteśmy bardzo zadowolone z udanej współpracy z Mitsubishi i dziękujemy za pomoc w tej kłopotliwej sytuacji – mówiła Ramona.

Wypadek wyglądał bardzo groźnie
fot. ramonarallying.com

Rajd Niemiec, który odbędzie się 24 sierpnia, to pierwsza runda tych zawodniczek po nawierzchni asfaltowej. Dzięki pomocy Mitsubishi zostało jeszcze trochę czasu, by się na to wyzwanie dobrze przygotować.

O utracie rajdówki pisałyśmy tutaj.

 

Najnowsze