System e-call obowiązkowy w każdym aucie
Parlament Europejski przegłosował przepisy dotyczące czterech kółek. W obowiązkowym wyposażeniu samochodu pojawi się system e-call. Do czego służy?
System e-call to nic innego jak urządzenie automatycznie wykonujące telefon alarmowy do najbliższego ośrodka ratownictwa w momencie, gdy doszło do wypadku samochodowego.
Pojawi się obowiązkowo w każdym samochodzie już w marcu 2018 roku. Na początek trafi do samochodów osobowych oraz lekkich aut dostawczych.
Po uruchomieniu poduszki powietrznej system e-call przy pomocy wbudowanego modułu telefonicznego poinformuje centrum powiadamiania ratunkowego o wydarzeniu, podając dokładną lokalizacje. Stanie się tak nawet gdy kierowca i pasażerowie będą nieprzytomni. Świadkowie zdarzenia będą również mogli wezwać pomoc wciskając przycisk umieszczony w samochodzie.
Dzięki nowemu rozwiązaniu będzie można skrócić czas oczekiwania na pomoc nawet o 50 procent na terenach wiejskich i 60 procent w obszarze zabudowanym.
Program miał zostać wdrożony już w tym roku, jednak do opóźnienia doszło z powodu braku porozumienia w kwestiach ochrony danych osobowych. Do 2018 roku wszystkie państwa będą musiały zapewnić działanie numeru alarmowego 112.
Najnowsze
-
TEST Mercedes G 580 EQ – Profanacja, a może strzał w dziesiątkę?
Kiedy Mercedes zaprezentował elektryczną wersję G-Klasy, część fanów modelu niemal odruchowo ogłosiła to profanacją. Trudno się dziwić – mówimy przecież o samochodzie, który przez dekady budował swoją legendę na potężnych jednostkach spalinowych, surowym charakterze i terenowych możliwościach. Tymczasem dziś pod kultowym nadwoziem pracują wyłącznie silniki elektryczne. Czy jednak Mercedes G 580 EQ rzeczywiście zatracił swój […] -
Ubezpieczenie assistance – dlaczego to kluczowy element ochrony każdego kierowcy?
-
TEST Nowy Ford Explorer – mniej wypraw, więcej miasta. I to nawet ma sens
-
Wojna o obwodnicę Warszawy. Mieszkańcy blokują jeden z wariantów S50 – którędy pobiegnie trasa?
-
Samochody elektryczne: 370 mld zł strat w rok. Co poszło nie tak? Koncerny wracają do spalinówek i toną w długach
Zostaw komentarz: