Skoda Fabia IV generacji – debiut w przyszłym roku

Czas leci i to nie ubłaganie, co doskonale widać na przykładzie Skody Fabii, która zaczyna już swój siódmy rok obecności na rynku. A to oznacza, że przyszedł najwyższy czas na zmianę warty. Ta nastąpi w przyszłym roku i to jest pewna informacja, bo oficjalna.

Na samym początku sierpnia tego roku nastąpiła już jedna zmiana warty w Skodzie, ale dotyczyła ona struktur zarządu firmy z Mladá Boleslav – na stanowisku prezesa zasiadł Thomas Schäfer, który zastąpił Bernharda Maiera. Teraz czeska marka opublikowała na swojej stronie prasowej wywiad z nowym szefem, w którym Schäfer zapowiedział plany marki i podał termin pojawienia się nowego czwartego już wcielenia Fabii:

Przeczytaj także: Test Skoda Fabia Monte Carlo – totalne zaskoczenie

Skoda Fabia III

Nie mogę się doczekać rynkowego debiutu naszej nowej Fabii w przyszłym roku. To będzie wspaniały samochód, a moje oczekiwania są wysokie.

Skoda Fabia III

Szef Skody nie ukrywał, że firma skupia się głównie na producentach z Koreii, Japonii i Francji, ponieważ to oni stanowią bezpośrednią i najgroźniejszą konkurencję dla czeskiej marki. Założeniem jest zdominowanie rynku małych samochodów, co pozwoli zdecydowanie poszerzyć grono klientów. Ponadto Schäfer zapewnił, że będzie się trzymał planu rozwoju firmy opracowanego przez jego poprzednika, a obejmującego okres do 2025 roku. Zapowiedział jednak, że dorzuci do niego kilka swoich pomysłów, które według niego wyniosą Skodę na wyższy poziom.

Skoda Fabia III

Niestety szef Skody nie powiedział nic więcej na temat nowej Fabii. Można jednak przypuszczać, że pod względem stylistycznym będzie to raczej ewolucja niż rewolucja, a całość będzie zapewne nawiązywać do najnowszych modeli czeskiej marki, czyli modeli Scala i czwartej generacji Octavii. Od strony technicznej, nowa Fabia skorzysta zapewne z płyty podłogowej MQB A0, na której oparte już są bliźniacze modele koncernu VAG w postaci Audi A1, Seata Ibizy czy Volkswagena Polo. Lecz znając politykę wizerunkową poszczególnych marek niemieckiego koncernu, Fabia będzie z pewnością tym największym i najbardziej obszernym spośród rodzeństwa. Zagadką pozostaje, czy w nowej generacji modelu przetrwa wersja kombi, z której już teraz inni producenci się wycofują, wystarczy wspomnieć tutaj np. Seata z modelem Ibiza ST czy Renault z modelem Clio Combi.

Skoda Fabia III

Wspomniana wcześniej płyta podłogowa może „gościć” na swoim pokładzie szeroki wachlarz jednostek napędowych, a także skrzyń biegów – ręcznych o 5 i 6 przełożeniach oraz automatycznych 6- i 7-stopniowych. Trudno jednak oczekiwać, że pod maską nowej Fabii ujrzymy topowe odmiany silnika 2.0 TSI znane z Polo GTI czy A1. Zamiast tego należy się raczej spodziewać najmniejszej 3-cylindrowej, 1-litrowej jednostki napędowej w różnych wariantach mocy połączonej z każdym rodzajem skrzyni biegów… no może poza 7-stopniowym automatem. Wyjątkiem od „małolitrażowej” reguły może być Fabia RS, której powrót w nowym wcieleniu zapowiedziano już dwa lata temu – obecna trzecia generacja auta nie doczekała się niestety usportowionej odmiany. Nie do końca wiadomo czy w ofercie pojawią się silniki Diesla, gdyż ich popularność w Europie spada, a szczególnie dotyczy to małych samochodów – lecz niewykluczone, że na wybranych rynkach pojawi się Fabia napędzana jednostką TDI. Dlatego w tym przypadku na zaistnienie pod maską większe szanse ma miękki napęd hybrydowy niż spalinowy o zapłonie samoczynnym.

Przeczytaj także: Skoda Fabia na bogato!

Skoda Fabia III - Street Art

Jedno jest pewne, zważywszy na popularność rynkową Fabii, debiut jej nowego wcielenia będzie z pewnością jedną z najbardziej wyczekiwanych premier przyszłego roku.

Źródło: Skoda

Najnowsze

Edyta Klim

Zwariowane popisy w Red Bull Shay’I Moto

Car spinning to najszybciej rozwijający się sport motorowy w RPA. To połączenie akrobacji, wyścigów drag i driftu w samochodach BMW 325i.

Na ulicach południowoafrykańskich miasteczek istnieje sport motorowy, nazywany lokalnie „spinning”. We wczesnych latach 90-tych pionierzy tego sportu spotykali się w Sowito, by szaleć samochodami BMW 325i, zwanymi „Gusheshe”. Ich pokazy to połączenie akrobacji, wyścigów drag i driftu. Car spinning to najszybciej rozwijający się sport motorowy w RPA.

19 września 2020 roku odbyły się zawody o tytuł mistrza Red Bull Shay’I Moto, w miejscu o tajnej lokalizacji w Johannesburgu. W pierwszym etapie fani tego sportu wyłonili online ośmiu najlepszych zawodników, którzy zmierzyli się w wielkim finale na żywo. Przy ławie sędziowskiej zasiadły lokalne gwiazdy tego sportu: Jeff James, Magesh Ndaba i Shaheim Bell.

Końcowy pojedynek rozegrali między sobą: Eddie Rasta i King Katra, a publiczność online była zachwycona! Z tytułem mistrza Red Bull Shay’I Moto 2020 wyjechał King Katra.

Najnowsze

Edyta Klim

60 autobusów w formie atrakcji turystycznej w czasie pandemii

Jedna z największych japońskich firm autobusowych stworzyła gigantyczny labirynt z 60 autobusów na parkingu firmy w Tokio.

Wiele firm w czasie pandemii ma trudny okres, nie inaczej jest z przewoźnikami, oferującymi autobusowy transport turystyczny. Hato Bus Company z Tokio, w pierwszej fazie rozprzestrzeniania się choroby Covid-19, miała ponad 60 autobusów na parkingu, które stały tam z powodu braku kursów.

Dyrektor Yusei Ishikawa zaczął się zastanawiać, czy nie wykorzystać tej sytuacji w inny sposób i wpadł na genialny pomysł – ze stojących autobusów stworzył labirynt! Autobusy wysokie na 3,8 metra zaparkowano bardzo blisko siebie, tworząc sieć ścieżek pomiędzy nimi.

Labirynt cieszył się dużym zainteresowaniem, a że obok został otwarty miniaturowy park rozrywki Small Worlds Tokio, to spacer po labiryncie można było zakupić tam w pakiecie. Wniosek z tego taki, że warto myśleć nieszablonowo, nawet jak się „pali grunt pod nogami”.

Najnowsze

Karolina Chojnacka

Hyundai RM20e Racing Midship – zelektryfikowany samochód wyścigowy nowej generacji

Hyundai RM20e Racing Midship to zelektryfikowany samochód wyścigowy przedstawiający potencjał elektrycznych samochodów sportowych modeli N marki Hyundai.

Hyundai zaprezentował światu nowej generacji, zelektryfikowany samochód sportowy RM20e Racing Midship na Międzynarodowych Targach Motoryzacyjnych w Pekinie 2020.

Skrót RM odnosi do określenia „Racing Midship” używanego dla prototypowych modeli N. Nazwa nawiązuje do centralnie umieszczonego (ang. Midship) zespołu napędowego, które zapewnia idealną równowagę prowadzenia i zwinność przy niskim biegunowym momencie bezwładności.

W 2012 roku Hyundai rozpoczął projekt RM, mający na celu opracowanie i wdrożenie nowych technologii, znanych ze sportów motorowych, do przyszłych sportowych modeli N. Platforma RM stanowi dla inżynierów swoiste „laboratorium na kołach”, służące do testowania wyczynowych technologii .

Hyundai RM20e Racing Midship

Przeczytaj też: Nowy Hyundai Kona i całkowicie nowa Kona N Line zaprezentowane! SUV-y otrzymały szereg modernizacji i nowych funkcji

Od momentu powstania projektu RM następowała stopniowa ewolucja serii RM, której efekty przedstawiają koncepty: RM14, RM15, RM16 i RM19. W 2019 roku zaprezentowano pierwszy elektryczny samochód wyścigowy Hyundaia, Veloster N eTCR opracowany na potrzeby wyścigów z serii eTCR. Miał on swoją premierę podczas targów motoryzacyjnych we Frankfurcie. Modele RM nieustannie przechodzą intensywne testy w celu sprawdzenia zaawansowanych technologii, monitorowania rzeczywistego wzrostu ich wydajności oraz ulepszania ich przed zastosowaniem w przyszłych modelach N.

Albert Biermann, Prezes i Szef Działu Badań i Rozwoju Hyundai Motor Group, powiedział:

Nowy zelektryfikowany RM20e wprowadza sprawdzoną platformę RM w nową dekadę XXI wieku, rozszerzając zakres wydajności elektryfikacji w normalnych warunkach drogowych oraz w modelach Racing Midship. Inżynierowie Hyundai projektujący modele N nadal gromadzą cenne informacje na temat rozwoju bezemisyjnej wydajności.

Hyundai RM20e Racing Midship

Wyposażony w niezwykle mocny napęd elektryczny o mocy 810 koni mechanicznych (596 kW) i momencie obrotowym 960 Nm, RM20e zapewnia doskonały czas przyśpieszenia od 0 do 100 km/h, wynoszący mniej niż trzy sekundy i osiągający prędkość 200 km/h w 9,88 sekundy.

RM20e wykorzystuje centralne umieszczenie silnika i tylny napęd, aby uzyskać wymaganą przyczepność dla tak szybkiego przyspieszania. RM20e łączy w sobie osiągi, równowagę, skuteczność hamowania i przyczepność znane z samochodów wyścigowych, zachowując przy tym zdolność do codziennego poruszania się po drogach.

Najnowocześniejszy zelektryfikowany układ napędowy RM20e stanowi połączenie niesamowitych osiągów z zerową emisją.

Hyundai RM20e Racing Midship

Przeczytaj też: Poznajcie Tucsona, bezpańskiego psa, który został konsultantem samochodowym Prime Hyundai

Thomas Schemera, Wiceprezes Wykonawczy i Szef Działu Produktu Hyundai Motor Company, wyznał:

Prototyp samochodu sportowego RM20e wyraźnie wskazuje nasze aspiracje zelektryfikowania sportowej submarki Hyundai N, zapewniając modelom N osiągi supersamochodów. Modele N nie już tylko zwiększą liczbę uderzeń serca na minutę kierowcy dzięki mocnym silnikom, ale także dzięki dostępnemu natychmiast momentowi obrotowemu i niezawodnym  ekologicznym napędom. RM20e udowadnia, że emocje z jazdy są szczególnie istotne, również w zelektryfikowanych wariantach modeli N.

„N” w modelach Hyundai z serii N oznacza Namyang, siedzibę globalnego centrum badawczo-rozwojowego Hyundai utworzonego w Korei w 1995 roku, gdzie narodził się koncept N, oraz Nürburgring, gdzie znajduje się Europejskie Centrum Testowe Hyundaia. Ścisłe powiązanie między Namyang i Nürburgring stworzyło fundament dla submarki N, bazując na doświadczeniu zdobytym w sportach motorowych, aby zapewnić niesamowite przeżycia z jazdy klientom.

Wyczynowe technologie modeli N marki Hyundai są doskonalone na kultowej północnej pętli toru Nürburgring. Każdy samochód Hyundai biorący udział w testach wytrzymałościowych pokonuje tor ponad 420 razy na mokrej i suchej nawierzchni w ciągu zaledwie czterech tygodni, co symuluje 160 000 km jazdy w warunkach drogowych. Nürburgring, z 73 zakrętami i długości wynoszącej 20,9 km, jest powszechnie uważany za jeden z najtrudniejszych torów na świecie, jednocześnie będąc jednym z najbardziej znanych. Jest to również miejsce, w którym znajduje się centrum testowe Hyundai o powierzchni 3 600 metrów kwadratowych, obsługiwane przez Hyundai Motor Europe Technical Center.

Hyundai RM20e Racing Midship

Częściowe dane techniczne RM20e:

  • Tylnonapędowy z centralnie umieszczonym silnikiem
  • Napęd zelektryfikowany
  • Nadwozie dwuosobowe, dwudrzwiowe (bazujące na modelu Veloster N)
  • Silnik i inwerter wykorzystujący napięcie 800V
  • Maksymalna moc układu 596 kW (4 x 148 kW) (dostępna przez 20 sekund)
  • Maksymalny moment obrotowy układu 960 Nm (4 x 240 Nm)
  • Bateria o pojemności: 60 kWh; moc szczytowa: 600 kW
  • Napięcie nominalne: 605 V; napięcie szczytowe: 705 V
  • Baterie zanurzone w cieczy
  • Zdolność do ładowania z napięciem 800V
  • Prędkość maksymalna 250 km/h (ograniczona elektronicznie)
  • Hamulce 6-tłoczkowe z przodu
  • Hamulce 4-tłoczkowe z tyłu
  • Mechaniczny ręczny
  • System ABS
  • Motorsport ABS M5 (Bosch)
  • Wspomaganie układu kierowniczego

Najnowsze

Polski e-van. Ruszają prace nad polskim elektrycznym samochodem dostawczym

Elektromobilność to nie tylko samochody osobowe. Polska firma technologiczna, Veramo Lab zdobyła największą liczbę punktów w kwalifikacjach do realizowanego przez Narodowe Centrum Badań i Rozwoju programu, którego celem jest powstanie polskich elektrycznych samochodów dostawczych (e-vanów).

Narodowe Centrum Badań i Rozwoju (NCBR) prowadzi postępowanie w trybie zamówienia przedkomercyjnego nr 22/20/PU/P66 pn. „E-van – uniwersalny pojazd dostawczy o napędzie elektrycznym kat. N1”. Projekt prowadzony jest w ramach “Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój” finansowanego ze środków Funduszy Europejskich. NCBR chce zintensyfikować rozwój technologiczny polskiego sektora motoryzacyjnego i rozwiązań stosowanych w pojazdach dostawczych. Dlatego finansuje prace badawczo-rozwojowe. 
 
Celem programu jest wyłonienie wykonawców, którzy opracują elektryczne i wodorowe samochody dostawcze do 3,5 t z zastosowaniem innowacyjnych rozwiązań technologicznych. Nacisk na innowacyjność ma sprawić, że parametry użytkowe nowych pojazdów będą wyższe w porównaniu do osiągów pojazdów elektrycznych dostępnych obecnie na rynku. Chodzi przede wszystkim o osiągnięcie 1000 kg ładowności przy jednoczesnym zachowaniu 250 km zasięgu, w przypadku pojazdów bateryjnych (BEV) lub 400 km zasięgu w przypadku pojazdów napędzanych wodorowym ogniwem paliwowym (FCEV). Pojazd powinien też cechować się m.in. wysoką niezawodnością i trwałością, funkcjonalnym i ergonomicznym wnętrzem, nowoczesnym wyglądem oraz być oparty o uniwersalną platformę jezdną przeznaczą pod różne zabudowy specjalne. 

Całkowity budżet programu e-Van obejmujący wszystkie jego etapy wynosi 52 mln zł. Do udziału w programie zgłosiło się 14 firm, jednak na ogłoszonej liście rankingowej znalazło się 10 z nich. Na pierwszej pozycji z wynikiem 86,55 pkt. na 100 możliwych znalazło się Veramo Lab z projektem Sevi – miejski elektryczny pojazd dostawczy. Po podpisaniu umów, zakwalifikowani wykonawcy przystąpią do prowadzenia podzielonych na cztery etapy prac badawczo-rozwojowych, w których będą konkurować. Do drugiego etapu z 10 aktualnych uczestników postępowania zakwalifikowane zostaną 4 firmy. W trzecim i czwartym etapie programu uczestniczyć będą tylko do 2 z nich.
 
Veramo i Veramo Lab to spółki technologiczne, które działają w sektorze elektromobilności i magazynowania energii. Spółki specjalizują w tworzeniu zaawansowanych technologicznie podzespołów do e-autobusów i innych pojazdów tego typu, a także całych e-pojazdów. W najbliższym czasie uruchomią produkcję autobusów elektrycznych w Polsce.
 
W ramach przyznanej wcześniej Veramo Lab przez NCBR dotacji, firma opracowuje już projekt układu napędowego do autobusu elektrycznego z doładowywaniem z ogniwa metanolowego lub wodorowego. 

Rynek e-autobusów jest bardzo młody – pierwszy taki pojazd miał premierę w 2010 roku. Równocześnie jest też bardzo perspektywiczny. W 2020 roku około 20 proc. nowo zarejestrowanych autobusów będzie pojazdami elektrycznymi. Dzięki temu do końca grudnia Polska powinna przekroczyć próg 100 rejestracji e-autobusów rocznie. Licząc z podpisanymi zamówieniami  po polskich drogach w najbliższym czasie poruszać będzie się 338 e-busów. Równolegle toczą się lub planowane są przetargi na kolejne 98 sztuk autobusów elektrycznych. Łącznie jest to 436 autobusów elektrycznych, które w latach 2020-2022 wyjadą na polskie ulice. Największy kontrakt zawarło MZA Warszawa. Obejmuje on łącznie 130 przegubowe elektrobusy, który mają zostać wyprodukowane do listopada 2020 roku.

Najnowsze