Silnikowa rewolucja Scuderi?

„Osiągnęliśmy nową erę w dziedzinie silników spalinowych" oznajmił wszystkim zgromadzonym w sali wykładowej Nick Scuderi. Wydarzenie to miało miejsce podczas europejskiej premiery nowego silnika Scuderi w czasie organizowanych targów Engine Expo 2009. Oczywiście nie mogło tam zabraknąć Motocainy!

Główna idea silnika Scuderi zakłada rozdzielenie cyklu pracy z tradycyjnych czterech suwów realizowanych poprzez wszystkie cylindry silnika. Cykl jest rozdzielony pomiędzy dwa cylindry, w jednym odbywa się ssanie i sprężanie, a w drugim spalanie i wydech. Oba cylindry połączone są kanałem, zamykanym przez dwa zawory.

Europejska premiera silnika o rozdzielonych suwach pracy
Fot. Motocaina

Czy rzeczywiście silnik Scuderi oznacza rewolucję? Czy udało się rozwiązać dotychczasowe problemy techniczne? Przecież idea silnika o rozdzielonym cyklu spalania jest znana od 1914 roku. Problemy, z którymi borykały się wcześniejsze konstrukcje to niska efektywność termiczna i związana z wydechem spalin. Ten ostatni aspekt, to kłopoty jakie napotyka sprężony – pod większym niż w konwencjonalnych silnikach ciśnieniem – gaz przy opuszczaniu cylindra, który nie może w porę go opuścić by zrobić miejsce dla świeżego ładunku powietrza. W ten sposób obniżona zostaje „robocza” objętość cylindra.

Scuderi poradzili sobie z tym problemem poprzez redukcję wolnej przestrzeni pomiędzy GMP (górny martwy punkt) tłoka, a głowicą do 1 mm wysokości. Wyeliminowało to problemy z wydechem i podniosło efektywność o 100% w stosunku do podobnych konstrukcji.

Specjalnie dla tego silnika Bosch wykonał nowatorski układ wtryskowy
Fot. Motocaina

Inny problem, słabszej efektywności termicznej wynikał z tego, że wszystkie dotychczasowe prototypy spalały ładunek jak w konwencjonalnych jednostkach z obiegiem Otto. Innymi słowy, tuż przed GMP  tłoka, gdy ładunek sprężany jest raz, silniki o rozdzielonych suwach potrzebowały dwukrotnego sprężania. Z problemem tym poradzono sobie spalając ładunek tuż po osiągnięciu przez tłok GMP.

Jak wyglądają fazy pracy tego silnika? Przede wszystkim są 2 cylindry: sprężania i pracy. W cylindrze pracy (ssanie i sprężanie) otwiera się zawór dolotowy, tłok poruszając się w dół zasysa powietrze. Po przekroczeniu DMP (dolny martwy punkt), zawór zamyka się i powietrze jest sprężane. Następnie otwierany jest zawór w kanale łączącym oba cylindry, w ten sposób cylinder w suwie pracy zostaje napełniony powietrzem. Gdy tłok w cylindrze przekracza GMP, następuje zapłon wtryśniętej dawki paliwa.

Pomiędzy cylindrami występuje przesunięcie fazowe w położeniu tłoków co powoduje, że siła od tłoka w cylindrze pracy działa na większym ramieniu, niż od tłoka w cylindrze sprężania –  tworzy się moment obrotowy na wale korbowym. Po otwarciu zaworów następuje wydech spalin.

Cykl spalania obejmuje jeden obrót wału korbowego, a nie dwa, jak w przypadku tradycyjnego silnika czterosuwowego. By możliwa była taka praca, część sprężarkowa musi wytworzyć ciśnienie równe ciśnieniu spalania. Wynosi ono 50 bar, w przypadku silnika wolnossącego i 130 bar przy zastosowaniu turbosprężarki. Dlatego stopień sprężania wynosi 75:1. Za dostarczanie paliwa odpowiada nowatorski układ bezpośredniego wtrysku Boscha.

Kanał łączący oba cylindry jest chłodzony, a przy otwieraniu zaworu kanału łączącego powstaje intensywne zawirowanie powietrza. Dzięki temu silnik Scuderi jest bardzo odporny na spalanie stukowe. Nie występuje ono przy ciśnieniach 2.5 bar dla silnika doładowanego oraz 1.5 bar dla silnika wolnossącego.

Potencjał doładowanego silnika Scuderii oceniany jest na 135 KM z 1 dm3 pojemności, mocy osiąganej przy 6000 obr./min.

Odzyskiwanie energii w wersji hybrydowej, odbywa się na drodze doładowania zbiornika powietrzem podczas hamowania
Fot. Scuderi

Silnik Scuderi oprócz bardzo dobrych osiągów może być konkurencją dla napędów hybrydowych. Zastosowano w nim zbiornik gromadzący sprężone powietrze. Przyłączony jest do kanału łączącego oba cylindry, z wykorzystaniem dodatkowego zaworu. Cała idea sprowadza się do odzyskiwania energii, przy hamowaniu silnikiem. Wtedy sprężarka napełnia zbiornik. Gdy po hamowaniu chcemy przyspieszyć, sprężarka nie musi już pracować, wystarczy powietrze ze zbiornika.

Na pewno ciężko będzie przebić się z tym rozwiązaniem na światowych rynkach motoryzacyjnych. Jednak na uwagę zasługuje kreatywność inżynierów Scuderi, a przede wszystkim konsekwencja w dążeniu do celu Carmelo Scuderi, który poświęcił się temu rozwiązaniu, pracując nad nim przez całe swoje zawodowe życie, nie licząc 15 mln dolarów z prywatnych funduszy przeznaczonych na rozwój pomysłu. Jego dzieło dokończyli synowie Salvatore, Nick oraz Stephen.

Wytrwałość godna podziwu, ale nie można się jej dziwić jeśli motorem napędowym jest pasja, a przecież motoryzacyjna pasja to motto naszego portalu… i życiowe paliwo redaktor naczelnej.

Więcej o Carmelo Joseph’ie Scuderi oraz jego patentach silnikowych przeczytasz klikając tu.

Zobacz jak działa silnik o rozdzielonym cyklu pracy.

Dane silnika Scuderi (1000 cm3):

Parametry

Silnik wolnossący

Silnik turbodoładowany

Prędkość obrotowa

6000 obr./min.

6000 obr./min.

Moc

Jak w silnikach konwencjonalnych

135 KM

Sprawność (pełne obciążenie)

Jak w silnikach konwencjonalnych

10-15% wyższa niż w silnikach konwencjonalnych

Sprawność (częściowe obciążenie)

10-15% wyższa niż w silnikach konwencjonalnych

15-20% wyższa niż w silnikach konwencjonalnych

Emisja

80% mniej NOx niż w silnikach konwencjonalnych

80% mniej NOx niż w silnikach konwencjonalnych

Ciśnienie robocze

50-65 bar

110-130 bar

Ciśnienie wtrysku

200 bar

200 bar

Stopień sprężania

75: 1 cylinder sprężania

50:1 cylinder pracy

75: 1 cylinder sprężania

50:1 cylinder pracy

 

Najnowsze

Kontroler prędkości i zaufania

Sprawdzi, z jaką prędkością prowadzi Twoja pociecha i czy na pewno była w pobliskim sklepie, a nie na drugim końcu miasta. Lemur Autovision to gadżet dla tych, którzy zgodnie z zasadą „jeśli nie ufasz to kontroluj" chcą sprawdzić styl jazdy swojego dziecka.

 

fot. rootfour.com

To niewielkie urządzenie może stać się zmorą wszystkich świeżo upieczonych kierowców, którzy z dumą zasiadają za kierownicami samochodów swoich rodziców i ruszają na swoje pierwsze wyprawy. Gadżet bowiem zbiera informacje o sposobie prowadzenia kierowcy (jest podłączony do pokładowego układu diagnostycznego) i przesyła je do niewielkiego, wyposażonego w ekran LCD breloczka. A tych informacji jest sporo: dystans, prędkość maksymalna, odbyte nagłe hamowanie. Nic się przed rodzicami nie ukryje… Szczególnie, że urządzenie zabezpieczone jest kodem PIN, a próba zmiany jego zabezpieczeń jest odnotowywana i wyświetlana w formie specjalnego komunikatu.

Zdaniem producenta Lemur Autovision to nie tylko sposób na szpiegowanie dzieci i sposób na weryfikację ich prawdomówności, ale i doskonały kontroler nas samych. Pytanie, czy nie mamy do roboty nic ciekawszego niż śledzenie parametrów niedawno odbytej przejażdżki?!

Urządzenie kosztuje około 280 zł i można go kupić tutaj.

 

fot. rootfour.com

 

Najnowsze

Kawa czy wino?

Jeśli wsiadasz do samochodu to najlepiej ani jedno ani drugie. Wyniki brytyjskich badań wskazują, że spożywanie płynów energetycznych zawierających kofeinę może być tak samo niebezpieczne, jak prowadzenie po alkoholu.

Spotkanie z koleżankami na kawie, a potem do samochodu? Lepiej napij się herbaty!
fot. Motocaina

O zbawiennym wpływie kawy na nasze zmęczenie mówimy dużo i nie wyobrażamy sobie bez niej życia, tymczasem pora się pogodzić z faktem, że nasze przekonania na temat kawy to często mity. Nadmiar kofeiny powoduje bowiem zakłócenia pracy serca, drgania mięśni i nieoczekiwane spadki koncentracji. Co więcej pobudzenie spowodowane kawą jest zwykle chwilowe i szybko zastępuje je nagłe, niebezpieczne dla prowadzącego, zmęczenie.

Podobnie reagujemy po napojach energetycznych, tj. Red Bull, Tiger itp.

Co więc robić gdy wyjeżdżamy w trasę, a zmęczenie daje o sobie znać? Jest na to kilka sposobów. Po pierwsze przerwa w czasie jazdy. Najlepiej wyjść z samochodu, dotlenić się i poruszać – kilka pajacyków i głębokich skłonów zawsze działa! 

Kawa potrafi kusić zapachem, a nawet wyglądem. Warto jednak zastanowić się przed jej wypiciem…
fot. Motocaina

Jako inny sposób na ospałość, specjaliści zalecają drzemkę, jednak trudno sobie wyobrazić spokojne spanie na opuszczonym parkingu. My polecamy więc picie zielonej herbaty, która podobnie jak kawa zawiera kofeinę, ale w zdecydowanie mniejszej, a tym samym bardziej bezpiecznej ilości. Co więcej, w jej składzie znaleźć można liczne związki o działaniu psychoaktywnym, m.in. teobrominę czy teaninę oraz substancje wspomagające utrzymanie prawidłowej wagi. Same plusy!

Najnowsze

Kobiety podczas zlotu Citroenów

- Nie wyobrażam sobie, że zmieniam markę, bo to są moje ulubione samochody. Dlatego przyszłam na paradę! - powiedziała Justyna Steczkowska podczas zlotu zabytkowych Citroenów, ktora odbył się w minioną sobotę w Warszawie. Nie zabrakło także Grażyny Wolszczak i innych kobiet - miłośniczek aut z duszą.

Justyna Steczkowska
fot. Frendl
Grażyna Wolszczak
fot. Frendl

Sobota 3 października była wyjątkowo uroczysta. Mimo chłodu tysiące Warszawiaków przybyły na Nowy Świat, aby z bliska przyjrzeć się zabytkowym samochodom, które uświetniły obchody 90-lecia Marki. Było ich równo pięćdziesiąt! Podobne parady miały miejsce tego samego dnia w Paryżu, Brukseli oraz Amsterdamie. Samochody ruszyły z Placu Teatralnego zgodnie z planem – równo o godz. 13:30, eskortowane przez policjantów na motocyklach.

To także świetna zabawa dla dzieci, które…
fot. Frendl
… od najmłodszych lat cieszy stara motoryzacja
fot. Frendl

Do właścicieli samochodów dosiedli się miłośnicy marki: Justyna Steczkowska, Grażyna Wolszczak, Pascal Brodnicki oraz Leszek Blanik. Również projektant Maciej Zień przybył pod Operę, aby podziwiać zabytkowe auta.

fot. Citroen
fot. Citroen
Anna Wódkiewicz – pilotka rajdowa
fot. Frendl

Po przejechaniu najpiękniejszą w Warszawie promenadą – ulicami Starego Miasta- kawalkada Citroënów znalazła się na Nowym Świecie, gdzie nastąpiła uroczysta prezentacja każdego z nich. Powszechny zachwyt odwiedzających wzbudziły Citroëny DS- model ten został uznany przez prestiżowy brytyjski magazyn Classic & Sports Car za najpiękniejszy samochód wszechczasów. Właściciele Citroënów 2CV, BL, CX, GS, a także SM i wszystkich innych automobili z chęcią pozowali do zdjęć i opowiadali o ciekawostkach technicznych związanych z ich samochodami.

W międzyczasie widzowie mieli okazję poznać kulisy rajdowego świata – o sporcie motorowym opowiadali  pilotka Anna Wódkiewicz, wraz z kierowcą rajdowego cyklu Citroën Racing Trophy Polska Arielem Piotrowskim. Wszyscy ci, którzy chcieli zasmakować rajdowych emocji, mieli do dyspozycji symulatory jazdy rajdowej, które okupowane były do godzin wieczornych.

Również Michelin, świętujący swoje 120 urodziny, pokazał spacerowiczom wyjątkową kolekcję opon retro.

 

 

Na Paradzie miała miejsce polska premiera Nowego Citroëna C3. Nowy model, który zadebiutuje w salonach wiosną przyszłego roku.

fot. Frendl
fot. Frendl

Najnowsze

Pamiętajmy o pieszych

Piesi, obok kierowców i ich pasażerów, to niezwykle ważni użytkownicy dróg. Często jednak zapominamy o tym, a i oni zapominają o swoim bezpieczeństwie. Fundacja Izabeli i Adama Małyszów wspiera odblaskową kampanię.

2009 rok – rokiem pieszego to kampania społeczna propagowana przez Fundację Adama Małysza. Znany skoczek wraz ze swoją żoną zachęca pieszych do noszenia elementów odblaskowych, ponieważ niewidoczni są zagrożeniem dla siebie samych narażając swoje życie oraz dla kierowców, którzy – tak jak kiedyś Adam Małysz – czasem mogą nie dostrzec nieoznakowanego człowieka poruszającego się poboczem drogi.

fot. roadlook.pl

Akcja, wspierana przez cieszyńską drogówkę to dobry przykład na połączenie kampanii medialnej z czynną pomocą i aktywnym uświadamianiem ludzi. Adam Małysz, zamierza wraz z policjantami odwiedzać szkoły i rozdawać odblaskowe gadżety najmłodszym Polakom (do dziś zostało rozdanych już ponad 12 tysięcy akcesoriów). Co ciekawe, w ramach akcji, odblaskowe opaski otrzymają również bywalcy cieszyńskich lokali gastronomicznych. Opaska do kufla piwa gratis to nietypowa promocja, która może mieć pozytywny oddźwięk w poprawie bezpieczeństwa wśród pieszych użytkowników dróg. I jak podają statystyki już ma – pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę, a statystyki wskazują na zdecydowany spadek  wypadków z udziałem nieoznakowanych pieszych.

Teraz pora liczyć, że akcja o charakterze lokalnym przeniesie się na większą część kraju. A czekając na jej wyniki, warto zaopatrzeć się w odblaskowe akcesoria. To niewielki wydatek a cena bezpieczeństwa ogromna…

Odblaskowych gadżetów szukaj na Allegro.

Źródło: roadlook.pl

Najnowsze